Dawid Kubacki
ANDRZEJ IWANCZUK/Reporter
Autor Wojciech Olszowy - 2 Stycznia 2021

Skandaliczne zachowanie norweskich mediów. Nie mogą się pogodzić z wygraną Kubackiego

Dawid Kubacki wygrał piątkowy konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen. Polak pobił także rekord skoczni. Z takiego wyniku nie są zadowoleni Norwegowie. Nie mogą się pogodzić z porażką swojego skoczka Halvora Egnera Graneruda. Tamtejsze media na każdym kroku podkreślają, że Kubacki zwyciężył tylko dzięki lepszemu wiatrowi.

Dawid Kubacki ma za sobą wspaniałe dni. Najpierw został ojcem, a potem wygrał konkurs w Garmisch-Partenkirchen dodatkowo bijąc rekord tej skoczni. Zwycięstwo Polaka zirytowało Norwegów, którzy uważają, że Kubacki miał lepszy wiatr, a sędziowie przedłużając skok Halvora Egnera Graneruda odebrali mu szanse na triumf.

Dawid Kubacki triumfuje w Ga-Pa

Dawid Kubacki broni w tym sezonie tytułu zwycięzcy Turnieju Czterech Skoczni, który zdobył w poprzedniej edycji zawodów. Polak był wtedy bezkonkurencyjny i stawał na podium w każdym konkursie. W decydujących skokach w Innsbrucku okazał się najlepszy, a ta wygrana pozwoliła mu na ostateczny triumf.

Obrona tytułu stała jednak pod znakiem zapytania. Było bardzo blisko tego, że polscy skoczkowie nie wystąpią w Oberstdorfie ze względu na skandaliczną decyzję sędziów o wykluczeniu ich z powodu pozytywnego testu na koronawirusa u Klemensa Murańki. Polska strona do końca walczyła o udział naszych zawodników. Postanowiono przeprowadzić kolejne testy, od których zależało wszystko. Na szczęście wszystkie wyniki były negatywne i biało-czerwoni zostali dopuszczeni do zawodów.

W Oberstdorfie najlepszy z Polaków okazał się Kamil Stoch, który zajął drugie miejsce. Dalej był Andrzej Stękała. Na 15. miejscu znalazł się Dawid Kubacki, który w drugiej serii skakał jako świeżo upieczony ojciec. Być może informacje o narodzinach jego córki Zuzanny zdominowały głowę skoczka, stąd jego słabszy wynik.

Skandaliczne słowa Graneruda o polskich skoczkach. Nie nauczył się przegrywać, kibicom opadły szczękiSkandaliczne słowa Graneruda o polskich skoczkach. Nie nauczył się przegrywać, kibicom opadły szczękiCzytaj dalej

Kubacki inaczej zaprezentował się już podczas drugiego konkursu Turnieju Czterech Skoczni. Polak swoim skokiem na 144 metrów pobił rekord obiektu w Ga-Pa i zwyciężył w całych zawodach. To był bardzo dobry dzień dla polskiej kadry. Na podium znalazł się jeszcze Piotr Żyła, który zajął trzecie miejsce, a tuż za nim wylądował Kamil Stoch.Zdobyte przez naszych skoczków były ważne w kontekście całej rywalizacji. Dawid Kubacki jest już na miejscu czwartym, a Kamil Stoch na trzecim. Prowadzi Halvor Egner Granerud, który w piątek był drugi.

Dawid Kubacki zirytował Norwegów

Ze zwycięstwem nie mogą się pogodzić Norwegowie. To już drugi konkurs Turnieju Czterech Skoczni, który nie poszedł po ich myśli. Od początku faworytem był ich skoczek Halvor Egner Granerud, który wygrał pięć konkursów przed startem TCS. Tymczasem w Oberstdorfie był dopiero czwarty, a w Garmisch-Partenkirchen zajął drugie miejsce za Dawidem Kubackim.

Zwycięstwo Polaka zirytowało Norwegów. Nie mogą oni się pogodzić z porażką ich zawodnika, choć koniec końców doceniają triumf Dawida Kubackiego, lecz za każdym razem wskazują, że miał on lepsze warunki od Graneruda. - Dawid Kubacki przydzwonił potężnym skokiem i nowym rekordem skoczni w Ga-Pa. Po super skoku nastąpiła przerwa, zanim Granerud mógł pojechać w dół. Jury rozważało obniżenie belki, ale tak się nie stało - czytamy na "vg.no".

Podobnego zdania jest stacja telewizyjna NRK, która również uważa, że nasz skoczek zwyciężył tylko dzięki lepszemu wiatrowi. - Gdy Dawid Kubacki miał wystartować jako przedostatni skoczek w rundzie finałowej, poprawiły się warunki i poleciał na 144 metry, to nowy rekord skoczni. Następnie jury postanowiło zaczekać, aż Granerud będzie mógł ruszyć. Kiedy Norweg miał skoczyć, to wiatr pod narty zniknął. Mimo to skoczył 136 metrów i zajął drugie miejsce.

- Jest coś w tym niesamowitego, bo zostajesz sam na górze. I jest to bardzo wymagające. Następnie musisz siąść na belce i liczyć na efekt "bum", ale zdajesz sobie sprawę, że ta przerwa to właśnie z powodu warunków. Fakt, że Granerud robi to, co robi, i tak jest niesamowity. On jest potężny - stwierdził ekspert NRK Anders Jacobsen.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News