Lautaro Martinez
facebook.com/Inter
Autor Aleksy Kiełbasa - 29 Maja 2020

FC Barcelona nie poddaje się i walczy o Lautaro Martineza

Choć FC Barcelona, mimo że ma problemy finansowe, o czym się głośno mówi, to nie ustaje w swoich staraniach o znanego piłkarza. Na jej celowniku wciąż znajduje się Lautaro Martinez. Jednak władze Interu Mediolan, którego barw broni Argentyńczyk, pozostają nieugięci. Jak donoszą zagraniczne media, Barca ma podobno przygotowaną nową ofertę.

FC Barcelona nadal jest zainteresowana sprowadzeniem Lautaro Martineza. Klub nie ustaje w staraniach o pozyskanie Argentyńczyka. Saga transferowa, związana ze sprowadzeniem napastnika trwa już od pewnego czasu. Włoskie i hiszpańskie media, co i rusz donoszą o bliskim sfinalizowaniu operacji. Tylko że Martineza w Barcelonie jak nie było, tak nie ma.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Nie żyje trzykrotny mistrz olimpijski. Legenda przegrała z długą i ciężką chorobą
  2. Wideo-Dantejskie sceny na skrzyżowaniu. 18-latek bez uprawnień spowodował tragiczny karambol

FC Barcelona walczy o Martineza

Problem stanowi głównie stanowcze stanowisko Interu Mediolan w sprawie oddania Lautaro Martineza. Władze Interu stawiają sprawę bardzo jasno – klauzula, albo nic! Ta wynosi 111 mln euro. Patrząc na sumy transferowe w ostatnich latach, to nie jest szalenie dużo, ale ze względu na pandemię oraz kłopoty finansowe, klub Katalonii poważnie zastanawia się, czy jest w stanie wyłożyć tyle na Argentyńczyka. Nicolò Schira z transfermarktu donosi, iż Blaugrana szykuje kolejną ofertę opiewającą na 80 mln euro oraz dołączenie do transakcji Juniora Firpo. Ponadto napastnik miałby zarabiać 12 mln euro rocznie, co przy obecnej pensji 1,5 mln euro, oznacza wielką podwyżkę.

Martinez dołączył do mediolańskiego klubu w lipcu 2018 roku. Od tamtej pory wystąpił w barwach Nerazzurrich w 66 meczach, zdobywając 22 gole oraz notując 5 asyst.

Jeszcze nie dawno czarował fanów swoją grą, niestety, nie żyje. Młody piłkarz został znaleziony martwy w domuJeszcze nie dawno czarował fanów swoją grą, niestety, nie żyje. Młody piłkarz został znaleziony martwy w domuCzytaj dalej

Następcy Suareza wciąż nie ma

Władze katalońskiego klubu nieustannie szukają napastnika, który mógłby zastąpić Luisa Suareza. Urugwajczyk w trakcie sześciu sezonów na Camp Nou rozegrał 270 meczów i strzelił w nich 191 goli, co daje średnią 0,7 bramki na spotkanie. Do tej pory żaden z nowych piłkarzy nie potrafi się zbliżyć do tego wyniku.

Piłkarzem, który miał wejść w buty Suareza, był Antonie Griezmann. Jak na razie Francuz nie potrafi zbliżyć się do liczb kolegi z zespołu. Statystyki ma jednak nienajgorsze. W 37 meczach dla Blaugrany zdobył 14 bramek oraz zanotował 4 asysty. Daje to 0,37 gola na spotkanie. Są to liczby z pewnością poniżej oczekiwań, jakie wiązały się ze sprowadzeniem byłego gracza Atletico. Być może mistrz świata potrzebuje jeszcze czasu. Z kolei sporo szumu w mediach zrobił zimowy transfer Martin Braithwaite’a. Duńczyk wcześniej występował w Leganes i został sprowadzony niespodziewanie do Barcy za 18 mln euro. Na razie w barwach nowego klubu zagrał on trzy razy i nie trafił jeszcze do bramki. W barwach poprzedniej drużyny w aktualnym sezonie La Liga w 24 występach uzbierał 6 trafień.

Wydaje się zatem, że poszukiwania wciąż trwają i prawdopodobnie będą trwały. Nie da się ukryć, że władze FC Barcelony mają ostatnio wiele problemów na głowie. Trudno powiedzieć, czy tak naprawdę klub stać na transfer piłkarza pokroju Lautaro Martineza.

Źródła: transfery.info, transfermarkt

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wykryli 101 niezidentyfikowanych obiektów latających. Wyznanie Francji
  2. Czarna wizja jasnowidza Jackowskiego. Zacznie się nagle, wszystkich nas zaskoczy
  3. Anna Lewandowska pokazała, jak wygląda jej brzuch po porodzie. Wymowny wpis trenerki (FOTO)
  4. Ten mecz pamięta każdy polski kibic. Nasz zawodnik został absolutnym bohaterem finału (WIDEO)
  5. Bokser bestialsko zamordował swoją partnerkę. Szczegóły zbrodni są zatrważające
  6. Pięciu producentów samochodów wydłuża gwarancję. Twoje auto też może być objęte programem

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News