Diego Maradona śmierć
Zestadionu.pl
Autor Łukasz Kowalski - 29 Listopada 2020

Rajd policji na dom lekarza Maradony. Wszystko co wiedzieliśmy o jego śmierci mogło być nieprawdą

Diego Maradona zmarł w środę 25 listopada w swojej posiadłości niedaleko Buenos Aires. Śmierć byłego piłkarza wciąż wzbudza w Argentynie wielkie emocje. W sprawie śmierci legendarnego zawodnika zostało wszczęte śledztwo. Policja przeszukała dom lekarza Maradony. Jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie śmierci piłkarza. Wcześniej do składania fałszywych zeznań przyznała się pielęgniarka, która jako ostatnie opiekowała się Maradoną.

Diego Maradona zmarł w środę 25 listopada w swojej posiadłości niedaleko Buenos Aires. W czwartek mistrz świata z 1986 roku został pochowany w rodzinnym grobowcu. Wciąż jednak sprawa śmierci Maradony wywołuje w Argentynie wielkie emocje.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Na jaw wyszła prawda o religii Roberta Lewandowskiego. Zadziwiające, mało który młody Polak może tak o sobie powiedzieć
  2. Dagmara Kaźmierska tuż po porodzie. ”Bez sztucznych rzęs, permanentnego makijażu i kilograma szpachli”
  3. Rewelacja i wielka duma. Dawid Kubacki na podium, pękamy z dumy
Adam Małysz widział nagie zdjęcia Justyny Żyły? Wszystko skomentował, nie brakowało słów o Piotrze ŻyleAdam Małysz widział nagie zdjęcia Justyny Żyły? Wszystko skomentował, nie brakowało słów o Piotrze ŻyleCzytaj dalej

Diego Maradona wciąż wzbudza wielkie emocje

Śledztwo w sprawie śmierci Maradony rozpoczęła argentyńska policja. Agencja informacyjna Telam poinformowała, że lekarz byłego zawodnika jest podejrzany o nieumyślne spowodowanie śmierci piłkarza.

Argentyńska agencja podaje, że policja już przeszukała mieszkanie i biuro lekarza Maradony, Leopoldo Luque. Śledczy w domu i biurze lekarza szukali wszystkich dokumentów związanych z Maradoną. Do tego zabezpieczone zostały komputery lekarza i billingi jego telefonów.

Agencja Telam donosi, że Luque nie został jeszcze o nic oskarżony. Śledczy poinformowali lekarza jedynie, że toczy się śledztwo mające wyjaśnić, czy Luque nie przyczynił się do śmierci 60-letniego Maradony.

O śledztwie informowała już wcześniej AFP. Zdaniem francuskiej agencji śledczy mają ustalić, czy Maradona otrzymał niezbędną pomoc. - Już stwierdzono nieprawidłowości - powiedział jeden z członków rodziny piłkarza w rozmowie z AFP.

- Śledztwo zostało wszczęte, ponieważ chodzi o zmarłą osobę w jej domu i nikt nie podpisał aktu zgonu. Nie oznacza to, że istnieją podejrzenia o nieprawidłowości - cytuje AFP swojego informatora, który chce zachować anonimowość.

Na jaw wyszła prawda o religii Roberta Lewandowskiego. Zadziwiające, wiele osób będzie zaskoczonych, mocne stanowiskoNa jaw wyszła prawda o religii Roberta Lewandowskiego. Zadziwiające, wiele osób będzie zaskoczonych, mocne stanowiskoCzytaj dalej

Śledztwo w sprawie śmierci Maradony

Argentyńskie media obiegła wiadomość, że pielęgniarka, która w środę opiekowała się Maradoną, złożyła fałszywe zeznania. Dahiana Gisela Madrid zeznała w środę, że Maradona o godzinie 9:20 odmówił "wykonania kontroli parametrów życiowych". Podczas drugiego przesłuchania wyznała, że prawda była inna.

Pielęgniarka w sobotę zmieniła zeznania i postanowiła wyznać prawdę. Madrid wyjawiła, że kontrola stanu zdrowia Maradony nie miała tego dnia miejsca. Jak wyjawiła, do złożenia fałszywych zeznań została zmuszona przez firmę, w której pracuje. Dodała, że pozostałe zeznania, które zawarte są w raporcie, są prawdziwe.

O ewentualnych nieprawidłowościach bliscy Maradony alarmowali już w środę. Matias Morla, przyjaciel i prawnik byłego piłkarza krytykował służby medyczne za to, że te przyjechały za późno. Zdaniem prawnika od momentu wezwania karetki do momentu przyjazdu minęło pół godziny.

- To jest niewytłumaczalne, że przez 12 godzin personel medyczny nie zwracał uwagi na mojego przyjaciela. Karetka dotarła ponad pół godziny za późno, co było idiotyzmem - grzmiał na Twitterze Morla.

Morla bardzo szybko dostał odpowiedź na swoje zarzuty. San Isidro - prokurator generalny prowincji Buenos Aires, przedstawił raport działania służb w tym czasie. Wynika z niego, że pierwsza karetka znalazła się na miejscu już w 12 minut.

- Ustalono, że o godzinie 12:16 (co potwierdza raport operatora telefonii komórkowej), osobisty lekarz Maradony dzwonił po pomoc medyczną, a karetka firmy +VIDA, zgodnie z uzyskanymi zapisami filmowymi dzielnicy San Andres, zjawiła się na miejscu o godz. 12:28 - przekazał Isidro w oświadczeniu.

Zobacz także w naszych serwisach:

  1. Wrota piekieł istnieją i płoną bezustannie od 50 lat. Dron wszystko nagrał, niewiarygodny widok
  2. Córka Natalii Kukulskiej jak mama z czasów “Puszka Okruszka”. Gwiazda wstawiła do sieci wyjątkowe zdjęcia
  3. Genialny Jan Bednarek. Polak strzelił Manchesterowi United, co za bramka, prawdziwy geniusz (WIDEO)
  4. Na jaw wyszła prawda o religii Roberta Lewandowskiego. Zadziwiające, mało który młody Polak może tak o sobie powiedzieć
  5. Rewelacja i wielka duma. Dawid Kubacki na podium, pękamy z dumy
  6. Paulini z Jasnej Góry w słusznej sprawie. "To naturalny odruch serca, dzielimy się tym czym możemy"
  7. Świnia spacerowała po Wejherowie. Doprowadziła policję do zatrważającej rzeczy

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News