Kamil Grosicki transfer
screen - youtube.com/Sport.pl
Autor Łukasz Kowalski - 6 Grudnia 2020

Kamil Grosicki upokorzony przez własnego trenera. Polacy liczyli na dobrą wiadomość, szkoleniowiec był bezwzględny

Kamil Grosicki nie będzie mógł dobrze wspominać swojego pobytu w West Bromwich Albion. Polak trafił do The Baggies zimą ubiegłego roku, ale nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie. Dodatkowo w niedzielę został upokorzony przez swojego selekcjonera. Polak nie wszedł na boisko nawet przy bardzo wysokim wyniku. Wydaje się, że to ostatnie dni Grosickiego w West Bromie.

  • Kamil Grosicki po raz kolejny nie zagrał w barwach West Bromu.
  • Polak nie wszedł na boisko nawet przy bardzo wysokim wyniku.
  • Wiele wskazuje na to, że „Grosik” w styczniu zmieni klub.

Kamil Grosicki w ostatnich tygodniach nie ma łatwego czasu West Bromwich Albion. Polak co prawda strzelił gola, ale to było w drużynie do lat 23. Wydawało się, że w niedzielę polski skrzydłowy w końcu pojawi się na boisku Premier League. Grosicki po raz pierwszy od września znalazł się w kadrze meczowej West Bromu.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Dotarły do nas tragiczne wiadomości. Nie żyje Wojciech Wojciechowski, wielu Polaków w żałobieDotarły do nas tragiczne wiadomości. Nie żyje Wojciech Wojciechowski, wielu Polaków w żałobieCzytaj dalej

Kamil Grosicki upokorzony przez trenera

Poprzednio trener Slaven Bilić umieścił Grosickiego w kadrze meczowej 13 września na spotkanie z z Leicester (0:3). Polak w tym sezonie jeszcze ani razu nie pojawił się na boisku i wydawało się, że ta sytuacja zmieni się w niedzielę.

Zobacz także: Tragedia podczas zdalnego nauczania. Nie żyje 11-latek

The Baggies w niedzielę mierzyli się z Crystal Palace. Wielkie problemy dla drużyny Grosickiego zaczęły się w 34. minucie spotkanie. Wtedy sędzia wyrzucił z boiska Mahauta Pereirę za kopnięcie Patricka van Aanholta. Wtedy jeszcze na tablicy wyników było 1:1.

Ostatecznie zespół beniaminka Premier League został upokorzony 5:1. Mimo tak wysokiego wyniku trener Bilić nie zdecydował się wprowadzić Grosickiego na boisko. Polak na swój występ w Premier League w tym sezonie będzie musiał jeszcze poczekać.

Zobacz także: Klienci ING mogą odetchnąć z ulgą. Bank wreszcie przekazał pozytywne wieści

Wydaje się, że dni Polaka w West Bromie są policzone. Grosicki ma ważny kontrakt z The Baggies do czerwca przyszłego roku. Już pierwszego stycznia Polak będzie mógł podpisać kontrakt z nowym klubem, do którego za darmo dołączy w lipcu.

Mariusz Pudzianowski pławi się w luksusach. Ma dom jak z bajki, przypomina pałacMariusz Pudzianowski pławi się w luksusach. Ma dom jak z bajki, przypomina pałacCzytaj dalej

Polak na wylocie z West Bromwich Albion

Grosicki raczej nie będzie chciał skorzystać z tego scenariusza. Polak wciąż znajduje się w kręgu zainteresowań selekcjonera Jerzego Brzęczka i liczy na wyjazd na czerwcowe mistrzostwa Europy. Aby znaleźć się w kadrze będzie szukał regularnej gry.

Już w październiku był blisko przenosin do Nottingham Forest. Grosicki podpisał kontrakt z nowym klubem, ale do transferu nie doszło, bo kluby zgłosiły transfer 21 sekund za późno.

Jeżeli nic się nie zmieni, to będę się musiał poważnie zastanowić nad swoją przyszłością. Dla mnie najważniejsza jest gra w reprezentacji, dlatego muszę występować w klubie, by być w formie. Ważne, że trener Jerzy Brzęczek we mnie wierzy. Rozmawialiśmy kilka razy o mojej sytuacji. Walczę dalej – powiedział niedawno Grosicki w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Jeżeli moja sytuacja w pierwszej drużynie się nie zmieni, poproszę o kolejny mecz w zespole rezerw. Patrzyłem na terminarz chłopaków, mają jeszcze dwa spotkania w tym roku. Potrzebuję gry – dodał skrzydłowy reprezentacji Polski.

Grosicki do West Bromwich Albion trafił zimą tego roku z Hull City. Z drużyną The Baggies wywalczył upragniony awans do Premier League. W drużynie z Birmingham zagrał w 15 spotkaniach, w których strzelił 1 gola i zanotował 3 asysty.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News