Arkadiusz Milik
Facebook Arkadiusz Milik
Autor Piotr Mika - 3 Września 2020

Prezes Napoli zabrał głos ws. Arkadiusza Milika. Przyszłość Polaka jest przesądzona

Arkadiusz Milik wciąż nie może spokojnie przygotować się do nadchodzącego sezonu, a to wszystko za sprawą tego, że... wciąż nie wiadomo, w jakim klubie zagra. choć Polak trenuje z Napoli i bierze udział w grach sparingowych, to po słowach prezesa tego klubu możemy być praktycznie pewni, że 26-latek nie ma w nim żadnej przyszłości.

Arkadiusz Milik ma za sobą słodko-gorzki sezon, w którym co prawda wygrał z Napoli Puchar Włoch, to jednak stracił całą dobrą reputację w tym klubie na jaką pracował przez ostatnie lata. Wszystko związane jest z tym, że Polak już wcześniej zapowiedział, że chce odejść, a po koniec sezonu raził słabymi występami w koszulce Azzurrich.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Władze Wuhan biją na alarm. Sytuacja z początku pandemii się powtarza
  2. Nie żyje polski mistrz świata. Był absolutną legendą swojej dyscypliny
  3. Będą zmiany na liście czerwonych i żółtych stref. Rzecznik MZ wyjawił prawdę
Nie żyje wielka legenda boksu. Miał zaledwie 57 lat, straszliwa choroba pokonała go w mgnieniu okaNie żyje wielka legenda boksu. Miał zaledwie 57 lat, straszliwa choroba pokonała go w mgnieniu okaCzytaj dalej

Arkadiusz Milik odejdzie z Napoli

Od wielu tygodni spekuluje się na temat przyszłości 26-letniego napastnika, który od czterech sezonów reprezentuje barwy Napoli. Wcześniej wydawało się, że jego transfer do największego rywala tego klubu, Juventusu, jest już przesądzony. Teraz jednak wydaje się, że transakcja oddala się coraz bardziej.

Ze względu na zmianę trenera, sytuację finansową oraz zmiany na rynku transferowym Stara Dama zmieniła swoje priorytety na letnie okienko transferowe. Arkadiusz Milik to opcja droga nawet jak dla mistrza Włoch, zwłaszcza że władze Napoli nie chcą zejść zbytnio z ceny za Polaka. Dla Juve lepszą opcją jest pozyskanie Edina Dżeko z Romy, a może nawet Luisa Suareza z Barcelony i to całkiem za darmo!

Wcześniej można było zastanawiać się, czy Polak nie zostanie w Napoli, mimo słów prezesa Aurelio De Laurentiisa, że w takim wypadku 26-latek może nie być pierwszym wyborem trenera w nadchodzącym sezonie. Teraz wątpliwości nie ma już żadnych.

Spotkanie ostatniej szansy na linii Barcelona-Messi zakończone. Wiemy, czy obie strony się dogadałySpotkanie ostatniej szansy na linii Barcelona-Messi zakończone. Wiemy, czy obie strony się dogadałyCzytaj dalej

Prezes Napoli wyjaśnia przyszłość reprezentanta Polski

Choć opcja pozostania wydawała się dla Milika najgorszą, to wciąż była możliwa. Teraz jednak, po słowach Aurelio De Laurentiisa, nie ma na to praktycznie szans. - Koulibaly i Milik odchodzą. To dwaj bardzo dobrzy zawodnicy, będziemy wiedzieć, jak ich zastąpić. Jeśli nie przyjdą odpowiednie oferty, porozmawiamy o tym ponownie w przyszłym roku. - powiedział prezes Napoli w rozmowie z Canale 21.

Pytanie tylko, gdzie uda się Polak? Juventus oddala się coraz bardziej, a jeśli Roma nie odda Edina Dżeko, to również ten kierunek może się zamknąć. Niedawno pojawiła się informacja, że zainteresowana Arkadiuszem Milikiem jest także Fiorentina, ale trudno sobie wyobrazić, że Polak zrobi tak duży krok do tyłu w swojej karierze.

W tej sytuacji wygląda na to, że reprezentantowi Polski najłatwiej będzie opuścić Włochy. Arkadiusz Milik według doniesień mediów znajdował się w kręgu zainteresowań wielu klubów, m.in. Atletico Madryt, Tottenhamu, Newcastle czy Manchesteru United. Mimo to, wciąż brakuje konkretnych informacji na temat jego przyszłości - oczywiście oprócz tych, które mówią, że latem opuści Neapol.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Gdzie na grzyby? Wielu miejsc trzeba unikać, żeby nie musieć płacić srogiej kary
  2. Polacy wezmą udział w kolonizacji Księżyca. Europejska Agencja Kosmiczna jest zachwycona
  3. Justyna Żyła pokazała, jak spędza czas z dziećmi. Co na to Piotr? (FOTO)
  4. Nie żyje polski mistrz świata. Był absolutną legendą swojej dyscypliny
  5. Arkadiusz Milik przyjechał na zgrupowanie luksusowym autem. Ten potwór waży 2,5 tony, cena zwala z nóg
  6. Jeremy Clarkson, legendarny prowadzący Top Gear, pobity i oblany moczem w trakcie wakacji

Test i recenzja laptopa ASUS Zephyrus G14

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News