Jerzy Brzęczek
JACK GUEZ/AFP/East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 7 Września 2020

Skończmy z bieganiem bez celu, zacznijmy w końcu grać i poszukajmy planu B. Kilka naszych rad dla Jerzego Brzęczka

Decyzje personalne Jerzego Brzęczka nie są pochlebnie odbierane przez kibiców i ekspertów. Poza tym, że selekcjoner odważnie zaczął wprowadzać nowych zawodników do reprezentacji Polski, to schemat gry pozostaje ten sam i niczym nie jesteśmy w stanie zaskakiwać rywali. Dlatego proponujemy naszemu opiekunowi kadry, jak może dobrać skład na dzisiejsze spotkanie z Bośnią i Hercegowiną, jednocześnie dodając swoim decyzjom konkretnych argumentów

W meczu z reprezentacją Holandii, Polacy zagrali w ustawieniu 4-2-3-1. W bramce stanął Wojciech Szczęsny, a w obronie spotkanie rozpoczęli kolejno od prawej strony: Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek i Bartosz Bereszyński. W pomocy wystąpili: Sebastian Szymański, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Kamil Jóźwiak i na pozycji nr „10” Piotr Zieliński. Napastnikiem był z kolei Krzysztof Piątek. Ten wariant zupełnie się nie sprawdził. Nie byliśmy w stanie choć na chwilę stać się konkurencyjnym rywalem dla Holendrów. Pod względem gry było to chyba najgorsze spotkanie od Mistrzostw Świata w Rosji. Postanowiliśmy więc pomóc selekcjonerowi i proponujemy nasz skład na dzisiejsze starcie z Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Robert Lewandowski poruszył sercami tysięcy Polaków. Pokazał zdjęcie z córką, które rozczuli każdego (FOTO)
  2. Wideo - Co się dzieje z autem, które utknie między dwiema ciężarówkami?
Robert Lewandowski przechodzi samego siebie. Przesłał piękne życzenia urodzinowe dla swojej żony (FOTO)Robert Lewandowski przechodzi samego siebie. Przesłał piękne życzenia urodzinowe dla swojej żony (FOTO)Czytaj dalej

Skończmy z Bereszyńskim na lewej obronie

Pozycja w bramce w ogóle nie powinna być tematem do dyskusji, ponieważ Wojciech Szczęsny jest numerem 1. Nawet jeśli coś się wydarzy, to w jego miejsce może wskoczyć Łukasz Fabiański i reprezentacja zupełnie nie odczuje różnicy. Jednak zestawienie defensywy zostawia nam duże pole do popisu. Pomysł z Bartoszem Bereszyńskim na lewej obronie sprawdza się (częściowo) tylko wtedy, gdy musimy się bronić, natomiast w ataku tracimy znaczną część potencjału. Niestety, ale zdecydowanie więcej minusów niż plusów mamy z tego, że Bereś gra na nieswojej pozycji. Z jego grą w defensywie bywa różnie, natomiast wsparcie lewego skrzydła jest z jego strony bezproduktywne, bo go po prostu nie ma. Rzeczą naturalną wydaje się, aby obrońca Sampdorii wrócił w końcu na swoją nominalną pozycję, czyli prawą obronę. Dzięki temu zyskamy zdecydowanie więcej opcji do wyboru w defensywie. Tomasz Kędziora całkiem dobrze radzi sobie w ataku, co pokazał w ostatnim spotkaniu z Holandią, jednak jeśli chodzi o obronę, aż tak kolorowo już nie jest. Choć nie należy go za swoją postawę krytykować, to nie ulega wątpliwości, iż Bereszyński jest piłkarzem bardziej kompletnym. Dodatkowo, wreszcie jakieś zagrożenie będzie mogła stworzyć lewa strona, co powinno bardziej pomieszać szeregi rywali.

