Cracovia - Lechia Gdańsk
Zestadionu.pl
Autor Łukasz Kowalski - 24 Lipca 2020

Festiwal bramek i emocji w finale Pucharu Polski. Wielki triumf Cracovii

Cracovia - Lechia Gdańsk dały prawdziwy popis gry w finale Pucharu Polski. Po dogrywce piłkarze Cracovii wywalczyli pierwszy w swojej historii krajowy Puchar. Bohaterem spotkania został Mateusz Wdowiak, który w 117 minucie strzelił decydującego gola. "Pasy" zdobyły swoje pierwsze trofeum od 72. lat.

Cracovia - Lechia Gdańsk spotkały się w finale Pucharu Polski. Triumf w tych rozgrywkach miał pozostawić pozytywny punkt po niezbyt udanym sezonie w wykonaniu obu zespołów. Drużyny, które miały liczyć się w walce o mistrzostwo Polski, zakończyły sezon Ekstraklasy poza podium i poza eliminacjami do Ligi Europy.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Porażające sceny na pogrzebie Andrzeja Strzeleckiego. Nikt się nie spodziewał
  2. Masz stary dowód osobisty? Gratulacje, możesz zyskać ogromne pieniądze
  3. Wyjawili nowe informacje ws. bonu turystycznego. Padła data, która ucieszy Polaków
Robert Lewandowski jednak ze Złotą Piłką. Eksperci nie mają wątpliwościRobert Lewandowski jednak ze Złotą Piłką. Eksperci nie mają wątpliwościCzytaj dalej

Cracovia - Lechia Gdańsk: niezwykłe emocje w finale Pucharu Polski

Finał Pucharu Polski początkowo był zaplanowany na 2 maja. Odkąd prezesem PZPN został Zbigniew Boniek, starał się on odbudować prestiż tych rozgrywek. Od kilku już lat mecz finałowy miał stałą datę i arenę, którą był Stadion Narodowy w Warszawie. Pandemia koronawirusa spowodowała, że zarówno data, jak i stadion finału musiały zostać zmienione.

Cracovia w półfinale rozegranym na początku lipca rozbiła Legię Warszawa 3:0. Z kolei zawodnicy Lechii Gdańsk awansowali po emocjonującym meczu półfinałowym przeciwko Lechowi Poznań. Piłkarze trenera Stokowca pokonali zawodników "Kolejorza" dopiero po rzutach karnych.

Na stadionie w Lublinie w decydującym spotkaniu Pucharu Polski zmierzył się ubiegłoroczny triumfator tych rozgrywek Lechia Gdańsk oraz Cracovia, dla której był to pierwszy finał Pucharu Polski w jej niemal 120-letniej historii. Dla obu klubów Puchar Polski ma być przepustką do europejskich pucharów.

Pierwszą połowę lepiej rozpoczęli gracze Lechii Gdańsk. Podopieczni trenera Piotra Stokowca zdecydowanie bardziej agresywnie doskakiwali do rywali i zmuszali ich do błędu. Taka gra przyniosła skutek w 21 minucie. Błąd obrońców wykorzystał Flavio Paixao, który przejął piłkę tuż przed polem karnym Cracovii. Portugalczyk podał do Zarko Udovicicia, który dośrodkował w pole karne do niepilnowanego Ormana Haydarego. Afgańczyk pięknym strzałem z woleja dał Lechii prowadzenie 1:0.

Po straconej bramce zawodnicy Cracovii zdecydowanie ruszyli na bramkę strzeżoną przez Zlatana Alomerovicia. Zawodnicy "Pasów" razili niedokładnością w środku pola albo zmuszeni byli do dośrodkowań w pole karne, gdzie królował Michał Nalepa z Mario Malocą. Chwilę przed przerwą Cracovia mogła stracić drugiego gola, ale zamieszania w polu karnym nie wykorzystali zawodnicy Lechii.

Mateusz Borek nie wytrzymał. Został zapytany na wizji o zdjęcia swojego nagiego ciała, posypały się wulgaryzmy, awantura na wizjiMateusz Borek nie wytrzymał. Został zapytany na wizji o zdjęcia swojego nagiego ciała, posypały się wulgaryzmy, awantura na wizjiCzytaj dalej

Puchar Polski dla Lechii Gdańsk/ Cracovii

Na drugą połowę zdecydowanie lepiej wyszli zawodnicy Cracovii, którzy starali się doprowadzić do wyrównania. Zawodnicy prowadzeni przez Michała Probierza zaczęli grać bardziej dynamicznie i dochodziła do kolejnych sytuacji strzeleckich. Przewaga Cracovii została udokumentowana w 65 minucie przez Pelle van Amersfoorta, który miał dużo miejsca w polu karnym na przyjęcie piłki i szczęśliwym strzałem pokonał bramkarza Lechii.

Przez długo czas to zawodnicy Cracovii prowadzili grę na połowie przeciwników. Gracze Lechii zostali zmuszeni do grania szybkimi kontratakami, które nie przynosiły efektów. W 75 minucie dośrodkowanie Mateusza Wdowiaka wykorzystał Cornel Rapa, ale jego gol prawidłowo nie został uznany, ponieważ Rumun trafił do siatki po uderzeniu piłki ręką.

Sytuacja Lechii skomplikowała się w 79. minucie spotkania. Mario Maloca w bezmyślny sposób kopnął van Amersfoorta i obejrzał czerwoną kartkę. Grająca w przewadze Cracovia stwarzała zagrożenie pod polem karnym Lechii Gdańsk, ale to piłkarze Piotra Stokowca strzelili gola. Patryk Lipski, który wszedł na boisko 83 minucie, niespełna 120 sekund później strzałem głową dał Lechii prowadzenie 2:1.

Cztery minuty później znów był remis. Dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał David Jablonsky, który strzałem głową doprowadził do wyrównania. Do końca regulaminowego czasu gry wynik już się nie zmienił i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było kolejnych 30 minut.

Od początku dogrywki kolejne okazje stwarzała sobie Cracovia, która jednak nie potrafiła potwierdzić golem swojej przewagi. Przez długi czas wydawało się, że do wyłonienia zwycięzcy będą potrzebne rzuty karne. W 117 minucie zawodnicy Cracovii przeprowadzili składną akcję zakończoną golem Mateusza Wdowiaka na 3:2.

Cracovia tym samym zdobyła swój pierwszy Puchar Polski i historii pierwsze od 72 lat trofeum. W 1948 roku "Pasy" zdobyły ostatni tytuł mistrzów Polski. Na początku sierpnia drużyna Michała Probierza pozna swoich pierwszych rywali w eliminacjach do Ligi Europy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Matka zrobiła przy malutkiej córce niewybaczalną rzecz. Wstrząsające sceny, mogło się skończyć tragedią
  2. Prezes ZUS jasno o wieku emerytalnym: Polacy powinni pracować dłużej, do wykonania ogrom pracy
  3. Chińczycy znaleźli największą dziurę świata. "Smocza Dziura" jest w centrum konfliktu zbrojnego
  4. Była żona zrujnuje Piotra Żyłę? Eksperci apelują do popularnego skoczka
  5. Arkadiusz Milik jednak przejdzie do giganta? Pojawiła się wielka szansa dla Polaka
  6. Żona Radosława Majdana zadziwia. Jej żart oburzył tysiące Polaków, wyśmiewa się z bardzo ciężko chorych? (FOTO)
  7. Zabierają prawa jazdy na potęgę. W wakacje możesz je stracić nie tylko za prędkość

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News