Jerzy Dudek
pixabay.com/41330
Autor Mateusz Wysokiński - 18 Listopada 2020

Właśnie podano tragiczną wiadomość. Media: Nie żyje kultowa postać sportu, był związany z Jerzym Dudkiem

Świat piłki nożnej pogrążył się w żałobie. Światowe media doniosły o śmierci kolejnego, wielkiego mistrza sportu. Legendarny piłkarz, który współpracował z Jerzym Dudkiem i zdobył medal na mistrzostwach świata odszedł w wieku 77 lat. Taka strata jest wielkim ciosem dla wszystkich fanów futbolu, a szczególnie miłośników holenderskiego futbolu. Były bramkarz reprezentacji Holandii miał bowiem rekord Eredivisie, który będzie bardzo ciężko przebić.

Jerzy Dudek, jak też wielu fanów i miłośników piłki nożnej pogrążyli się w żałobie. Po informacji o śmierci Adama Musiała, a więc członka legendarnej reprezentacji Kazimierza Górskiego, a także legendy Wisły Kraków, nadszedł czas na kolejne, bardzo smutne wiadomości. W wieku 77 lat odszedł legendarny bramkarz, który przez swoją grę zainspirował tysiące golkiperów na świecie. Dudek, który współpracował z Holendrem wspominał go nawet na łamach swojej biografii.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Dramatyczne wiadomości w sprawie reprezentacji Polski. Lewandowski może nie zagrać z Holandią
  2. Planujesz iść do galerii handlowej? Uważaj, na miejscu możesz spotkać nie tylko obsługę sklepów, nieoficjalne doniesienia mediów
  3. Adam Małysz zdradził sekret reprezentacji narodowej. Wskazał nowego gwiazdora, nie chodzi o Kamila Stocha i Piotra Żyłę
Skandaliczna wypowiedź Jerzego Brzęczka. Żenada na żywo w TVP, chodzi o reprezentację Polski, kibice załamali ręceSkandaliczna wypowiedź Jerzego Brzęczka. Żenada na żywo w TVP, chodzi o reprezentację Polski, kibice załamali ręceCzytaj dalej

Jerzy Dudek wspominał legendarnego bramkarza. Niestety, zawodnik nie żyje

Bramkarzem, który dziś odszedł jest legenda PSV Eindhoven i reprezentacji Holandii - Pim Doesburg. Legendarny golkiper na zawsze zapisał się w historii holenderskiego futbolu, dzięki swojemu niezwykłemu rekordowi. Jest on bowiem rekordzistą występów w Eredivisie, zaliczając 687 spotkań z klubie z Eindhoven, a także w Sparcie Rotterdam. W trakcie kariery wystąpił także na mistrzostwach światach w Argentynie w 1978 roku, zdobywając srebrny medal imprezy.

Ostatni raz w kadrze pojawił się na Euro 1980, gdzie niestety nie udało mu się odnieść kolejnego sukcesu z kadrą Oranję. Swoją karierę zawodniczą kończył w wieku 44 lat w PSV Eindhoven, zdobywając mistrzostwo kraju. Rok później klub z Holandii odniósł największy sukces w swojej historii, zwyciężając w Pucharze Mistrzów w 1988 roku.

Po latach kariery pracował jako trener bramkarzy w wielu uznanych klubach. Trenerem golkiperów był w m.in. reprezentacji Holandii, Sparcie Rotterdam, a także w Feyenoordzie Rotterdam, gdzie spotkał Jerzego Dudka. Wieloletni bramkarz reprezentacji Polski wspomniał Holendra w swojej biografii, dzięki czemu tysiące Polaków mogło poznać metody szkoleniowe legendarnego golkipera, a te do najłatwiejszych nie należały.

- W Feyenoordzie pracowałem z nim, to był wybitny specjalista od treningu bramkarskiego. I z bliska przyglądałem się wojenkom, jakie prowadził z de Goeyem. "Pim" preferował specyficzne podejście do zawodników. Lubił katować bramkarzy, choć w nie dosłownym tego słowa znaczeniu. Zawsze mocno pracowaliśmy nad techniką, co oczywiście przynosiło efekt - pisał Jerzy Dudek w swojej książce.

