igrzyska olimpijskie
zestadionu.pl
Autor Mateusz Wysokiński - 16 Stycznia 2020

Łapówki w zamian za oczyszczanie zarzutów. Na jaw wyszły druzgocące szczegóły w sprawie igrzysk olimpijskich

Igrzyska Olimpijskie w Tokio odbędą się bez udziału rosyjskich lekkoatletów, którzy mają poważne zarzuty w sprawie dopingu. Okazuje się, że jedna z najważniejszych postaci światowej lekkoatletyki była przekupowana przez atletów z Rosji po to, aby oddalać im zarzuty w kwestii dopingu. Te szczegóły mogą zmrozić krew w żyłach.

Igrzyska olimpijska w Tokio będą pierwszym razem, kiedy na imprezie nie wystąpią rosyjscy lekkoatleci. Sportowcy z Rosji zostali zdyskwalifikowani za lata nieprzestrzegania przepisów antydopingowych. Na jaw wychodzą nowe szczegóły w sprawie dopingu i korupcji w światowej lekkoatletyce. Okazuje się, że jedna z czołowych postaci sportu stała za wieloma przestępstwami, które miały umożliwiać lekkoatletom dalsze występy na olimpiadzie mimo stosowania nielegalnych środków. Szczegóły, które wyszły na jaw, porażają.

Trener znanej drużyny skompromitował się przed kibicami. Trener znanej drużyny skompromitował się przed kibicami. "Nie wiedziałem, że będę potrzebował licencji"Czytaj dalej

Igrzyska olimpijskie były okryte cieniem korupcji. Wszystko przez jedną z czołowych postaci sportu

Według najnowszych, medialnych ustaleń prezydent związku lekkoatletycznego - Lamine Diack miał przez lata przyjmować łapówki od rosyjskich sportowców, którzy przyłapywani byli na dopingu. Diack, zamiast dyskwalifikować sportowców oferował im ugodę, która pozwoliłaby im startować dalej w największych imprezach sportowych. Koszt takiej "usługi" miał wynosić od 100 do 600 tysięcy euro. Pieniądze od rosyjskich atletów przyłapanych na dopingu miały służyć politycznym ambicjom Senegalczyka, który chciał przeznaczyć środki na start w wyborach prezydenckich w swoim kraju.

Podejrzenie łapówkarstwa w lekkoatletyce pojawiło się po raz pierwszy w mediach w 2014 roku, kiedy to na jaw wyszło, że biegaczka Lilia Szobuchowa zapłaciła władzom IAAF 450 tys. euro w zamian za odroczenie badań jej próbek krwi, by mogła wystąpić w maratonie na igrzyskach w Londynie.

Proces Diacka dopiero się zaczyna

Przez lata gromadzono informacje dotyczące tego, jak wyglądała działalność Diacka od strony przyjmowania łapówek w latach 1999-2015, a więc w czasie, w którym pełnił funkcję prezydenta związku lekkoatletyki. Okazuje się, że łapówki i oszukiwanie przepisów antydopingowych nie były jedynymi przestępstwami, jakich dopuścił się Senegalczyk. Na jego konto trzeba przypisać także zarzut kumoterstwa. Okazuje się bowiem, że syn działacza sportowego pełnił bardzo ważne stanowisku w strukturach związku i pomagał ojcu w pozyskiwaniu łapówek.

Proces Senegalczyka i jego syna zaczął się we Francji 13 stycznia. Jak na razie nie wiemy, co grozi 85-latkowi, który ma postawiony szereg zarzutów korupcyjnych. Możliwe, że z racji na wiek wyrok, który dostanie, nie będzie za wysoki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Piłkarz Legii Warszawa przechodzi do Wisły Kraków. Kibice mogą mu tego nie wybaczyć
  2. Były reprezentant Polski znalazł nowy klub. Zagra w drugiej lidze tureckiej
  3. Kolejny wypadek w trakcie Rajdu Dakar. Helikopter zabrał rannego do szpitala
  4. Gwiazdor piłki nożnej wszedł do pralki. Potem zrobił coś, czego nikt się nie spodziewał [WIDEO]
  5. Uczestnik Ligi Mistrzów bliski gry w Ekstraklasie. Zadziwiający transfer może stać się faktem
  6. Wielu Polaków chciało mu pomóc. Niestety, nie żyje Patryk

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News