Arkadiusz Milik
Facebook/SSC Napoli
Autor Wojciech Olszowy - 2 Stycznia 2021

Olympique Marsylia chce Milika za wszelką cenę. Za Polaka chcą oddać swoją największą gwiazdę

Arkadiusz Milik to obecnie najgorętsze polskie nazwisko na rynku transferowym. Codziennie pojawiają się informacje dotyczące jego sytuacji w Napoli. Teraz słyszymy, że do wyścigu o ściągnięcie Polaka włączył się Olympique Marsylia. Francuzi proponują włoskiemu klubowi wymianę Milika na jednego z ich najlepszych piłkarzy.

  • Arkadiusz Milik wciąż walczy o swój transfer
  • Wysoka cena, jaką postawiło Napoli odstrasza inne kluby
  • Niedawno chęć sprowadzenia Polaka wyraziło Olympiue Marsylia
  • Francuzi oprócz pieniędzy oferują także Floriana Thauvina

Arkadiusz Milik ma przed sobą nerwowe tygodnie. Rozpoczynające się właśnie okienko transferowe to dla niego ostatnia szansa, aby zmienić klub i zagrać jeszcze w tym sezonie. Na przeszkodzie stoi jednak Napoli i wysoka cena, jaką wystawili za Polaka. Interesuje się nim wiele klubów, ale wszystkie nie chcą wydawać za niego takiej sumy, jakiej oczekuje włoski zespół. Do gry włączyło się Olympique Marsylia, które oprócz pieniędzy chce zaoferować swojego zawodnika

Arkadiusz Milik na celowniku Marsylii

Praktycznie od początku trudnej sytuacji Arkadiusza Milika dowiadujemy się o kolejnych zespołach, które dołączają się walki o transfer Polaka. Niedawno w gronie zainteresowanych zaczęto wymieniać Olympique Marsylia. Wcześniej mówiło się o Interze Mediolan, Juventusie oraz Atlético Madryt.

Napoli otwarcie deklarowało, że nie będzie robić Milikowi problemów z transferem zimą. Jednak na dobrą sprawę te problemy robią. Zainteresowane jego usługami kluby wysyła do Napoli niskie oferty. Wszystko przez kończący się zaraz kontrakt piłkarza oraz fakt, że nie grał przez cztery miesiące. Dla wielu zespołów to duże ryzyko ściągać takiego zawodnika, więc nie powinny dziwić oferty na poziomie 6 milionów euro.

Tymczasem Napoli ustaliło za Arkadiusza Milika cenę, która według niektórych źródeł wynosi od 15 do 18 milionów euro. Aurelio De Laurentis nie ma zamiaru schodzić niżej ze swoimi wymaganiami i jeśli ktoś chce Polaka, musi wyłożyć na stół taką sumę, jakiej oczekuje klub. To właśnie ta kwestia torpedowała starania Milika o transfer latem i tak się dzieje teraz. Atlético już zakomunikowało, że nie spełni oczekiwań Napoli.

Właśnie dotarła do nas przykra wiadomość. Odszedł człowiek zasłużony dla polskiego sportu, wielka strataWłaśnie dotarła do nas przykra wiadomość. Odszedł człowiek zasłużony dla polskiego sportu, wielka strataCzytaj dalej

Właśnie na ten problem napotyka każdy klub, o czym właśnie przekonała się Marsylia. Francuzi oferowali Napoli transfer Milika za sześć milionów euro. Włosi oczywiście odrzucili tę propozycję.Marsylia wróciła jednak z nową ofertą, w której oprócz pieniędzy chcą wykorzystać swojego piłkarza Floriana Thauvina. Piłkarz także ma kontrakt do końca sezonu. Olympique chce w ten sposób przekonać Napoli, wyrównując zawodnikiem oczekiwania klubu.

Arkadiusz Milik musi odejść z Napoli

Właśnie ruszyło zimowe okienko transferowe, czyli ostatnia szansa Arkadiusza Milika na uratowanie obecnego sezonu. Polak chciał latem odejść z Napoli, ale do transferu nie doszło. Co chwilę pojawiały się doniesienia, że napastnik jest bliski podpisania kontraktu, ale za każdym razem coś stawało na przeszkodzie. Czas mijał, a Milik wciąż pozostawał zawodnikiem Napoli. Ostatecznie do transferu nie doszło.

Klub ukarał zawodnika i skreślił z listy uprawnionych do gry we wszystkich rozgrywkach. Oznaczało to, że Milika czeka długa przerwa od gry uzależniona od wyniku zimowych negocjacji. Jeśli zawodnikowi nie uda się zmienić w styczniu zespołu, to już do końca sezonu będzie bez gry. W takim przypadku jego wyjazd na EURO będzie praktycznie niemożliwy. Jerzy Brzęczek ufa zawodnikowi, ale tak długa absencja może być kluczowa przy podejmowaniu decyzji o powołaniach, ewentualny udział Milika byłby ogromną kontrowersją.

Na szczęście nie może narzekać na brak zainteresowania. Jego jedynym problemem jest upartość Napoli, które nie zamierza obniżać ceny. Być może upływający czas skusi władze klubu do ustępstw. Jeśli nie sprzedadzą Polaka teraz, to już na nim nie zarobią. Ten fakt może skłonić De Laurentisa do zmiany, aby przynajmniej kilka milionów euro wpadło do klubowej kasy.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News