Ekstraklasa
Beata Zawadzka/East News
Autor Wojciech Olszowy - 24 Grudnia 2020

Gwiazda Ekstraklasy przedłużyła swój kontakt. Zostanie w lidze jeszcze przez lata, wszystko już jasne

Ekstraklasa wciąż będzie mogła liczyć na umiejętności Krzysztofa Mączyńskiego. Jego umowa ze Śląskiem Wrocław dobiegała końca i sytuacja piłkarza wciąż nie była wyjaśniona. Kibice dostali jednak wspaniały prezent pod choinkę. Mączyński podpisał nowy kontrakt, dzięki któremu będzie grał dla ekipy z Wrocławia jeszcze przez kilka kolejnych lat.

  • Krzysztof Mączyński przedłużył swój kontrakt ze Śląskiem Wrocław
  • Obecna umowa wygasała wraz z końcem tego sezonu
  • Piłkarz zostanie w Śląsku do 2023 roku
  • Z decyzji zadowoleni są wszyscy

Ekstraklasa pełna jest byłych kadrowiczów, wśród których jest również były ulubieniec Adama Nawałki. Krzysztof Mączyński zostaje we Wrocławiu do czerwca 2023 roku. Z decyzji zadowolony jest zarówno sam zawodnik, jak i klub. 33-latek jest ważną częścią zespołu Śląska, więc kibice mają powód do radości. W tym sezonie zagrał w dziesięciu spotkaniach, we wszystkich w pełnym wymiarze czasowym.

Ekstraklasa. Krzysztof Mączyński na dłużej w Śląsku Wrocław

Krzysztof Mączyński to jeden z najważniejszych piłkarzy Śląska Wrocław. Bez noegp nikt nie wyobraża sobie wyjściowego składu, ale kibice wrocławskiej drużyny mieli jednak powody do niepokoju. "Mąka" był związany z klubem umową, która wygasała wraz z końcem tego sezonu. Mijały kolejne dni, a przyszłość piłkarza wciąż nie była wyjaśniona. Fani się martwili i pytali, co z ich liderem. W środę doszły do nich wspaniałe wieści.

Krzysztof Mączyński przedłużył swój kontrakt, zatem jeszcze będziemy go oglądać w barwach Śląska. Nowa umowa obowiązywać będzie do końca czerwca 2023 roku. Niewątpliwie zarówno klub, jak i piłkarz wybrali ciekawą porę na ogłaszanie świetnych wiadomości. Informacja o tym, że gwiazda zespołu zostaje, została podarowana kibicom pod choinkę.

Radości z podjętej decyzji nie kryją obie strony. Mączyński nie ukrywa, że jest szczęśliwy z nowej umowy, o czym mówił po złożeniu podpisu. - Bardzo dobrze czuję się we Wrocławiu i cieszę się, że nadal będę częścią tego klubu - oznajmił 33-latek. Zapowiada również walkę o największe sukcesy. - Głęboko wierzę, że tę drużynę stać na sukces, a kluczem do tego niezmiennie jest maksymalne zaangażowanie i koncentracja na najbliższym spotkaniu - dodaje.

Robert Lewandowski zgarnie kolejną nagrodę? FIFA wydała specjalny komunikat, wszystko może się stać w lutymRobert Lewandowski zgarnie kolejną nagrodę? FIFA wydała specjalny komunikat, wszystko może się stać w lutymCzytaj dalej

Przedłużenie kontrakt skomentował również prezes zarządu Śląska Wrocław, Piotr Waśniewski, który docenia znaczenie piłkarza dla drużyny. - Krzysztof to kapitan naszego zespołu, niezwykle ważna postać zarówno na boisku, jak i poza nim - mówi Waśniewski. Wspomina również, że Mączyński trafiał do zespołu, który był w zupełnie innym miejscu, a dziś może mówić o dobrych czasach. - Gdy zawieraliśmy umowę niemal dwa lata temu, byliśmy w trudnej sytuacji, mając w perspektywie walkę o utrzymanie. Dziś patrzymy w górę tabeli, obieramy zupełnie inne cele i doceniamy postęp, jaki w tym czasie dokonała drużyna.

Ekstraklasa. Mączyński przyszedł w trudnym momencie

Krzysztof Mączyński trafił do Wrocławia zimą 2019 roku. Jak wspominał Piotr Waśniewski, był to trudny czas dla klubu, ale podobnego zdania może być także sam piłkarz, dla którego transfer do Śląska był wybawieniem. Mączyński przeszedł do Śląska z Legii Warszawa, która z czasem stała się dla niego piekłem, a on sam chciał się z niego jak najszybciej wydostać.

Na początku jego przygody na Łazienkowskiej wszystko się układało. Był podstawowym zawodnikiem zespołu i cieszył się sporym zaufaniem. To wszystko zmieniło się wraz ze zmianą trenera. Stery nad drużyną przejął Ricardo Sa Pinto i to był początek problemów Mączyńskiego, który nie odnalazł porozumienia z nowym trenerem. Portugalczyk nie widział dla piłkarza miejsca, najpierw nie dając mu szans nawet z ławki, następnie podejmując bolesną dla Polaka decyzję. Mączyński został zesłany do zespołu rezerw Legii. Jasnym stało się, że póki trenerem jest Sa Pinto, zawodnik nie ma miejsca w drużynie, więc postanowił odejść.

Na jego szczęście nie było problemów z transferem. Szybko znalazł się chętny w postaci Śląska Wrocław. Piłkarz i klub spotkali się w podobnym momencie, a dziś mogą mówić, że trudne czasy już za nimi. Mączyński świetnie odnalazł się w nowej drużynie. Z miejsca stał się jednym z kluczowych zawodników. Otrzymał to, czego mu brakowało, czyli miejsce w podstawowym składzie oraz zaufanie, a także opaskę kapitańską. Przez te prawie dwa lata zagrał w 54 spotkaniach, w których strzelił cztery gole, do których dołożył sześć asyst. W obecnym sezonie opuścił część spotkań na starcie. Szybko jednak wrócił i nie oddaje swojego miejsca. Wszystkie dziesięć meczów rozegrał od deski do deski, a na koncie ma jedną asystę.

Mączyński zostaje zatem na pewno w Ekstraklasie. Być może zdecyduje się na zakończenie kariery w barwach Śląska Wrocław. Gdy jego obecna umowa się skończy, będzie miał 36 lat, więc szanse na to są duże. Byłoby to zwieńczeniem wspaniałej historii, w której to klub będący w trudnej sytuacji wyciąga pomocną dłoń do zawodnika w potrzebie.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News