Adam Małysz
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Mateusz Dziubiński - 10 Grudnia 2020

Adam Małysz jest wściekły. Dosadne słowa, legenda ma dosyć. "To chore"

Adam Małysz tuż przed rozpoczęciem mistrzostw świata w lotach narciarskich w Planicy postanowił zabrać głos na temat ostatnich wydarzeń. Legendarny skoczek, który od kilku lat spełnia się w roli dyrektora polskiej kadry, w mocnych słowach powiedział, co myśli o decyzjach organizatorów MŚ. Chodzi o głośny ostatnio temat dotyczący bezpieczeństwa zawodników w trakcie obowiązkowych badań na obecność COVID-19.

  • W czwartek odbędą się kwalifikacje do konkursów indywidualnych mistrzostw świata w lotach narciarskich
  • Przed startem zawodów Adam Małysz ma kilka krytycznych uwag dla organizatorów
  • Legendarny w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego” skrytykował działania Słoweńców
  • Małysz jest niezadowolony ze sposobu badań na COVID-19

Adam Małysz udzielił wywiadu dla “Przeglądu Sportowego”, w którym wypowiedział się na temat mistrzostw świata w lotach. Już w czwartek w Planicy skoczkowie wystąpią w kwalifikacjach do konkursów indywidualnych. “Orzeł z Wisły” miał kilka gorzkich słów dla organizatorów imprezy.


Adam Małysz oburzony decyzją organizatorów MŚ

Już w czwartek najlepsi skoczkowie świata stawią się na legendarnej skoczni Letalnica w Planicy. Zawodnicy wezmą udział w sesji treningowej, a także kwalifikacjach do konkursów indywidualnych. W piątek i sobotę odbędą się zmagania indywidualne, które wyłonią nowego mistrza świata w lotach.

Zobacz także:Zacznie się 13 grudnia o 12:00. Służby już się przygotowują

W ostatnich dniach organizatorów nie rozpieszcza pogoda. Nad Planicą od poniedziałku non stop padał śnieg. Jak informowaliśmy już wcześniej, pojawiły się realne obawy, że aura może pokrzyżować rozegranie zawodów. We wtorek opady śniegu skutecznie utrudniły oddanie skoków testowych przedskoczkom.

Najgorętszym tematem ostatnich dni w Planicy jest jednak zupełnie co innego. Wielkie zamieszanie wywołała decyzja organizatorów MŚ na temat badań, które skoczkowie muszą przejść przed przystąpieniem do rywalizacji.

Zobacz także:Nie zarejestrowałeś się? Poniesiesz karę 1000 zł

Ogłoszono, że testy na obecność koronawirusa muszą przejść wszyscy zawodnicy. Jest to logiczne i nikogo nie dziwi. Wszyscy byli jednak zaskoczeni sposobem, a właściwie miejscem, w którym odbyć się miały owe testy.

Ogłoszono, że skoczkowie zostaną przebadani w jednej z miejscowych przychodni w Planicy. Wywołało to spore poruszenie, gdyż z placówki tej korzystają na co dzień także inni pacjenci. Powstała więc słuszna obawa o bezpieczeństwo i zdrowie skoczków w dobie pandemii koronawirusa.

- Klasyczna przychodnia w małym miasteczku, tłoczenie się w ciasnych korytarzach, gdzie przewija się masa przypadkowych ludzi... Mocny początek jednej z najważniejszych imprez sezonu - relacjonował Dominik Formela z portalu skijumping.pl.

Żenująca wpadka TVP na oczach milionów widzów. Wszystko poszło na żywo, Polacy nie mogli uwierzyćŻenująca wpadka TVP na oczach milionów widzów. Wszystko poszło na żywo, Polacy nie mogli uwierzyćCzytaj dalej


Małysz grzmi przed startem MŚ. “To chore”

Podejście organizatorów mistrzostw świata do kwestii badań nie podoba się Adamowi Małyszowi. Dyrektor naszej reprezentacji w rozmowie z “Przeglądem Sportowym” wyraził zdecydowaną opinię na ten temat. Legendarny skoczek interweniował nawet u dyrektora Pucharu Świata Sandro Pertile.

- We wtorek mieliśmy testy i wszyscy są negatywni, ale... w środę w Planicy znowu będą nas badali. Nie wiem, po co, to chore, żeby się testować dzień po dniu. Rozumiem po kilkudniowej przerwie, ale tak? - grzmi Małysz.

- Mówiłem mu (Sandro Pertile - przyp. red.), że nie może tak być. Czemu nie działamy tak jak Formuła 1? Lewis Hamilton miał pozytywny test, więc go odizolowano, ale reszta pracowała dalej. W piłce nożnej jest przecież podobnie - dodaje “Orzeł z Wisły”.

Źródło: "Przegląd Sportowy"

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News