Arkadiusz Milik
Facebook SSC Napoli
Autor Mateusz Dziubiński - 9 Stycznia 2021

Transfer Arkadiusza Milika blokowany. Prawda wyszła na jaw, wszystko zdradził agent

Arkadiusz Milik od kilku miesięcy bezskutecznie stara się zmienić klub. Polski napastnik popadł w konflikt z dotychczasowym pracodawcą, czyli SSC Napoli i nie ma żadnych szans na grę. W zimie po zawodnika zgłosiła się jedna z najlepszych hiszpańskich drużyn, czyli Atletico Madryt. Milik nie przeniesie się jednak do La Liga. Dlaczego tak się stało, opowiedział znany włoski agent Fabrizio de Vecchi, który współpracuje z Polakiem. Wszystkiemu winne jest Napoli.

  • Arkadiusz Milik mimo kolejnych ofert transferowych pozostaje wciąż piłkarzem Napoli
  • W ostatnich dniach z transferu Polaka wycofało się Atletico Madryt
  • Fabrizio de Vecchio, znany włoski agent, zdradził, dlaczego Milik nie może opuścić Neapolu

Arkadiusz Milik może mieć ogromne problemy ze zmianą klubu również w zimowym oknie transferowym. Fabrizio de Vecchi, włoski agent, który współpracuje z polskim piłkarzem, zdradził w wywiadzie, że Napoli, czyli obecny klub Milika, skutecznie blokuje transfer.

Arkadiusz Milik więźniem Napoli?

Od wielu miesięcy trwa konflikt pomiędzy Arkadiuszem Milikiem a SSC Napoli, którego nadal jest zawodnikiem. Reprezentant Polski w lecie odmówił przedłużenia umowy i wyraził chęć odejścia. Z transferu jednak nic nie wyszło.

Polak został ostatecznie w Napoli i wpadł w spore kłopoty. Aurelio De Laurentiis, właściciel klubu, jasno zapowiedział, że Milik nie ma już szans na grę w jego zespole. Do decyzji tej przychylił się także trener Gennaro Gattuso. Nasz rodak nie został zgłoszony do rozgrywek Serie A i Ligi Europy.

Ostatni raz na boisku Arkadiusz Milik pojawił się w koszulce Napoli jeszcze w sierpniu. Od tamtego czasu jedynie trenuje, by pozostać w formie i wziął udział w kilku meczach reprezentacji Polski. Jeśli jednak na wiosnę 26-latek nie zacznie regularnie grać w klubie, selekcjoner Jerzy Brzęczek nie będzie mógł zabrać go na mistrzostwa Europy.

Piotr Żyła rozbawił Polaków do łez. W komiczny sposób zażartował z kolegi, kibice są zachwyceniPiotr Żyła rozbawił Polaków do łez. W komiczny sposób zażartował z kolegi, kibice są zachwyceniCzytaj dalej

Nowe światło na sytuację Polaka w Napoli rzucił znany włoski agent Fabrizio de Vecchio. Włoch w rozmowie z dziennikiem “AS” opowiedział, dlaczego nic nie wyszło z transferu Milika do Atletico Madryt. Hiszpanie chcieli pozyskać Polaka już od lata, jednak jak się okazuje, transakcję zablokowało Napoli.

Napoli żąda ogromnych pieniędzy za Arkadiusza Milika i skutecznie zniechęca kupców

Włoski klub domagał się zbyt dużych pieniędzy jak za zawodnika, którego umowa kończy się już w czerwcu 2021 roku. Napoli domagało się aż 15 milionów euro, na co Atletico się nie zgodziło.

- Odpowiedź jest bardzo prosta. Jak to często bywa na rynku, a ja zajmuję się tym od wielu lat, negocjacje z Atleti załamały się, ponieważ Napoli nie zaakceptowało ich oferty. Włoski klub żądał znacznie więcej pieniędzy niż Atletico byłoby w stanie wydać w tej chwili - powiedział włoski agent.

- Przede wszystkim chcę wyjaśnić, że z Arkadiuszem Milikiem i jego agentem Dawidem Pantakiem współpracuję od prawie roku. Pracujemy razem, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie dla niego i klubu. Arek od dawna zastanawiał się, czy przedłużyć kontrakt z Napoli i z biegiem czasu przekonał się, że czas na nowe doświadczenie. Mając 26 lat trzeba podejmować takie decyzje i myślę, że ma do tego pełne prawo - powiedział także dla "AS" de Vecchio.

- Podkreślam, że Milik zawsze był i jest profesjonalistą. Cały czas pracuje nad formą, trenuje dwa razy dziennie. Nie przestaje myśleć o powrocie na boisko, choć klub odsunął go od występów we wszystkich rozgrywkach. Czasami mam wrażenie, że Napoli woli, aby Polak siedział na trybunach i odszedł z klubu za darmo, zamiast otrzymać jakiekolwiek pieniądze, tak potrzebne podczas pandemii koronawirusa - dodał.

- Zainteresowanie Milikiem ze strony różnych klubów pokazuje, jak dobrym jest piłkarzem. I nie mówię tego tylko jako agent. Roma i Juventus były bliskie podpisania z nim kontraktu, ale z różnych powodów, w niektórych przypadkach wciąż trudnych do zrozumienia, negocjacje nie zakończyły się powodzeniem. Ale w piłce nożnej zdarza się to często. Nie wykluczam, że oba kluby wrócą po niego z nową ofertą. To dwie czołowe drużyny Serie A i byłoby zupełnie naturalne, gdyby znów zainteresowałyby się tak ważnym graczem jak Arek - powiedział na zakończenie de Vecchi.

Źródło: "AS"

Artykuły polecane przez redakcję ZeStadionu.pl:

Jak pożegnać się z pupilem? O najstarszym cmentarzu dla zwierząt w Polsce

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News