FC Barcelona
instagram.com/leomessi
Autor Mateusz Wysokiński - 17 Lutego 2020

FC Barcelona płaciła za ośmieszanie swoich piłkarzy. Leo Messi im tego nie zapomni

FC Barcelona posunęła się do czegoś, czego nie można by było podejrzewać. Kataloński klub zdecydował się na wynajęcie firmy, która miała ośmieszać i atakować piłkarzy, jak też legendy hiszpańskiego klubu. Takie skandaliczne działanie miało posłużyć umocnieniu się na stanowisku prezesa Josepa Marii Bartomeu, który wydał z kasy klubu aż milion euro do swoich kontrowersyjnych działań.

FC Barcelona zapisuje właśnie jedną z najciemniejszych kart w swojej historii. Josep Marii Bartomeu, który boi się stracenia prezesury w hiszpańskim klubie miał wydać z kasy drużyny milion euro, które miały przysłużyć się umocnieniu na stanowisku prezesa hiszpańskiej drużyny. Według ustaleń mediów, metody, z jakich korzystał Bartomeu są wprost skandaliczne, a tysiące anonimowych kont miało atakować legendy klubu i piłkarzy, stojących w opozycji do działań hiszpańskiego działacza. Takiej zdrady Leo Messi nie zapomni i możliwe, że zdecyduje się na odejście z klubu.

Pierwszy gol Polaka po wielkim transferze. Przymierzył wprost idealnie (WIDEO)Pierwszy gol Polaka po wielkim transferze. Przymierzył wprost idealnie (WIDEO)Czytaj dalej

FC Barcelona opłaciła trolli do obrażania piłkarzy. Szokujące doniesienia hiszpańskich mediów

Mediami, które dotarły do informacji mówiących o obrażaniu piłkarzy przez trolli na zlecenie FC Barcelony jest radio Cadena SER. Dziennikarze dotarli do dokumentów, które wskazują na to, że Bartomeu wynajął firmę, która za pomocą cyber ataków miała atakować profile na portalach społecznościowych osób, które stoją w opozycji do obecnego zarządu Katalończyków. Pokrzywdzonymi osobistościami miały być takie persony jak Pep Guardiola, Carles Puyol, Gerard Pique, czy Leo Messi.

Powodem wynajęcia firmy miały być złe relacje Bartomeu z czołowymi postaciami drużyny. Leo Messi ma w swoim kontrakcie klauzulę, która pozwala mu na opuszczenie Barcelony w dowolnym momencie, a jego głos w kontekście zostania w klubie miał zależeć od tego, czy Bartomeu nadal będzie pełnił funkcję prezesa. Obrażenie i stalkowanie Argentyńczyka w social-mediach miało osłabić jego morale i zmusić, aby piłkarz pod presją pozostał w klubie, a także zaczął zwracać się z szacunkiem do Bartomeu.

Medalowe szanse polskich skoczków rosną. Reprezentacja ma tajną brońMedalowe szanse polskich skoczków rosną. Reprezentacja ma tajną brońCzytaj dalej

Wielkie zamieszanie w FC Barcelonie. Messi odejdzie?

Nie da się ukryć, że zabieg Bartomeu ma związek także z plotką o tym, że Messi zakończy swoją przygodę z hiszpańskim klubem. Argentyńczyk ma być złakniony nowych wyzwań, a prezesura obecnego zarządcy FC Barcelony ma mu nie pasować, w związku z czym miał naciskać na osoby z zarządu na zmiany w sztabie prezesów FC Barcelony.

Nie da się ukryć, że napastnik reprezentacji Argentyny może poczuć się zdradzony takim zachowaniem klubu i będzie się szykował do opuszczenia Hiszpanii. Jak na razie, wiele wskazuje na to, że piłkarz jest już po słowie z działaczami Interu Mediolan i Manchesteru City.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Michal Doleżal podał skład reprezentacji Polski na kolejny konkurs. Jest niespodzianka
  2. Nie żyje legenda Manchesteru United. Był ulubieńcem kibiców
  3. Piotr Żyła ujawnił tajemnicę niespodziewanego sukcesu. "Ostro sobie połupałem"
  4. Życiowy sukces Magdy Linette. Polska tenisistka dołączyła do światowej czołówki
  5. Adam Małysz broni polskiego skoczka. "Jest największym pechowcem tego sezonu"
  6. Po Walentynkach gruchnęła radosna nowina od Żyłów. Justyna i Piotr są szczęśliwi

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News