Grzegorz Krychowiak
GABRIEL BOUYS/AFP/East News
Autor Wojciech Olszowy - 14 Grudnia 2020

Katastrofalny mecz Grzegorza Krychowiaka. Podarował rywalom gola, jego zespół został rozbity (WIDEO)

Grzegorz Krychowiak nie ma ostatnio dobrej prasy. Reprezentant Polski musi mierzyć się w ostatnim czasie ze sporą krytyką. W ostatnim meczu znów dał pożywkę swoim przeciwnikom. Polak fatalnie zachował się we własnym polu karnym. Jego błąd kosztował utratę bramki.

  • Wysoka porażka drużyny Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa
  • Lokomotiv Moskwa zosta rozgromiony przez FK Krasnodar aż 0:5
  • Swój udział w klęsce miał Krychowiak
  • Jego ogromy błąd dał przeciwnikom pierwszą bramkę

Grzegorz Krychowiak jeszcze nie tak dawno był gwiazdą ligi rosyjskiej. W tym sezonie zgubił gdzieś formę. Piłkarz momentami prezentuje się fatalnie. Tak jest w klubie i w reprezentacji. Kibice nie oszczędzają "Krychy" w krytyce. A po jego akcji z ostatniego meczu, w najbliższych dniach będziemy świadkami kolejnej fali wyśmiewających komentarzy w stronę piłkarza.

Grzegorz Krychowiak bez formy

O braku formy Grzegorza Krychowiaka dyskutuje się już od dłuższego czasu. Najgorętszy pod tym względem czas, był podczas październikowego zgrupowania reprezentacji Polski. Piłkarza zagrał wówczas jeden mecz - z Włochami w Lidze Narodów. Nie zaprezentował się jednak dobrze. Do jego gry miano wiele zarzutów. W dodatku nastąpiła eksplozja formy Jakuba Modera. Pochwały zbierali także Karol Linetty, Mateusz Klich oraz Jacek Góralski. Te czynniki spowodowały, że zaczęto zadawać pytania, czy Krychowiak jest potrzebny kadrze. Wielu ekspertów było i wciąż jest zdania, że zawodnik Lokomotivu nie daje reprezentacji odpowiedniej jakości i jego miejsce powinni zająć inni.

Krychowiak w reprezentacji wygląda źle. W klubie z kolei gra w kratkę. Po wspomnianym zgrupowaniu, w pierwszym meczu ligowym, 30-latek uciszył na chwilę krytyków, zdobywając bramkę. Była to jednak zasłona dymna. Eksperci są zgodni, że Polak nie potrafi uregulować swojej formy. Dobre mecze przeplata ze złymi.

Nie jest to tylko problem Grzegorza Krychowiaka. Cały Lokomotiv Moskwa nie spisuje się dobrze w tym sezonie. Wicemistrzowie Rosji obecnie zajmują dopiero siódme miejsce. Do prowadzącego Zenita St. Peterburg tracą już dziesięć punktów. Do podium brakuje im sześciu oczek.

Przed chwilą doszło do druzgocącego wypadku. Zginął słynny piłkarz, niewyobrażalna tragediaPrzed chwilą doszło do druzgocącego wypadku. Zginął słynny piłkarz, niewyobrażalna tragediaCzytaj dalej

Grzegorz Krychowiak podarował bramkę przeciwnikom

Potwierdzeniem złej dyspozycji Krychowiaka w tym sezonie był niedzielny mecz z FK Krasnodar. Już na samym początku meczu Polak popełnił koszmarny błąd. Na tym poziomie takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Fatalne zachowanie pomocnika kosztowało jego zespół utratę bramki.

A jak to wyglądało? W 5. minucie spotkania drużyna przeciwnika założyła wysoki pressing i zepchnęła zespół Polaka głęboko na własną połowę. Krychowiak próbował wyprowadzić piłkę i wydostać swój zespół spod opresji. Zamiast uratować swoją ekipę, zrobił zupełnie na odwrót.

Polak chciał podać piłkę do partnera z zespołu, lecz zagrał do przeciwnika. Wysoki pressing opłacił się Krasnodarowi. Cała sytuacja miała miejsce w polu karnym Lokomotivu. Błąd Krychowiaka wykorzystał Viktor Claesson. Nagranie z tej akcji szybko obiegło internet. Swojego zdziwienia nie krył komentator, który tę akcję skomentował słowami: "Boże mój, Krychowiak". "Krycha" stał się obiektem drwin. Śmiano się, że piłkarz miał bardzo ładną "asystę". Sami zresztą zobaczcie.

Błąd Krychowiaka był początkiem problemów Lokomotivu w tym spotkaniu. Rywale łącznie strzelili im pięć bramek. Gola dla moskiewskiej drużyny strzelił Eder, ale sędzia nie uznał tego trafienia.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News