Dajmy szansę powołanym

Duet Jan Bednarek-Kamil Glik, jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, będzie podstawową dwójką stoperów w trakcie Euro 2020. No właśnie, ale jeśli któremuś z nich przydarzy się kontuzja, na ten moment trudno wskazać kto może zająć miejsce jednego z nich. Skoro Artur Jędrzejczyk jest doświadczony w reprezentacyjnych bojach, to należy dać szansę temu, kto ostatnio na takową zapracował, czyli Sebastianowi Walukiewiczowi. Młody, perspektywiczny obrońca, który gra na poziomie Serie A, w tym sezonie był w stanie poradzić sobie nawet w starciu z Cristiano Ronaldo. Polak skutecznie zajął się portugalskim gwiazdorem w starciu ligowym, a przecież to był jego debiut! Od tamtego momenty 20-latek stał się podstawowym obrońcą swojego zespołu i wystąpił w sumie w 14 spotkaniach ligi włoskiej. Jeśli nie teraz go sprawdzić to kiedy? Czasu jest mało, a na eliminacje mistrzostw świata, które ruszą w marcu oraz Euro 2020 skład trzeba mieć gotowy. A u Jerzego Brzęczka alternatyw jak nie było, tak nie ma. W meczu z Bośnią, która nie będzie chciała wygrać za wszelką cenę, Walukiewicz ma doskonałą okazję na pierwsze spotkanie z orłem na piersi i jeśli pokaże to, co na włoskich boiskach, to o jego grę powinniśmy być spokojni. Panie Brzęczek, powołał pan Walukiewicza, niech da mu pan zagrać.

Okropna przepowiednia dla Piotra Żyły. Skoczek ma stracić dzieci i nową ukochaną?Okropna przepowiednia dla Piotra Żyły. Skoczek ma stracić dzieci i nową ukochaną?Czytaj dalej

To samo tyczy się Macieja Rybusa. Szkoleniowiec nie pała do niego miłością. Ryba był już wielokrotnie powoływany, ale kończyło się to zazwyczaj tym, że nie podnosił się z ławki rezerwowych lub krzesełka na trybunach. Doprawdy skończmy już z tym graniem prawym obrońcą na lewej stronie, skoro mamy w kim wybierać. Nie dość, że jest Rybus, czyli doświadczony gracza na tę pozycję, który nadal gwarantuje wysoki poziom, to w dodatku w odwodzie pozostaje jeszcze Michał Karbownik. Jednak dziś w pierwszym składzie powinien zostać oddelegowany właśnie zawodnik Lokomnotivu Moskwa. Rybus zawsze potrafi zrobić sporo zamieszania z przodu, ma dobre dogranie z bocznego sektora boiska, a tego nam po tamtej stronie ewidentnie brakuje.

Uwolnijmy potencjał pomocników

W meczu z Holandią obok Grzegorza Krychowiaka znów zagrał Mateusz Klich, który po raz kolejny nic nie pokazał. Wiemy, że jest to piłkarz, którzy na poziomie Championship był kluczowym graczem Leeds i miał duży wkład przy awansie swojego zespołu do Premier League, jednak zupełnie nie przekłada się to na reprezentację. Szansę w jego miejsce powinien otrzymać Karol Linetty. Wychowanek Lecha Poznań w kadrze również nie zanotował żadnego występu, o którym mógłby opowiadać za kilkadziesiąt lat wnukom, no ale po coś Jerzy Brzęczek go powołał. Gorzej i tak już chyba być nie może... Klich poza jednym genialnym podaniem nie pokazał zupełnie nic, a skoro Linetty jest na zgrupowaniu to powinien otrzymać szansę. Jeśli się nie sprawdzi, to selekcjoner powinien sobie dać spokój z powoływaniem tego zawodnika. Mimo to jest szansa, iż wreszcie zobaczymy tego Linettego z Serie A. 25-latek zmienił klub. Teraz zagra w Torino. Odbył już kilka treningów z nowym zespołem i być może ta zmiana wpłynie pozytywnie na jego postawę w kadrze. Miejmy nadzieje!

