Adam Małysz wzrost
EAST NEWS
Autor Łukasz Kowalski - 27 Listopada 2020

Przywiązali Małysza do kaloryfera, zaczęli bez wytchnienia ciągnąć za nogi. Apoloniusz Tajner przerwał milczenie

Adam Małysz na stałe zapisał się w historii polskiego sportu. Jego rywalizację w skokach narciarskich śledziła niemal cała Polska. Sukcesów Małysza nie byłoby bez współpracy z Apoloniuszem Tajnerem. Obecny prezes Polskiego Związku narciarskiego i były szkoleniowiec Polaków, opowiedział, jak musiał walczyć z tym, że u progu małyszomanii, "Orzeł z Wisły" okazał się za niski. Opowieści Tajnera brzmią jak średniowieczne tortury.

Adam Małysz 20 lat temu zachwycił całą Polskę swoimi startami w Pucharze Świata. "Orzeł z Wisły" na początku 2000 roku rozpoczął swój zwycięski marsz po pierwszą z czterech swoich Kryształowych Kul.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Adam Małysz mieszka w prawdziwym pałacu. Dom za miliony złotych, pławi się w luksusach
  2. Agata Młynarska usłyszała diagnozę, choroba jest nieuleczalna. W ostatnich tygodniach jej stan się pogorszył, nie była w stanie pracować
  3. Dziś podano wstrząsającą wiadomość. Zmarła uwielbiana Polka, była gwiazdą świata sportu
Mariusz Pudzianowski pochwalił się Mariusz Pudzianowski pochwalił się "Małą Pudzianką". Ma dopiero cztery miesiące, podobna do wujka? (FOTO)Czytaj dalej

Adam Małysz musiał był "wydłużony" przez sztab szkoleniowy

Początki rywalizacji w sezonie 2000/2001 były bardzo trudne dla Małysza. 23 listopada Polak wygrał kwalifikacje do konkursu w fińskim Kuopio, ale został zdyskwalifikowany. Organizatorzy uznali, że miał za długie narty.

Ówczesny trener polskiego skoczka, Apoloniusz Tajner, opowiedział po latach, że na wszelki wypadek, jeszcze przed kwalifikacjami piłką skrócili narty polskiego zawodnika o centymetr. Jednak to nie wystarczało.

Okazało się, że Małysz był za niski w stosunku do swoich nart o dwa centymetry. Wszystkie regulacje dotyczące długości nart skoczków są restrykcyjnie przestrzegane, zatem Małyszowi brakowało centymetra wzrostu, aby znaleźć się w granicach przepisów.

- Myśmy tak zinterpretowali tabelę przygotowaną przez FIS (Międzynarodowa Federacja Narciarska - przyp. red.), że żelazną piłką obcięliśmy Adamowi tyły nart o centymetr. A po kwalifikacjach powiedziano nam, że trzeba było o dwa - do 245, a nie 246 centymetrów. Uważaliśmy, że to błąd, więc zażądałem od Waltera Hofera powtórnego badania - powiedział Tajner cytowany przez Sport.pl.

Niedawny rywal Legii Warszawa dotkliwie ukarany. Dożywotnia dyskwalifikacja, UEFA podjęła decyzjęNiedawny rywal Legii Warszawa dotkliwie ukarany. Dożywotnia dyskwalifikacja, UEFA podjęła decyzjęCzytaj dalej

Dramatyczne opisy początku wielkiej kariery Adama Małysza

Organizatorzy zgodzili się na przeprowadzenie kolejnych pomiarów, które miały się odbyć następnego dnia rano. Sztab szkoleniowy Małysza miał całą noc, aby "przystosować" skoczka do za długich nart. Opis Tajnera przywołuje na myśl średniowieczne tortury.

- Wieczorem Adama zaczęliśmy naciągać. Myśmy go wiązali do klamki, potem do kaloryfera. Złapaliśmy go za ręce i ciągnęliśmy. Za nogi i ciągnęliśmy. Fizjoterapeuta rozciągał przestrzenie międzykręgowe. Po wszystkim położyliśmy Adama spać - wspominał Tajner.

- Rano się Adam oporządził, ja zamówiłem taksówkę i zaniosłem go do niej na plecach. Mało tego, jak zajechaliśmy pod hotel, to go wziąłem z auta na plecy i tak weszliśmy do holu, gdzie oczywiście wszyscy na nas dziwnie patrzyli. Następnie zniosłem Adama piętro w dół, pod salę, w której robiono pomiary. Koło schodów był drążek i na tym drążku Adama powiesiłem. Wisiał przez kilka minut, ile tylko mógł wytrzymać. Jak już nie nie dawał rady, to usiadł na schodach i czekaliśmy - opowiadał.

Działania sztabu szkoleniowego przyniosły rezultat. Małysz urósł aż o 1,7 centymetra. Jak wspomina obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego, władze Pucharu Świata nie mogły w to uwierzyć i dokładnie przebadali Małysza.

- Po tym pomiarze badali go na wszystkie strony, szukając przyczyny. Najpierw oglądali włosy Adama, sprawdzali, czy ich sobie nie podniósł, używając żelu. Później kazali mu zdjąć skarpetki i sprawdzali, czy czegoś do nich nie włożył. W końcu musieli uznać, że urósł - uśmiechał się Tajner.

Zobacz także w naszych serwisach:

  1. NASA ma niesamowite plany co do Marsa. Rozwiązanie, które pozwoli wrócić kolonizatorom na Ziemię
  2. Oliwia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pozuje w nietypowej sukni. Fani: "wyglądasz jak milion dolców"
  3. Jan Tomaszewski opowiedział o swoim spotkaniu z Diego Maradoną. "To było po prostu niemożliwe"
  4. Nagłe zmiany w Pucharze Świata w skokach. Ulubieniec fanów zachorował, podjęto decyzję o zmianie
  5. Adam Małysz mieszka w prawdziwym pałacu. Dom za miliony złotych, pławi się w luksusach
  6. Luka w przepisach pozwoli na zrobienie przeglądu auta... za darmo
  7. Leśnicy pracowali w lesie. Porażające znalezisko odebrało im mowę, grom z jasnego nieba

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News