Fame MMA
Autor Piotr Bernaciak - 7 Listopada 2019

Władze Fame MMA pozwały chorego 12-latka. Żądają od niego 2,5 miliona złotych

Fame MMA cieszyło się ogromną oglądalnością i było śledzone przez tysiące osób. Dowiadujemy się, że władze federacji chcą pozwać... 12-letnie dziecko. Wszystko przez zachowanie niezgodne z urzędującym prawem.

Fame MMA było śledzone przez setki tysięcy osób. Większość z nich oglądała transmisję po wykupieniu jej u samych organizatorów, jednak byli również tacy, którzy nie decydowali się na płacenie za oglądanie walk celebrytów. Pojawiały się osoby, które decydowały się na śledzenie walk w transmisjach, które były udostępniane nielegalnie pomimo głośnych gróźb samych władz.

Teraz dowiadujemy się, że organizatorzy zamierzają podjąć kroki prawne wobec tych, którzy w nielegalny sposób dzielili się transmisją. Za takie zachowanie osobom tym grożą kary, które przekraczają często milion złotych. Okazuje się, że włodarze gali Fame MMA zamierzają pozwać 12-letniego chłopca, który zdecydował się na to, by transmitować wydarzenie w internecie.

Kobieta będzie sędziować mecz polskiej Ekstraklasy! Debiut już w najbliższej kolejceKobieta będzie sędziować mecz polskiej Ekstraklasy! Debiut już w najbliższej kolejceCzytaj dalej

Fame MMA śledziły tysiące osób

12-letni Aleksander został pozwany przez władze Fame MMA za to, że uruchomił w internecie transmisję dla tych, którzy nie wykupili do niej legalnego dostępu. Udało się go namierzyć, w związku z czym teraz chłopiec, a właściwie jego rodzice, będą musieli radzić sobie z konsekwencjami prawnymi jego zachowania. Organizacja domaga się wysokiego odszkodowania.

Władze chcą otrzymać aż 2,5 miliona złotych w związku z zachowaniem dziecka. Chłopiec jest chory na Aspergera i, jak twierdzą jego rodzice, nie chciał zrobić nic złego, ale prawo jest w tej sytuacji po stronie władz Fame MMA. To właśnie opiekunowie 12-latka prawdopodobnie będą zmuszeni zapłacić 2,5 miliona złotych.

Fame MMA liczyło na wielkie zyski

- Jestem oficerem pożarnictwa, moja żona pracuje w branży hotelarskiej. Skąd mielibyśmy wziąć ponad dwa miliony złotych? Prawdopodobnie włączył tę retransmisję po to, żeby zaimponować internautom i zyskać popularność, bo na co dzień nawiązywanie kontaktu z innymi ludźmi sprawia mu olbrzymi kłopot - twierdzi ojciec dziecka, który czuje się bezradny.

Następny artykuł