Bayern Monachium kontuzja
Inderlied/Kirchner via www.imago-images.de/Imago Sport and News/
Autor Łukasz Kowalski - 20 Grudnia 2020

Znamy wyniki badań gwiazdora Bayernu Monachium. Ważne wiadomości dla kibiców, lekarze zajęli stanowisko

Bayern Monachium w sobotę po dwóch trafieniach Roberta Lewandowskiego uporał się z Bayerem Leverkusen 2:1 i odzyskał pozycję lidera Bundesligi. Po meczu bawarskich kibiców martwiła kontuzja Kingsleya Comana. Francuski skrzydłowy jeszcze w pierwszej połowie musiał zejść z boiska z powodu urazu. Niemieckie media podają, że kontuzja skrzydłowego nie jest tak groźna, jak początkowo zakładano.

⦁ Bayern Monachium w sobotnim spotkaniu przeżył chwile grozy
⦁ Już w pierwszej połowie z powodu kontuzji boisko musiał Kinglsey Coman
⦁ Badania wykazały, że uraz zawodnika nie jest tak poważny, jak początkowo zakładano
⦁ Coman wróci do gry już na początku roku

Bayern Monachium w sobotę nie bez problemów uporał się z Bayerem Leverkusen. Mistrzowie Niemiec dzięki dwóm trafieniom Roberta Lewandowskiego pokonali Aptekarzy 2:1 i odebrali im pozycję lidera Bundesligi.

Wielki występ Polaka nie przyćmił problemów, z jakimi Bawarczycy będą musieli się mierzyć w najbliższych tygodniach. W trakcie przerwy zimowej Hansi Flick będzie musiał popracować z zespołem szczególnie nad defensywą. W ośmiu ligowych meczach z rzędu Bawarczycy nie potrafili zachować czystego konta.

Bayern Monachium odetchnął z ulgą. Kontuzja Comana nie tak poważna

Kibiców zmartwiła także kontuzja Kingsleya Comana. Francuski skrzydłowy starł się na boisku z Moussą Diabym. Od razu na boisku pojawiła się służba medyczna i wiadomo było, że ze zdrowiem Comana nie jest najlepiej. W 32. minucie Francuza zmienił Leroy Sane.

Okazuje się, że uraz Comana nie jest tak groźny, jak początkowo zakładano. "Kicker" informuje, że zawodnik jest już po badaniach i wstępne prognozy mówią, że na boisko wróci już na początku nowego roku. Piłkarz ma być gotowy do gry już 3 stycznia na mecz z 1.FSV Mainz 05.

Tomasz Hajto wspomina mecz przeciwko Robertowi Lewandowskiemu. Nie obyło się bez przechwałekTomasz Hajto wspomina mecz przeciwko Robertowi Lewandowskiemu. Nie obyło się bez przechwałekCzytaj dalej

- Kingsley Coman doznał napięcia tylko w lewym ścięgnie podkolanowym podczas sobotniego starcia na szczycie tabeli Bundesligi z Bayerem 04 Leverkusen. Zostało to potwierdzone przez badanie wykonane przez oddział medyczny FC Bayern - napisał klub w oświadczeniu.

Coman w tym sezonie jest jednym z najlepszych piłkarzy Bayernu Monachium. W piętnastu meczach tego sezonu strzelił pięć goli i zanotował aż dziewięć asyst. Jego strata byłaby wielkim ciosem dla zespołu Hansiego Flicka.

Szczególnie patrząc na rozczarowującą postawę Sane w tym sezonie. Skrzydłowy reprezentacji Niemiec w sobotni wieczór po raz kolejny pokazał, że wciąż pozostaje bez formy. Trener Flick wprowadził go w 32. minucie z Comana, a zdjął już w 68.

- Flick dał Sane lekcję. Dostał maksymalną karę: został zmieniony i nie wyglądało to na kontuzję. Wchodził w pojedynki defensywne raz po raz, dokładnie w ten sposób, którego trener nie może znieść. Był zamieszany w wyrównującego gola, bo jego aksamitna piłka posłana do przodu dała przestrzeń do dośrodkowania Mullerowi, ale Flick pozostał przy opinii, że Sane potrzebuje upomnienia - napisali dziennikarze "Suddeutsche Zeitung".

Trudny czas w Bayernie dla Leroya Sane

Sane dołączył do mistrzów Niemiec przed rozpoczęciem tego sezonu z Manchesteru City. Do tej pory zagrał w 16. meczach, w których zaliczył 5 goli i zanotował 3 asysty. Po meczu w obronie swojego kolegi stanął Lewandowski.

- Leroy potrzebuje czasu - mówił po meczu Polak. - Dopiero co wyleczył kontuzje. Jestem przekonany, że po Nowym Roku pokaże swoją wartość. To znakomity gracz. Trzymam za niego kciuki! - dodał.

Mecz z Bayerem był dla Bayernu ostatnim spotkaniem w tym roku. Bawarczycy są liderami z dwoma punktami przewagi nad Aptekarzami i RB Lipsk. Z kolei Lewandowski z dorobkiem 17. goli pozostaje liderem klasyfikacji strzelców.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

d

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News