Ekstraklasa wisła legia
twitter/WisłaKrakówSA
Autor Łukasz Kowalski - 12 Grudnia 2020

Hit Ekstraklasy rozstrzygnięty po golu w samej końcówce. Ogromne emocje, kibice oszaleli z radości

Ekstraklasa w sobotę była świadkiem pojedynku Wisły Kraków z Legią Warszawa jak za najlepszych lat. W grze Białej Gwiazdy widać już rękę nowego trenera, ale Mistrzowie polski zostali nagrodzeni za swoją cierpliwość. Wiślacy prowadzili niemal przez całe spotkanie, ale w końcówce meczu dali sobie strzelić dwie bramki i ostatecznie to legioniści zgarnęli komplet punktów.

  • Ekstraklasa świadkiem fenomenalnego spotkania Wisły Kraków z Legią Warszawa.
  • Mistrzowie Polski po wielkich emocjach pokonali wiślaków 2:1.
  • Biała Gwiazda zaprezentowała się z bardzo dobrej strony.
  • W grze wiślaków widać już rękę nowego szkoleniowca.

Ekstraklasa w niedzielę był świadkiem niesamowitego starcia Wisły Kraków z Legią Warszawa. Oba zespoły nawiązały do najlepszych lat swojej rywalizacji, kiedy obie ekipy były najlepsze w Polsce. Mecz Białej Gwiazdy z legionistami był bardzo dobrą reklamą polskiego futbolu.

Jakub Błaszczykowski pławi się w niewyobrażalnych luksusach. Ma mieszkanie jak z bajki, kosztowało milionyJakub Błaszczykowski pławi się w niewyobrażalnych luksusach. Ma mieszkanie jak z bajki, kosztowało milionyCzytaj dalej

Ekstraklasa świadkiem fenomenalnego spotkania Wisły Kraków z Legią Warszawa

Patrząc tylko na pozycję w tabeli i bilans ostatnich spotkań to zdecydowanym faworytem meczu Wisły Kraków z Legią Warszawa byli mistrzowie Polski. Na boisku nie przegrali żadnego z ośmiu ostatnich meczów ligowych.

Mistrzowie Polski od momentu zmiany trenera, czyli od końcówki września jeszcze nie znaleźli swojego pogromcy w lidze. Zdobyli 20 na 24 możliwych punków i pewnie rozsiedli się fotelu lidera Ekstraklasy. Z kolei Wiślacy wygrali w tym sezonie zaledwie dwa spotkania i dlatego na początku grudnia Artura Skowronka na stanowisku szkoleniowca Białej Gwiazdy zastąpił Peter Hyballa.

Niemiecki szkoleniowiec już w swoim drugim spotkaniu w Wiśle Kraków udowodnił, że nie bez powodu jest niezwykle ceniony w swojej ojczyźnie. Przed przejęciem Białej Gwiazdy miał ofertę niemieckiej federacji, aby został etatowym wykładowcą w szkole trenerów.

Od samego początku meczu było widać w grze Białej Gwiazdy rękę nowego szkoleniowca. Wiślacy grali bardzo intensywnie, stosowali bardzo wysoki pressing, który stosowali nawet na Arturze Borucu.

Polskie media właśnie podały druzgocącą wiadomość. Nie żyje Zbigniew Bemowski, kiedyś był idolem tysięcy PolakówPolskie media właśnie podały druzgocącą wiadomość. Nie żyje Zbigniew Bemowski, kiedyś był idolem tysięcy PolakówCzytaj dalej

Wielkie emocje w hicie Ekstraklasy

Za swoją intensywność zostali nagrodzeni już w 12. minucie spotkania. Georgij Żukow przejął piłkę w środku pola, po chwili znalazł się już na skrzydle i ograł Joela Valencię. Dośrodkowanie Kazacha świetnie przyjął Yaw Yeboah, który strzałem w długi róg dał Wiśle prowadzenie.

Mistrzowie Polski w pierwszej połowie nie mogli znaleźć sposobu na intensywnie grających wiślaków. Jeżeli do przerwy Biała Gwiazda wygrywałaby 2:0, nikt by nie mógł mieć o to pretensji. Świetną formę pokazywał jednak Boruc, który kilka razy ratował legionistów.

Najbliżej strzelenia kolejnego gola dla Wisły był Kostarykanin Felicio Brown Forbes, ale za każdym razem przegrywał pojedynek z byłym bramkarzem reprezentacji Polski. Legia może mówić o szczęściu, że po pierwszej połowie przegrywała tylko jedną bramką.

Po zmianie stron obraz gry nie ulegał zmianie. Dalej dużo więcej z gry mieli piłkarze Białej Gwiazdy. Dwie kolejne okazje do podwyższenia wyniku miał Forbes, ale najpierw trafił tylko w boczną siatkę, a później po raz kolejny przegrał rywalizację z Borucem. 40-letni bramkarz w sobotni wieczór swoją grą nawiązał do najlepszych lat swojej kariery.

Wielka intensywność Wiślaków dała o sobie znać pod koniec spotkania. Najpierw w 81. minucie Chuca nieodpowiedzialnie w polu karnym sfaulował ruchliwego w tym meczu Luquinhasa, a później "11" na gola zamienił Tomas Pekhart.

Po stracie gola mistrzowie Polski zyskali wiatr w żagle, a z gospodarzy zeszło powietrze. Legioniści w ostatnich minutach spotkaniach całkowicie zdominowali rywali i zostali nagrodzeni za swoją cierpliwość. W 89. minucie spotkania Josip Juranović idealnie dośrodkował na głowę Pekharta, który strzelił swojego 12 gola w tym sezonie.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News