Michal Doleżal Polacy
screen - transmisja TVP Sport
Autor Łukasz Kowalski - 3 Stycznia 2021

Trener Michal Doleżal ujawnił, dlaczego Polacy skaczą tak dobrze. Wszystko przez jedno zdarzenie, wywarło wpływ

Michal Doleżal ma wielkie powody do zadowolenia w ostatnich dniach. W piątek na skoczni w Garmisch-Partenkirchen triumfował Dawid Kubacki, a w niedzielę na Bergisel w Innsbrucku wygrał Kamil Stoch. Obaj także przewodzą w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Po trzecim konkursie cyklu czeski szkoleniowiec zdradził, co mogło mieć największy wpływ na rewelacyjną formę Polaków w ostatnich dniach.

  • Michal Doleżal w poprowadził Polaków do zwycięstw w dwóch ostatnich konkursach
  • Po niedzielnym zwycięstwie w Innsbrucku blisko wygrania Turnieju Czterech Skoczni jest Kamil Stoch
  • Czeski szkoleniowiec wyjawił, co mogło mieć wpływ na tak fantastyczną dyspozycję jego podopiecznych

Michal Doleżal w ostatnich dniach ma wielkie powody do zadowolenia. Czeski szkoleniowiec pokazuje, że potrafi wycisnąć wszystko, co najlepsze z polskich skoczków, którzy ponownie zaczynają prezentować mistrzowską formę.

Polacy rewelacyjnie spisują się na Turnieju Czterech Skoczni i pokazują, że trzy triumfy w czterech ostatni edycjach nie były przypadkiem. Wszystko fenomenalnie zaczął Kamil Stoch, który w Oberstdorfie przegrał jedynie z Karlem Geigerem.

Michal Doleżal prowadzi Polaków do triumfu w Turnieju Czterech Skoczni

W piątek w Garmisch-Partenkirchen wielką klasę pokazał Dawid Kubacki. Polak wygrał drugi konkurs cyklu, a na dodatek w drugiej serii pobił rekord skoczni. Trzeci wtedy był Żyła, a tuż za podium uplasował się Stoch.

Biało-Czerwoni byli bezkonkurencyjni także w niedzielę na skoczni Bergisel w austriackim Innsbrucku. W wielkim stylu wygrał Kamil Stoch, trzeci był Kubacki, a czwarty Żyła. Trzykrotny mistrz olimpijski objął prowadzenie w całym cyklu i o ponad 15 punktów wyprzedza drugiego Kubackiego.

Skandaliczne słowa Graneruda o polskich skoczkach. Nie nauczył się przegrywać, kibicom opadły szczękiSkandaliczne słowa Graneruda o polskich skoczkach. Nie nauczył się przegrywać, kibicom opadły szczękiCzytaj dalej

- Dziękujemy. To prawie niemożliwe. Już w Ga-Pa było super. Powtórzyliśmy miejsca tylko chłopaki pozamieniali się kolejnością. Wszyscy wykonali swoją pracę. Kamil nieco lepszą - mówił po niedzielnym konkursie wyraźnie szczęśliwy Doleżal przed kamerami Eurosportu.

Podopieczni czeskiego trenera swoją przewagę nad rywalami będą chcieli utrzymać w środowym konkursie w Bischofshofen. W pierwszej dziesiątce cyklu są jeszcze ósmy Piotr Żyła i dziesiąty Andrzej Stękała. Doleżal twierdzi, że Polaków stać na zwycięstwo także w ostatnim konkursie turnieju.

Doleżal zdradza tajemnicę formy Biało-Czerwonych

- Z trzech zawodników każdy może wygrać: Kamil, Dawid i Piotrek. Chciałbym wszystkim podziękować, ponieważ mogliśmy w ogóle nie wystartować w TCS. Teraz jest wielka satysfakcja. Każdy musi oddać jeszcze dwa skoki. To jest duża skocznia i tam mogą być większe różnice. Nie chciałbym, ale będą. Musimy walczyć do końca i wiemy, na co nas stać - wyznał szkoleniowiec polskich skoczków.

Z kolei przed kamerami TVP Sport Czech nie potrafił znaleźć odpowiednich słów, żeby opisać to, co stało się w Garmisch-Partenkirchen i w niedzielę na skoczni Bergisel w Innsbrucku. - Gdyby ktoś przed zawodami w Ga-Pa mi powiedział, że tak będzie, to bardzo bym się cieszył. Te dwa konkursy dla nas są niesamowite. Brak słów - przyznał czeski szkoleniowiec.

Mało brakowało, a Polacy wcale by nie wzięli udziału w tegorocznym Turnieju Czterech Skoczni. Przed konkursem w Oberstdorfie u Klemensa Murańki testy na koronawirusa dały wynik niejednoznacznie pozytywny i Biało-Czerwoni zostali wykluczeni z rywalizacji. Dopiero po ponownych badaniach, kiedy okazało się, że wszyscy reprezentanci Polski są zdrowi, dopuszczono ich do konkursu. Doleżal został zapytany oto, czy to ta sytuacja stoi za ostatnią formą jego podopiecznych.

- Nie wiem. Bo to też może być niebezpieczne w drugą stronę, gdybyśmy za bardzo chcieli się pokazać. Na to zwracałem uwagę już w Oberstdorfie. Po prostu skoncentrowaliśmy się i robimy swoją robotę. Jeszcze raz muszę podziękować wszystkim, którzy pracowali, abyśmy wystartowali w tym turnieju. Pokazaliśmy, że bez nas ten turniej nie byłby tyle warty - powiedział czeski trener.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Jak pożegnać się z pupilem? O najstarszym cmentarzu dla zwierząt w Polsce

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News