Szymon Ziółkowski
commons.wikimedia.org/Roger Gor/https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en
Autor Aleksy Kiełbasa - 30 Września 2020

Szymon Ziółkowski o dopingu na Białorusi. "Przestępca zostaje szefem związku"

Doping w białoruskim sporcie jest niemal tak powszechny jak w Rosji. Sportowcy przyjmują niedozwolone środki, które pomagają im w trakcie rywalizacji. W ten sposób z najwyższych laurów był okradany choćby nasz wybitny młociarz Szymon Ziółkowski. Teraz Aleksandr Łukaszenka mianował Iwana Cichan, byłego rywala Polaka szefem związku lekkoatletycznego w swoim kraju. Białorusin to dopingowy recydywista, który wpadł na testosteronie.

Aleksandr Łukaszenka tylko drwi sobie ze światowego sportu. I to w ostentacyjny sposób. Do tej pory szefem białoruskiego związku lekkoatletycznego był Wadim Dziewiatowski. Inny młociarz, który podobnie jak jego następca Iwan Cichan, również ma na swoim koncie wpadki dopingowe. Obaj zawodnicy wpadli na testosteronie. Dziewiatowski w Pekinie zdobył srebro, a Cichan brąz. W obu wykryto nadmiar testosteronu, ale żadnemu z nich nie dało się nic zrobić. Białoruscy prawnicy znaleźli kruczek prawny i nasi wschodni sąsiedzi zatrzymali medale. W Białorusi doping jest zjawiskiem powszechnym i skutecznie chronionym przez tamtejszych prawników, czego dowodem jest powyższy fakt. Do tej zmiany na łamach sport.pl w bardzo krytyczny odniósł Szymon Ziółkowski, który rywalizował zarówno z Dziewiatowskim i Cichan. Nic dziwnego, bowiem Białorusini byli nafaszerowani, a nasz wybitny młociarz z pełną wiedzą w tym temacie musiał zadowalać się dalszymi miejscami.

Ile zarabia Robert Lewandowski? Kwota zwaliła nas z nóg, prawdziwa fortunaIle zarabia Robert Lewandowski? Kwota zwaliła nas z nóg, prawdziwa fortunaCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Polskie media podały sensacyjną informację. Robert Lewandowski wybrany najlepszym na świecie, pękamy z dumy
  2. Resort wydał nowe obostrzenia. Maseczki już nie tylko w komunikacji miejskiej
  3. Nowy gwiazdor Liverpoolu zarażony koronawirusem. Ogromny pech, czeka go dłuższa przerwa

Wpadł na dopingu, teraz został szefem związku

Szymon Ziółkowski w zdecydowany sposób wypowiada się na temat zmiany szefa białoruskiego związku lekkoatletycznego.

- Jestem mocno rozdarty, widząc, że Cichan został szefem białoruskiej lekkoatletyki. Notoryczny przestępca dopingowy dostaje tak wysokie stanowisko. Zresztą, zastępując innego przestępcę dopingowego - powiedział na łamach sport.pl złoty medalista olimpijski z Sydney.

Obaj zawodnicy wyprzedzili go w trakcie Mistrzostw Świata w Helsinkach w 2005 roku. Jednak Dziewiatowski i Cichan wpadli na dopingu. Tyle, że Dziewiatowski odwołał się od wyroku i zachował złoto. Udowodniono że człowiek, który w laboratorium wypisywał protokół, podał złą godzinę pobrania próbki. Ktoś się pomylił, podał godzinę o której jeszcze trwał konkurs i tym precedensem Białorusini wygrali sprawę. Ostatecznie w ręce Ziółkowskiego trafił srebrny medal, który jednak przez Cichana nie został mu przekazany.

- Miał być złoty medal, ale Wadim się odwołał i patrząc na to, że ma bardzo dobre kontakty z szefem World Athletics, czyli lordem Sebastianem Coe, nie dziwię się, że mu się udało wykaraskać. Oczywiście ja tego srebrnego medalu nigdy nie dostałem. Dostałem tylko plakietkę z IAAF-u (światowej federacji lekkoatletycznej, dziś funkcjonującej pod nazwą World Athletics). Za to moja małżonka na urodziny wymyśliła mi taki prezent, że mój oryginalny, brązowy medal z Helsinek posrebrzyła – wyznał Ziółkowski.