Mamy także propozycję jak spróbować rozwiązania z naszym odwiecznym problemem, czyli zawodnikiem na pozycji nr 10. Skoro Sebastian Szymański w tym sezonie rosyjskiej Premier Ligi grając jako ofensywny pomocnik w 6 meczach zdobył 2 gole i zanotował 2 asysty, to dlaczego nie dać mu również szansy na tej pozycji w reprezentacji? Zieliński na „dziesiątce” nie wypada najlepiej, a Szymański mógłby się na niej świetnie sprawdzić, zwłaszcza że, jeszcze raz podkreślmy, gra na tej pozycji w klubie. Dzięki temu również na lewym skrzydle mógłby zagrać Piotr Zieliński, który w barwach Napoli często właśnie tam ustawiany, a na prawej pomocy. W tej sytuacji otworzą się korytarze dla Macieja Rybusa, który będzie mógł podłączać się do akcji ofensywnych. Wobec absencji Damiana Kądziora i braku innych alternatyw, Brzęczek powinien wystawić Kamila Grosickiego. Skrzydłowego WBA brakowało od początku w starciu z Holandią. Choć Kamil Jóźwiak zrobił naprawdę dobre wrażenie, to jednak dziś szansę powinien dostać Grosik, gdyż w meczu, gdzie rywal już nie powinien na nas tak naciskać, będzie zapotrzebowanie na gracza, który potrafi zrobić „burzę”. Z kolei na pozycji napastnika widzielibyśmy Arkadiusza Milika. Krzysztof Piątek otrzymał szansę w starciu z Holandią i zawiódł nie ze względu na to, że nie strzelił gola, ale przez jego zbyt małe pokazywanie się do gry i zaangażowanie. Snajper Herthy przeszedł obok meczu. W tej kwestii Brzęczek nie ma nic do stracenia, natomiast zostając przy Piątku niewiele wpłynie na grę w ataku swoich zawodników.

Przejmijmy inicjatywę

Jerzy Brzęczek tłumaczy, że „lepiej grać brzydko, a wygrywać niż grać ładnie i przegrywać”. Tylko selekcjonerze, my gramy brzydko i na dodatek przegrywamy. Wszyscy dookoła mówią, że ta kadra się cofa i to faktycznie prawda. Gdy przychodzi nam grać z poważniejszym rywalem, to pod wodzą Brzęczka za wyjątkiem Izraela non stop przegrywamy. Selekcjoner wierzy, że przede wszystkim trzeba zabezpieczać tyły i skupić się na dobrym przesuwaniu formacji. Jednak przez to dajemy się spychać do głębokiej defensywy i tylko biegamy za piłką, a my chcemy oglądać reprezentację, która potrafi grać, a nie tylko biegać bez celu. Gdy chcemy pooglądać biegi, to włączamy lekkoatletykę, a nie mecz reprezentacji Polski w piłce nożnej. Dlatego panie selekcjonerze, niech pozwoli pan swoim piłkarzom wreszcie pograć w piłkę, niech pan nie ogranicza zawodników wystawiając ich na pozycjach, z którymi zupełnie nie mają do czynienia w klubach. Niech pan w końcu stworzy jakiś plan B (choć i plan A bez Roberta Lewandowskiego nie działa), dając szansę powołanym piłkarzom, którzy nie mieli okazji u pana zagrać lub otrzymywali tylko kilka drobnych szans. Jeśli zamkniemy się w jednym schemacie i będziemy pruć mecze 13 zawodnikami, to daleko na tym wózku nie zajdziemy, wszak przekonał się o tym Adam Nawałka. Taki układ wystarczył tylko na Euro 2016, W Rosji skończyło się klęską...

Nasz proponowany skład na dzisiejszy mecz z Bośnią i Hercegowiną: Szczęsny – Bereszyński, Walukiewicz, Glik, Rybus – Krychowiak, Linetty, Grosicki, Szymański, Zieliński, Milik

Mecz reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną rozpocznie się o godzinie 20:45. Szczegóły dotyczące transmisji tego spotkania znajdziecie tutaj.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Emeryci na bruk? Minister Emilewicz ostro o przyszłości starszych Polaków
  2. Milionerzy: Dostała niezwykle ciężkie i podchwytliwe pytanie za 40000 zł. Znacie poprawną odpowiedź?
  3. Krzysztof Stanowski grzmi po meczu reprezentacji Polski. Na oczach tysięcy widzów padły mocne słowa
  4. Tragiczna wiadomość z samego rana. 22-letni gwiazdor zmarł na oczach fanów, lekarze nie dali rady go uratować
  5. To już prawie pewne. Legia Warszawa straci swoją młodą gwiazdę. Klub ma rozmawiać nie tylko z Napoli
  6. Rząd wreszcie zabrał się do pracy. Przedstawiono konkretne rozwiązania na jesień, aby wyjść z pandemii

Test i recenzja laptopa ASUS Zephyrus G14

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News