Liverpool
Twitter/FC Liverpool
Autor Piotr Bernaciak - 18 Grudnia 2019

Mistrzowie Europy cudem uniknęli kompromitacji w Klubowych Mistrzostwach Świata. Uratował ich gol w ostatniej minucie

Klubowe Mistrzostwa Świata to rozgrywki, które nie są tak elitarne, jak sama nazwa by na to wskazywała. Co roku jednak przyciągają przed ekrany miliony kibiców. Tym razem w jednym z meczów niemal doszło do wielkiej niespodzianki.

Klubowe Mistrzostwa Świata są rozgrywane w niezbyt dobrym terminie dla europejskich drużyn. W grudniu drużyny z Europy są niemal na półmetku sezonu, zaraz przed przerwą zimową. Trudno im pogodzić grę w Lidze Mistrzów, krajowej lidze oraz pucharze swojego kraju z KMŚ. Niestety nie mają wyjścia i muszą wystartować w tych rozgrywkach.

Były reprezentant Polski ujawnił, że walczy ze śmiertelną chorobą. Potrzebna jest natychmiastowa pomocByły reprezentant Polski ujawnił, że walczy ze śmiertelną chorobą. Potrzebna jest natychmiastowa pomocCzytaj dalej

Klubowe Mistrzostwa Świata nie mają odpowiedniego prestiżu

Udział w takim turnieju powinien być wielkim zaszczytem, ale często niestety jest problemem. Doskonale widać to na przykładzie Liverpoolu. We wtorek The Reds grali w ćwierćfinale Pucharu Ligi Angielskiej z Aston Villa, a w środę zmierzyli się z CF Monterrey w Klubowych Mistrzostwach Świata. Dwa mecze w dwa dni na dwóch różnych kontynentach. Juergen Klopp zdecydował, że w spotkaniu z Aston Villą zagrają młodzieżowcy, natomiast na KMŚ pojadą zawodnicy pierwszej drużyny.

W Pucharze Ligi Angielskiej Liverpool przegrał 0:5, lecz ta porażka była wkalkulowana. Z kolei pierwsza drużyna, która pojechała do Kataru, również była o krok od kompromitacji w meczu z meksykańskim CF Monterrey. Już w 12. minucie pierwszego gola dla The Reds strzelił Naby Keita, jednak błyskawicznie do wyrównania doprowadził Regelio Funes Mori. Zwycięzcy ostatniej edycji Ligi Mistrzów starali się ponownie wyjść na prowadzenie, ale przez długi czas im się to nie udawało.

Klubowe Mistrzostwa Świata z wymarzonym finałem

Po zmianie stron mecz był wyrównany, z delikatnym wskazaniem na zespół Monterrey. Meksykanie stwarzali sobie bardzo groźne sytuacje, lecz byli nieskuteczni. Zapowiadało się na dogrywkę, jednak w doliczonym czasie gry drugiej połowy ze świetnej strony pokazali się zmiennicy. Trent Alexander-Arnold dograł piłkę do Roberto Firmino, a ten tylko dołożył nogę i wprowadził swój zespół do finału.

W decydującym meczu Liverpool zagra z Flamengo. Klubowe Mistrzostwa Świata będą miały wymarzony finał. Brazylijska drużyna w półfinale pokonała 3:1 Al-Hilal.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Czołowy polski klub ma potężne problemy finansowe. Piłkarze nie dostają pieniędzy
  2. Dziennikarze zgłaszają swój pomysł trenerowi Milanu. Chodzi o Krzysztofa Piątka
  3. Messi nie powinien zdobyć Złotej Piłki? "To niesprawiedliwe, inny piłkarz jest najlepszy na świecie"
  4. Polscy piłkarze zdyskwalifikowani za doping. Mamy listę zawodników
  5. Znany skoczek upadł w trakcie konkursu. Teraz usłyszał najgorszą diagnozę od lekarzy
  6. Nie żyje 26-letni sportowiec, wielokrotny mistrz. Zginął w absurdalnym wypadku podczas treningu

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News