Sam Polak przyznał po latach występów w Holandii, że o ile cenił Doesburga jako specjalistę, o tyle jego styl prowadzenia zajęć był bardzo specyficzny i teatralny. Holender lubił skupiać na sobie uwagę i bardzo chętnie krytykował zawodników strzegących dostępu do bramki. Sam Jerzy Dudek zawdzięcza jednak swojemu byłemu trenerowi bardzo dużo - dzięki pracy z nim zyskał status najlepszego bramkarza ligi, wygrał mistrzostwo kraju z Feyenoordem, a także wypromował się na transfer do Liverpoolu, w którym odnosił wielkie sukcesy.

Znamy skład reprezentacji Polski na mecz z Holandią. Jerzy Brzęczek zaskoczył miliony fanów, wielkie niespodziankiZnamy skład reprezentacji Polski na mecz z Holandią. Jerzy Brzęczek zaskoczył miliony fanów, wielkie niespodziankiCzytaj dalej

Jerzy Dudek przytoczył anegdoty z legendarnym bramkarzem. Polak nie miał z nim łatwo

O ile Pim Doesburg doczekał się w swojej ojczyźnie statusu legendy i opinii jednego z najlepszych specjalistów do spraw szkolenia bramkarzy, o tyle Jerzy Dudek wspominał w swojej biografii, że praca z nim nie była najłatwiejsza, a sam bardzo często stawał się obiektem drwin ze strony legendy holenderskiego futbolu. Były piłkarz Liverpoolu i Realu Madryt zdawał sobie jednak sprawę, że zaczepki Holendra wynikają z jego specyficznego stylu, a sam był bardzo dobrym specjalistą w swoim zawodzie.

- Jak zbierało się sporo ludzi, "Pim" dostawał skrzydeł. Czuł, że jest głównym aktorem w przedstawieniu, które przyszli oglądać. Zaczynał gestykulować, krzyczeć, robić prawdziwe show. (...) "- Ruszaj się, ty Polaku ociężały. Jeszcze szybciej. Co, nie potrafisz szybciej?" - krzyczał (...) Znałem go jednak na tyle, że wiedziałem, że to były pewne wrzutki, specyficzna gra, pewien styl. Dlatego nigdy jego uwagami się nie przejmowałem" - opowiadał Jerzy Dudek na łamach swojej biografii.

W piękny sposób pamięć Doesburga uczciły władze Sparty Rotterdam. Obniżyły maszty z flagami klubowymi do połowy, a piłkarze w następnej kolejce z Ado Deen Haag wystąpią z czarnymi opaskami na rękach. Dodatkowo, tuż przed meczem piłkarzowi poświęcona będzie minuta ciszy, na cześć jego wielkich dokonań nie tylko dla Sparty Rotterdam, ale dla całego, holenderskiego futbolu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dzwoni nieznany numer? Natychmiast odrzuć, dramatyczny apel PKO BP
  2. Pamiętacie serial “Doktor Quinn”? Wiemy, co teraz robi Erika Flores, odtwórczyni roli Coleen Cooper
  3. Tragiczna wiadomość obiegła świat sportu. Legendarny dziennikarz przegrał walkę z rakiem, zapisał się w historii
  4. Adam Małysz zdradził sekret reprezentacji narodowej. Wskazał nowego gwiazdora, nie chodzi o Kamila Stocha i Piotra Żyłę
  5. Dramatyczne wiadomości w sprawie reprezentacji Polski. Lewandowski może nie zagrać z Holandią
  6. Pracował w pogotowiu i podawał się za ratownika. Jeździł karetką... bez prawa jazdy
  7. Prowadzisz chów albo hodowlę? Już niebawem startuje kolejne dofinansowanie, można otrzymać nawet 100 tys. zł

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News