Bayern Monachium
YouTube tvnpl
Autor Mateusz Dziubiński - 27 Października 2020

Robert Lewandowski perfidnie oszukany na wielkie pieniądze. Zorientował się w ostatniej chwili, znamy szczegóły

Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie już dzisiaj zmierzy się w spotkaniu drugiej kolejki Ligi Mistrzów z Lokomotiwem Moskwa. Do spotkania pozostało jeszcze kilka godzin, a na razie więcej mówi się o aferze, jaka wybuchła w związku z byłym agentem “Lewego”. Jak się okazuje, gracz Bayernu miał zostać przez niego oszukany na wielką sumę pieniędzy. Piłkarz zorientował się w ostatniej chwili.

Bayern Monachium czeka we wtorek pojedynek w Lidze Mistrzów z Lokomotiwem Moskwa. W spotkaniu tym obejrzymy zapewne Roberta Lewandowskiego, który ma jednak sporo zmartwień poza boiskiem. Jego byłego agenta zatrzymali funkcjonariusze policji.

Były menadżer Roberta Lewandowskiego zatrzymany. Miał szantażować piłkarza, dziś usłyszy zarzutyByły menadżer Roberta Lewandowskiego zatrzymany. Miał szantażować piłkarza, dziś usłyszy zarzutyCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Jakub Błaszczykowski czaruje jak za najlepszych lat. Co za bramka w Ekstraklasie, ręce składają się do oklasków (WIDEO)
  2. Wszyscy się mylili. Koronawirus zaraża inaczej niż sądziliśmy, nowe odkrycie nie pozostawia złudzeń
  3. Kamil Stoch grzmi przed nowym sezonem Pucharu Świata. "Cel uświęca środki", może zostać najlepszym w historii


Bayern Monachium w środku zamieszania z byłym agentem Lewandowskiego

We wtorkowy poranek pojawiły się informacje, które wstrząsnęły Polską. Komenda Stołeczna Policji dokonała zatrzymania byłego menadżera Roberta Lewandowskiego. Cezary K. został aresztowany w związku z podejrzeniem o kierowanie gróźb karalnych pod adresem piłkarza Bayernu Monachium.

Funkcjonariusze policji dokonali przeszukania domu oraz siedziby firmy prowadzonej przez Cezarego K. Jak zdradził rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś, zatrzymany miał grozić reprezentantowi Polski o domagać się od niego zapłaty 20 milionów euro.

Teraz Cezary K. czeka na postawienie mu zarzutów przez prokuraturę, która może także zastosować wobec niego środki zapobiegawcze, jak choćby areszt. Sprawa ma oczywiście związek z konfliktem pomiędzy Lewandowskim, a jego byłym agentem, który wybuchł już kilka miesięcy temu.

Niedawno Robert Lewandowski zdecydował się wytoczyć proces swojemu dawnemu współpracownikowi, który w mediach zarzucał piłkarzowi, że ten wraz z małżonką nielegalnie wydawał pieniądze należące do swojej firmy. Zatrzymany sugerował także, że Lewandowski unikał płacenia podatków.

Niefortunny wpis Anny Lewandowskiej. Spadła na nią fala krytyki, trenerka zaczęła się kajać (FOTO)Niefortunny wpis Anny Lewandowskiej. Spadła na nią fala krytyki, trenerka zaczęła się kajać (FOTO)Czytaj dalej


Chcieli oszukać Lewandowskiego na wielkie pieniądze

Więcej światła na całą sprawę postanowił rzucić znany dziennikarz Krzysztof Stanowski. Współtwórca Kanału Sportowego na YouTube, a także portalu weszlo.com opublikował specjalny wpis, w którym zdradził historię sprzed kilku lat. Dotyczy ona negocjacji Roberta Lewandowskiego z Bayernem Monachium w sprawie nowego kontraktu, w którym uczestniczył jego była agent.

- 13 grudnia 2016 roku, Monachium. Tego dnia o 13:00 Robert Lewandowski ma przedłużyć kontrakt z Bayernem. Jednak, gdy siada za stołem i bierze do ręki długopis, decyduje się przed parafowaniem umowy sprawdzić jej dwa najważniejsze punkty — długość oraz roczne zarobki. Względem wcześniejszych warunków, które przekazał menedżerom, zarobki nie zgadzają się o milion euro, a długość — o rok. Kontrakt jest za niski i za długi - pisze Stanowski.

Robert Lewandowski choć był zaskoczony rozbieżnościami, zdecydował się podpisać umowę. Szybko zorientował się jednak, że warunki kontraktu zostały zmienione za sprawą jego ówczesnych menadżerów.

- Lewandowski dobrze pamięta, jak w jego domu K. i Barthel przedstawiali warunki nowej umowy z Bayernem. Miała obowiązywać do 2020 roku i przynosić każdego roku 15 milionów euro. Zapisał to. Teraz jednak siedzi przy kartkach papieru przygotowanych przez klub, przy współpracy z jego menedżerami. Kluczowe wartości nie zgadzają się. Ostatecznie mówi do K. i Barthela: - Oddacie mi te pieniądze z waszej prowizji - zdradza Krzysztof Stanowski.

Wygląda zatem na to, że reprezentujący wówczas interesy kapitana reprezentacji Polski agenci, liczyli na większą prowizję od nowej umowy swojego klienta. To właśnie ta sytuacja m.in. zapoczątkowała rozłam we współpracy. Pozostaje nam czekać na dalszy rozwój wydarzeń.

Źródło: Twitter

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Agnieszka Chylińska nie wytrzymała, postanowiła mówić. "Dwoje moich dzieci jest dzieciakami szczególnej troski. Nie przypominam sobie, żeby ktoś mi pomagał"
  2. Zmarł prezes Samsunga. Mężczyzna niedawno był hospitalizowany
  3. Justyna Żyła znów zaskoczyła całą Polskę. Nie będzie już więcej kontrowersji? Piotr Żyła i tysiące Polaków odetchną z ulgą
  4. Kapitalny gol reprezentanta Polski. Huknął jak z armaty, Polak bohaterem, Jerzy Brzęczek da mu więcej szans?
  5. Genialny Robert Lewandowski. Znowu dominował, Eintracht na kolanach, trzy bramki Polaka
  6. Rząd wprowadza zmiany i wysokie kary. Lepiej się na nie przygotować
  7. Nie wierzysz w działanie maseczek? Pierwsze poważne badanie, które obnaża ich skuteczność

Test maseczek ochronnych - który rodzaj jest najskuteczniejszy?

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News