Jerzy Brzęczek ocenia mecz
Autor Piotr Bernaciak - 7 Września 2019

Kompromitujące słowa Brzęczka po meczu. "Dzisiaj dobrze rozpoczęliśmy"

Jerzy Brzęczek wypowiedział się na temat spotkania ze Słowenią w Lublanie. Selekcjoner szukał przyczyn naszej porażki i starał się ją wytłumaczyć. Jego słowa wywołały zażenowanie kibiców.

Jerzy Brzęczek, jak każdy inny selekcjoner, musi wypowiedzieć się po meczu na konferencji prasowej. Selekcjoner odniósł się do tego, co działo się na boisku w Lublanie, tłumacząc bardzo słabą postawę reprezentacji Polski. Jego słowa zdziwiły Polaków, którzy twierdzą, że nasza gra wyglądała znacznie słabiej, niż przedstawił to sam trener.

- Nie możemy spuszczać głowy po jednej porażce, ale jest to dla nas zimny prysznic. Musimy być gotowi na następne spotkanie. Dzisiejsze dobrze rozpoczęliśmy, mieliśmy dwie, trzy okazje na strzelenie gola, ale później oddaliśmy inicjatywę i Słoweńcy grali coraz lepiej. Wiedzieliśmy jak grają, ale tak jest w piłce nożnej, że rywale wykorzystają błędy, jeśli im się na to pozwala. Zabrakło dzisiaj nam decyzji do oddania strzału - mówi Jerzy Brzęczek.

Piątek nie zagra z Austrią? Kibice domagają się zmiany naszego napastnikaPiątek nie zagra z Austrią? Kibice domagają się zmiany naszego napastnikaCzytaj dalej

- W drugiej połowie mieliśmy kilka dobrych okazji, jednak zabrakło tego, ostatniego, dobrego podania w środkową strefę. Najgorsze, najbardziej bolące, było dla nas to, że wiedzieliśmy, co nas czeka, ale przegraliśmy. Krystian Bielik wszedł w trudnym momencie, ale na pewno ma duże możliwości, jest dobrym zawodnikiem i będzie przydatny w drużynie. Na pewno jego debiut, w takich okolicznościach, należy uznać za udany - stwierdził selekcjoner.

Jerzy Brzęczek o przyczynach naszej porażki

Kibice nie zgadzają się ze słowami selekcjonera, dodając, że Polacy zagrali katastrofalnie i nie stworzyli sobie dosłownie żadnych dogodnych sytuacji strzeleckich. W tej sytuacji trudno odmówić im racji, bo nasza gra rzeczywiście wyglądała naprawdę słabo i trudno doszukiwać się w niej jakichkolwiek pozytywnych akcentów. Selekcjoner uważa jednak zupełnie inaczej.

Już w poniedziałek rozegramy na Stadionie Narodowym w Warszawie starcie z Austrią, które będzie wyjątkowo ważne po porażce w Słowenii.

Następny artykuł