Jerzy Brzęczek konferencja Łotwa
Autor Piotr Bernaciak - 9 Października 2019

Brzęczek ostrzega przed jutrzejszym meczem. "Historia uczy nas pokory"

Jerzy Brzęczek zabrał głos na dzisiejszej konferencji prasowej przed meczem z Łotwą. Nasz selekcjoner opowiedział o szacunku wobec rywala, który trzeba zachować. Słowa szkoleniowca naszej kadry brzmią bardzo interesująco.

Jerzy Brzęczek często zabiera głos na konferencjach prasowych, gdzie może wypowiedzieć się na temat tego, jak obecnie wyglądają plany reprezentacji Polski na kolejne mecze eliminacji mistrzostw Europy. Przed nadchodzącym wielkimi krokami meczem z Łotwą nasz selekcjoner wypowiedział się na konferencji prasowej. Jego słowa tradycyjnie bardzo zainteresowały kibiców.

Wszystkich słuchaczy zaciekawiły przede wszystkim słowa dotyczące naszych jutrzejszych rywali. Wszystko przez to, że Jerzy Brzęczek wypowiadał się na ich temat z szacunkiem, zdaniem wielu nawet zbyt przesadnym. Pojawiają się głosy, że trener wypowiada się w taki sposób, jakby nieco obawiał się swoich jutrzejszych rywali. Kibice uważają, że Łotwa nie wymaga aż tak wielkiego szacunku.

Rosjanie pełni podziwu po meczu z Polską. Rosjanie pełni podziwu po meczu z Polską. "Nie mieliśmy z nimi żadnych szans"Czytaj dalej

Jerzy Brzęczek prosi o szacunek wobec przeciwnika

- Ci, którzy grali w piłkę zdają sobie sprawę, że takie spotkania są trudne. Historia uczy pokory i maksymalnego zaangażowania i koncentracji. Nie liczymy bramek przed spotkaniem. Pamiętam mecz z San Marino, w którym bramkę zdobyliśmy ręką - wspomniał Jerzy Brzęczek, nawiązując do pamiętnego zwycięstwa z San Marino, które nie należało się naszej drużynie.

Wiele wskazuje na to, że selekcjoner nie chce doprowadzić do sytuacji, w której jego zawodnicy lekceważą przeciwnika z racji na jego niższą pozycję w rankingu FIFA. Mimo wszystko wydaje się, że nasza sytuacja nie jest na tyle tragiczna, by podchodzić do przeciwnika o niskiej renomie z tak wielkim szacunkiem. Z pewnością nie podoba się to sympatykom rodzimego futbolu.

Kibice nie ukrywają, że brakuje im jasnej deklaracji na temat tego, że przyjechaliśmy do Rygi po trzy punkty. Wszyscy chcieliby, aby reprezentacja grała do tego stopnia pewnie, jednak do tej pory nie mogliśmy być pewni dosłownie niczego i nie zanosi się na to, by miało się to zmienić.

Następny artykuł