Jerzy Brzęczek pożary
Autor Piotr Bernaciak - 8 Października 2019

Brzęczek tłumaczy się na konferencji. "Nie musiałem gasić żadnych pożarów"

Jerzy Brzęczek zabrał głos na konferencji prasowej na temat przygotowań do nadchodzących meczów naszej drużyny narodowej. Selekcjoner odniósł się do doniesień medialnych. Postanowił w ten sposób zaprzeczyć niektórym plotkom, które się pojawiały w ostatnich dniach.

Jerzy Brzęczek regularnie ma okazję wypowiadać się przed meczami reprezentacji Polski na konferencjach prasowych. Tego typu spotkania z dziennikarzami są jedyną okazją, by zapytać selekcjonera o jego ostatnie wypowiedzi na temat zawodników drużyny narodowej. Ostatnie takie spotkanie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem mediów, bo wszyscy chcieli poznać opinię trenera na temat postawy zawodników.

Pojawiło się wiele wypowiedzi poświęconych występom indywidualnych zawodników w ostatnich tygodniach, które wywołały falę entuzjazmu wśród kibiców. Dziennikarze postanowili zareagować również na własne informacje dotyczące podróży Jerzego Brzęczka po Europie. Zapytali oni selekcjonera, czy latał do reprezentantów, by "gasić pożary" i nie doprowadzić do pogorszenia atmosfery w drużynie.

Leo Messi może nie zagrać w Lidze Mistrzów w Anglii. Wszystko przez BrexitLeo Messi może nie zagrać w Lidze Mistrzów w Anglii. Wszystko przez BrexitCzytaj dalej

Jerzy Brzęczek opowiada o swoich podróżach

- Nie musiałem gasić żadnych pożarów po dwóch meczach wrześniowych. Zawsze są tego typu sytuacje, że ktoś w emocjach powie coś więcej. Wiem, jak drużyna zachowuje się na co dzień. Zawodnicy mają świadomość, że nie do końca realizujemy to, co robimy na treningach. To nasze największe wyzwanie, żeby to, co robimy na treningu, przenosić na boisko, kiedy bramy o stawkę - powiedział Jerzy Brzęczek na konferencji prasowej.

Trener stanowczo wykluczył, że jeździł po Europie, by nie doprowadzać do powstania toksycznej atmosfery w kadrze. Wspomniał natomiast, że w trakcie spotkania z dziennikarzami po meczu z Austrią poniosły go emocje, co doprowadziło do pojawienia się wypowiedzi, które nie zostały dobrze zrozumiane przez kibiców z Polski oraz dziennikarzy.

Jerzy Brzęczek zaprzeczał doniesieniom medialnym

- Podjąłem decyzję, że powołamy mniejszą liczbę zawodników. To, że Michał nie znalazł się teraz w kadrze, nie znaczy, że z niego zrezygnowałem. Teraz mamy dwa mecze kwalifikacyjne. Grzesiek ma wspaniały okres w klubie i piłce klubowej. Tam gra trochę wyżej. To także pozycja, na której może występować w meczach reprezentacji. Obserwujemy go i jeździmy na mecze. Rosyjski klimat mu służy, jest w bardzo dobrej dyspozycji. Zdobywa sporo bramek, nie wiem czy wcześniej udało mu się tyle strzelić w sezonie - dodał selekcjoner o braku powołania dla Michała Pazdana i o dobrej formie Grzegorza Krychowiaka.

Następny artykuł