Artur Szpilka
Facebook Knockout Promotions
Autor Mateusz Dziubiński - 10 Marca 2020

Promotor Szpilki wydał oświadczenie ws. kontrowersyjnej wygranej. Zdradził plany pięściarza na przyszłość

Artur Szpilka podczas sobotniej gali Knockout Boxing Night 10 pokonał na punkty Siergieja Radczenkę. Gala zakończyła się skandalem, gdyż większość kibiców i ekspertów uznała Ukraińca za zwycięzcę pojedynku. Do sytuacji odniósł się promotor Szpilki.

Artur Szpilka na długo zapamięta miniony weekend. Polak po porażce w lipcu zeszłego roku z Dereckiem Chisorą zmienił kategorię wagową na junior ciężką i do pojedynku z Siergiejem Radczenką przystępował w roli faworyta. Ukrainiec miał za sobą fatalną serię trzech porażek z rzędu. W łomżyńskiej hali jednak to on okazał się znacznie lepszy, kładąc nawet Szpilkę dwukrotnie na deski. Dlatego ogłoszone decyzją sędziów zwycięstwo Polaka spotkało się z ogromną krytyką ludzi związanych z organizacją gali i ekspertów.

Artur Szpilka vs Siergiej Radczenka znów staną przeciwko sobie?

Promotor Artura Szpilki i szef Knockout Promotions wydał we wtorek oświadczenie w sprawie decyzji sędziów.

"Werdykt, który został ogłoszony w walce wieczoru gali Knockout Boxing Night 10 uważamy za kontrowersyjny i krzywdzący dla Sergieja Radczenki. Jest nam bardzo przykro, że ten kontrowersyjny werdykt medialnie przykrył inne aspekty tej imprezy oraz efekty naszej wielotygodniowej, ciężkiej pracy (...) W związku z zaistniałą sytuacją naszym głównym celem jest niezwłoczne doprowadzenie do rewanżowej walki między Arturem Szpilką oraz Sergiejem Radczenką. Prowadzimy rozmowy z naszymi ukraińskimi przyjaciółmi i jesteśmy przekonani, że taki rewanż będzie miał miejsce" - napisał Andrzej Wasilewski w dokumencie zamieszczonym na Twitterze.

Jak widać, priorytetem dla grupy promotorskiej jest zorganizowanie ponownego starcia między Szpilką i pięściarzem z Ukrainy.

Pierwsza walka unieważniona?

Po kontrowersyjnym werdykcie pojawiło się sporo głosów, jakoby sobotnia walka miała zostać unieważniona. Chcieć tego miał podobno sam Artur Szpilka. W oświadczeniu Wasilewskiego znaleźliśmy również odpowiedź na to pytanie.

"Jednocześnie stanowczo podkreślamy, że jak każda grupa promotorska na świecie jesteśmy związani powszechnie obowiązującymi regulaminami, które w sytuacjach takich, z jaką mamy do czynienia, nie przewidują zmian werdyktów" - czytamy.

Prezes Knockout Promotions podkreślił również, że tego typu sytuacje są nieodzowną częścią sportu, przywołując kilka przykładów z historii boksu, między innymi walkę Andrzeja Gołoty z Chrisem Byrdem, kiedy to Polak, choć był wyraźnie lepszy, przegrał na punkty z Amerykaninem.

"Choć są to wydarzenia głęboko niekorzystne i niesprawiedliwe, to jednak stanowią część naszej wspaniałej dyscypliny. Knockout Promotions dokłada wszelkich starań, aby zdarzały się jak najrzadziej lub też wręcz nie miały miejsca na organizowanych przez nas wydarzeniach" - napisał promotor Artura Szpilki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Bardzo mocne słowa właściciela polskiego biura podróży. "Bankructwa na szeroką skalę"
  2. Trzy nowe przypadki koronawirusa w Polsce, w tym jeden w Warszawie. Do akcji wkracza policja
  3. 22-letni piłkarz zmarł nagle w trakcie meczu. Nagranie tylko dla widzów o mocnych nerwach (WIDEO)
  4. Towarzyski mecz reprezentacji Polski przełożony. Organizatorzy nie wiedzą, co będzie dalej
  5. Właściciel legendarnego klubu zarażony koronawirusem. Spotkał się z piłkarzami, niepokojące doniesienia
  6. Lidl znienacka zmienia ceny 300 produktów, przecieramy oczy. Wszystko przez zmianę przepisów

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News