Arkadiusz Milik
Facebook/SSC Napoli
Autor Wojciech Olszowy - 15 Grudnia 2020

Arkadiusz Milik ostro skrytykowany. "To prawdziwa katastrofa"

Arkadiusz Milik ostatni mecz zagrał 15 listopada. Było to spotkanie reprezentacji Polski z Włochami. W swoim klubie zaś jest bez gry już od czterech miesięcy. O jego sytuacji wypowiedział się jeden z włoskich dziennikarzy. Nie są to przyjemne słowa dla polskiego napastnika.

  • Arkadiusz Milik chciał odejść z Napoli
  • Transfer jednak nie doszedł do skutku
  • Klub ukarał zawodnika odsuwając do składu
  • Polak pozostaje bez gry. Zimą musi zmienić otoczenie

Arkadiusz Milik znajduje się w jednym z najgorszych momentów swojej kariery. Bez gry jest tak naprawdę od czterech miesięcy. Na boisko wychodzi tylko w meczach reprezentacji Polski. Przyszłość napastnika pozostaje pod znakiem zapytania. Włoski dziennikarz, Alfredo Pedulla, komentuje sprawę, nazywając sytuację Milika katastrofą.

Arkadiusz Milik bez gry. Co go czeka?

Fatalna sytuacja Polaka zaczęła się latem. Ogłosił władzom Napoli, że chce odejść. Napoli nie miało z tym problemów. Aurelio De Laurentis miał jednak konkretne wymagania, jakie należało spełnić. Milik również nie akceptował niewystarczających jego zdaniem ofert. W efekcie czas upływał, a przyszłość 26-latka pozostawała niejasna. Okienko transferowe się zamykało, a napastnik pozostawał bez nowego pracodawcy. Ostatecznie nie udało mu się odejść z Neapolu. Został, a klub go ukarał za brak lojalności. Nie został on uwzględniony na liście zawodników uprawnionych do gry w żadnych rozgrywkach.

Oznacza to, że jeśli zimą nie znajdzie klubu, straci cały sezon, a w konsekwencji nie pojedzie na Mistrzostwa Europy. Jerzy Brzęczek powoływał Milika, mimo iż nie grał w klubie. Dawał mu szanse. Chciał podtrzymać morale zawodnika i pokazać mu, że w tym trudnym momencie może na niego liczyć. Pytanie jednak czy będzie tak samo, gdy zostaną wysłane powołania na EURO. Arek będzie blisko rok bez regularnej gry.

Wszystko tak naprawdę w rękach Milika. Za chwilę otwarte zostanie zimowe okienko transferowe. Dla piłkarza to ostatnia szansa, by uratować sezon i swój wyjazd na europejski czempionat. Jeśli i teraz nie znajdzie nowego klubu, taka okazja nadejdzie dopiero latem. Sytuacja będzie o tyle łatwiejsza, że nie będzie go już wiązała umowa z Napoli. Ta wygasa wraz z końcem sezonu. Pytanie tylko, kto zdecyduje się na napastnika, który przez rok nie grał.

Tak mieszka Adam Małysz. Nieprawdopodobne luksusy, posiadłość nie z tej ziemi (FOTO)Tak mieszka Adam Małysz. Nieprawdopodobne luksusy, posiadłość nie z tej ziemi (FOTO)Czytaj dalej

Włoskie media donoszą, że zainteresowanie Milikiem jest. Najpoważniej o pozyskaniu Polaka myśli Inter Mediolan. Antonio Conte widzi go w swoim zespole. Pojawił się jednak duży problem. Inter nie wyszedł z grupy Ligi Mistrzów. Nie dostał się nawet do Ligi Europy. Oznacza to brak pieniędzy. Właściciel klubu już zapowiedział zaciskanie pasa. Na jakiekolwiek transfery zimą szanse są bliskie zera. Napoli już zapowiedziało, że nie przyjmie oferty poniżej 20 milionów euro.

Arkadiusz Milik ostro krytykowany przez dziennikarza

Sytuacja Milika jest trudna. Na temat wypowiedział się słynny włoski dziennikarz, Alfredo Pedulla. Skrytykował on piłkarza za to, że nie przyjął oferty jaką składała mu Fiorentina - 4 miliony euro za sezon. Zachowanie Polaka nazwał "nieprzyzwoitym". Według Pedulli, decyzje napastnika są także "trudne do rozszyfrowania".

Napastnik w nieprzyzwoity sposób odrzucił kilka ważnych ofert, na przykład 4 miliony euro z Fiorentiny. Teraz Napoli może wziąć sprawy w swoje ręce i zdecydować według własnego uznania. Nie ulega wątpliwości, że ta sytuacja jest bardzo trudna to rozszyfrowania - oznajmił dziennikarz.

Sytuacja, jaka wytworzyła się między Arkiem Milikiem a Napoli jest prawdziwą katastrofą. Nikt nie zaoferuje Neapolitańczykom więcej niż dziesięć milionów euro w styczniu. De Laurentiis nie zdradza szczegółów i jest to właściwe stanowisko. - tłumaczy Pedulla.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News