Dawid Janczyk
youtube.com/SlaskiSportTV - Partner sportowy numer jeden
Autor Mateusz Wysokiński - 8 Października 2020

Dawid Janczyk. Smutna historia piłkarza, który miał być następnym Lubańskim. Odbuduje swoją karierę?

Dawid Janczyk to wyjątkowo smutna persona polskiej piłki nożnej. Napastnik, który zapowiadał się na jednego z najlepszych na świecie i w młodym wieku dołączył do silnego CSKA Moskwa, jest już postacią dość zapomnianą i wymienianą przez fanów w kontekście najbardziej straconego talentu polskiej piłki nożnej. Zawodnik od pewnego czasu próbuje się odbudować i skończyć z nałogami, które go pogrążyły. Czy tym razem wygra z alkoholizmem i powróci nie tylko, jako piłkarz, ale także człowiek?

Dawid Janczyk jest postacią, której nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi polskiej piłki nożnej. Przed laty, zawodnik zapowiadal się na najlepszego napastnika na świecie i czarował na młodzieżowych mistrzostwach świata, gdzie dorównywał klasą takim graczom, jak m.in. gwiazdor Manchesteru City - Sergio Kun Aguero. Niestety, kariera Polaka nie rozwinęła się tak dynamicznie, jak jednego z najlepszych strzelców w Premier League, a sam pogrążył się w depresji, alkoholiźmie i od lat, nieskutecznie, próbuje odbudować się jako piłkarz.

Dawid Janczyk - smutne dzieje największego talentu w historii polskiej piłki

Nim nastała era Roberta Lewandowskiego, wszyscy fani w Polsce pokładali wielkie nadzieje w Janczyku, który wyrastał na prawdziwą gwiazdę Legii Warszawa i młodzieżowej reprezentacji Polski, w której pokazał się ze znakomitej strony w trakcie mistrzostw świata w 2007 roku. Po tamtym mundialu, po Polaka zgłosiło się wiele, znakomitych klubów. Najwięcej pieniędzy oferowało jednak CSKA Moskwa, a sama Legia chciała jak najwięcej zarobić na graczu. Janczyk wyruszył więc do stolicy Moskwy, gdzie zaczął się jego upadek. Nie dość, że nie wywalczył sobie miejsca w składzie, to na dodatek tam zaczął pić.

Po nieudanej przygodzie z CSKA, zawodnik próbował swoich sił w Belgii, gdzie radził sobie ze zmiennym szczęściem. Tam też jednak, zaczęły się pogłębiać jego problemy z alkoholem. Gdy wrócił do Polski, był już cieniem piłkarza, który walczył z chorobą alkoholową i dostawał szansę od wielu klubów, na odbudowanie. Pomocną dłoń wyciągnęły rezerwy Legii Warszawa, Piast Gliwice, Sandencja Nowy Sącz, KTS Weszło, Odra Wodzisław Śląski i MKS Ciechanów. Jednak w każdym z tych miejsc alkohol wygrywał z talentem 9-krotnego reprezentanta Polski. Ostatnio zawodnik dołączył do LZS Piotrówka i jeśli wierzyć medialnym przekazom, postanowił się zmienić - gra w klubie i już nie zagląda do butelki.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News