Polacy żegnają się z Ligą Europejską. Nie zagrają w tym roku w europejskich pucharach, Kristianstad okazało się zbyt mocnePolacy żegnają się z Ligą Europejską. Nie zagrają w tym roku w europejskich pucharach, Kristianstad okazało się zbyt mocneCzytaj dalej

Mieli białoruskiego trenera. Na starcie powiedzieli, że nie chcą dopingu

Kilkanaście lat temu trenerem Kamili Skolimowskiej i Szymona Ziółkowskiego był Piotr Zajcew. Białoruski szkoleniowiec miał pod swoją opieką także Wadima Dziewiatowskiego. Nasi reprezentanci już na początku współpracy poszli do Zajcewa i powiedzieli jakie mają zdanie na temat dopingu.

- My z Kamilą na samym początku współpracy z Zajcewem powiedzieliśmy mu, jakie jest nasze zdanie na temat dopingu. (…) Zaznaczyliśmy, że nie ma możliwości, żeby na taki temat w ogóle rozmawiać. I nigdy więcej tego tematu nie podejmowaliśmy – zdradził multimedalista i mistrz świata z 2001 roku.

Szymon Ziółkowski powiedział także, że treningi były tak ciężkie, że odbiło się to na jego technice, a trener Zajcew wyśmiał Polaka, gdy ten zapytał, czy ktokolwiek bez dopingu był w stanie zrealizować ten plan treningowy.

- Pracowałem z Zajcewem do maja 2008 roku, czyli ponad cztery lata. (…) Poszedłem więc na swoje ostatnie spotkanie z panem Zajcewem i zadałem mu pytanie, czy ktoś bez koksu wykonał ten plan, który my teraz wykonujemy. On się zaśmiał. Powiedziałem wtedy, że już nie mamy o czym gadać i wyszedłem, trzaskając drzwiami. (…) Zabił jakiekolwiek czucie. Potrzebowałem mieć 200 kg na sztandze, żeby przysiad zrobić, bo mi się kolana nie zginały. A moje czucie młota kończyło się na tym, że czułem, że z nim wchodzę do koła – wyjawił nasz mistrz na łamach sport.pl.

Walka z dopingiem może być z góry przegrana

Niestety, ale nadal trudno szukać poprawy w zwalczaniu dopingi w Białorusi i Rosji. Szymon Ziółkowski wie, że pieniądze są w stanie uratować dopingowiczów z najtrudniejszych sytuacji...

- Wobec niej (Rosji przypomina red.) sankcje zostały złagodzone, gdy zapłaciła, co miała zapłacić. A zapłaciła, bo systemowo oszukująca lekkoatletyka dostała kasę od państwa. Potrzebna jest zmiana mentalna. A ona jest możliwa tylko wtedy, gdy wszystkich zamieszanych w oszustwa raz na zawsze odsunie się od sportu – mówi były młociarz w wywiadze dla sport.pl.

W Białorusi trudno będzie pokonać stosowanie dopingu. Nadal dominuje tam mentalność z czasów, gdy Europa była podzielona żelazną kurtyną.

- Niestety, ze swoich pobytów na Białorusi pamiętam, że tam stosowanie dopingu przez sportowców ludzie uznawali za coś normalnego. I dla nich każdy atakujący Białorusina za branie dopingu był imperialistą z Zachodu, który był jak ci Amerykanie, którzy według naszej propagandy zrzucali stonkę na polskie pola. Wprowadzanie demokracji na Białorusi jest i będzie bardzo ciężkim kawałkiem chleba – zakończył rozmowę ze sport.pl Szymon Ziółkowski.

Źródło: sport.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Fotoradar zrobił mu zdjęcie w idealnym momencie. Dostanie mandat za korzystanie z telefonu?
  2. Lidl wycofuje wadliwy produkt. Ma go wielu Polaków, może wybuchnąć
  3. Polacy żegnają się z Ligą Europejską. Nie zagrają w tym roku w europejskich pucharach, Kristianstad okazało się zbyt mocne
  4. Adam Małysz pokazał się z żoną. To niewiarygodne, jak się zmieniła, aż trudno rozpoznać (FOTO)
  5. Nowe obostrzenia wpłyną na życie kibiców piłkarskich. Nie będą mogli oglądać meczów do końca
  6. Urodziła dziecko w wieku 66 lat. Jak matka z córką wyglądają po 15 latach?

OBŁĘDNIE SMACZNE I PROSTE KOTLECIKI Z KURCZAKA - PYCHA

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News