Diego Maradona śmierć
ALEJANDRO PAGNI/AFP/East News
Autor Łukasz Kowalski - 8 Stycznia 2021

Nowy trop w sprawie śmierci Diego Maradony. Chodzi o jego lekarza, może dostać poważne zarzuty

Diego Maradona zmarł pod koniec listopada ubiegłego roku, ale jego śmierć wciąż wzbudza wiele emocji. Prokuratura w Argentynie prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności, w jakich zmarł mistrz świata z 1986 roku. Niemal w każdej hipotezie pojawia się nazwisko prywatnego lekarza gwiazdora Leopoldo Luque. Media informują, że doktor miał fałszować podpisy Maradony.

  • Diego Maradona zmarł pod koniec listopada 2020 roku
  • Sprawa śmierci Argentyńczyka wciąż budzi w jego ojczyźnie ogromne emocje
  • Prokuratura bada okoliczności śmierci mistrza świata z 1986 roku
  • Media informują, że prywatny lekarz byłego piłkarza miał fałszować podpisy swojego pacjenta

Diego Maradona zmarł pod koniec listopada 2020 roku. Jego śmierć wciąż budzi w Argentynie wielkie emocje. Teraz sprawa okoliczności śmierci piłkarza znów znalazła się na pierwszych stronach argentyńskich mediów.

Do początku śledczy mają ręce pełne roboty. Prokuratura wciąż bada czy nie doszło do zaniechań lekarzy piłkarza, którzy opiekowali się nim przed śmiercią. Kilka dni po śmierci Argentyńczyka do składania fałszywych zeznań przyznała się pielęgniarka, która w dniu śmierci opiekowała się Maradoną. Wyznała, że tego dnia piłkarz nie przeszedł kontroli zdrowia.

Diego Maradona nie żyje już ponad miesiąc, a jego śmierć wciąż powoduje wielkie emocje

Przyczyną śmierci piłkarza był ostry wtórny obrzęk płuc prowadzący do zaostrzenia przewlekłej niewydolności serca. Sekcja zwłok wykazała również, że 60-letni zawodnik przyjmował leki psychotropowe, które mogły doprowadzić do arytmii serca.

Sekcja potwierdziła również, że w momencie śmierci organizm Maradony był wyniszczony. Wykazano, że Maradona przyjmował środki, które podaje się osobom zmagającym się z zaburzeniami lękowymi, alkoholizmem czy depresją.

Piłkarz Realu Madryt podejrzewany o przestępstwo. Stanie przed sądem, grozi mu 5 lat więzieniaPiłkarz Realu Madryt podejrzewany o przestępstwo. Stanie przed sądem, grozi mu 5 lat więzieniaCzytaj dalej

Przy okazji ustalono, na jakie schorzenia uskarżał się Diego Maradona. Argentyńczyk musiał radzić sobie z wieloma ciężkimi dolegliwościami. 60-latek cierpiał na marskość wątroby, zwłóknienie mięśnia sercowego, przewlekłą chorobę nerek oraz płuc, a także niewydolność serca.

W toku śledztwa Policja przeprowadziła także nalot na biuro i mieszkanie lekarza Maradony, Leopoldo Luque. Śledczy w domu i biurze lekarza szukali wszystkich dokumentów związanych z Maradoną. Do tego zabezpieczone zostały komputery lekarza i billingi jego telefonów.

Kolejny wątek w sprawie śmierci Maradony

Teraz portal infobae.com przekazuje nowe ustalenia w sprawie śledztwa. Prokuratura zaczęła badać nowy wątek. Tym razem dotyczy on fałszowania przez Luque podpisów Maradony, mają na to wskazywać dokumenty znalezione w czasie przeszukania.

- Podczas nalotu na dom neurochirurga w Adrogue znaleziono serię trzech arkuszy z kilkoma podpisami Maradony i prośbą o wywiad medyczny. Teraz te podpisy zostaną poddane testom przez biegłych - czytamy na infobae.com.

Dziennikarze w swoim tekście zwracają uwagę na jeden szczegół. Po co Luque miałby fałszować podpisy Maradony, skoro należał do wąskiego grona osób, które miały stały dostęp do piłkarza. Na razie lekarz piłkarza nie jest o nic oskarżony.

Po dokładnej analizie zebranego materiału Luque może zostać oskarżony o błąd w sztuce, zaniedbania lub braku umiejętności w traktowaniu podopiecznego. Obecnie Luque ma status podejrzanego w całej sprawie.

Artykuły polecane przez redakcję ZeStadionu.pl:

Jak pożegnać się z pupilem? O najstarszym cmentarzu dla zwierząt w Polsce

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News