Kobe Bryant
instagram.com/kobybryant
Autor Mateusz Wysokiński - 31 Stycznia 2020

Kolejne fakty ws. katastrofy helikoptera Kobego Bryanta. Ujawniono przykre okoliczności wypadku

Kobe Bryant był bez wątpienia jedną z największych ikon koszykówki. Sportowiec, który przez całą karierę reprezentował barwy Los Angeles Lakers, zginął w wieku 41 lat w wypadku swojego prywatnego helikoptera. Na temat śmierci sportowca wychodzi coraz to więcej faktów. Według najnowszych ustaleń policji śmierć koszykarza nastąpiła w najgorszych, możliwych okolicznościach.

Kobe Bryant zasmucił świat sportu swoim odejściem w niedzielę 26 stycznia. Mimo że od śmierci dwukrotnego mistrza olimpijskiego minął tydzień, to na jaw wychodzą coraz to nowsze fakty na temat jego śmierci. Okazuje się, że śmierć byłego zawodnika Los Angeles Lakers była spowodowana personalnym błędem koszykarza, za którą cenę zapłacił on sam, jego córka, przyjaciele obecni na pokładzie statku, a także miliony fanów na całym świecie, którzy nie mogą pogodzić się ze śmiercią gracza.

Polka w finale Australian Open. Jesteśmy dumni, wielkie brawaPolka w finale Australian Open. Jesteśmy dumni, wielkie brawaCzytaj dalej

Kobe Bryant popełnił błąd. Jego helikopter nie powinien wylecieć

Koszykarz Los Angeles Lakers, który wraz ze swoją córką i przyjaciółmi udał się na podróż helikopterem, najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy z tego, że panują bardzo złe warunki atmosferyczne. W czasie, kiedy były gwiazdor NBA leciał, całe niebo osnute było mgłą, a pilot maszyny miał zgłaszać, że znalazł się w bardzo ciężkim położeniu. Jak wiadomo, maszyna Bryanta nie osiągnęła w trakcie lotu oczekiwanego pułapu i zaczęła pikować w dół.

W trakcie badań helikoptera okazało się, że nie miał on zamontowanej czarnej skrzynki, przez co nie będziemy mogli się dowiedzieć, czy na postawę pilota helikoptera nie wpłynęła któraś z jego decyzji. Zważając jednak na fakt, że loty w Los Angeles tego dnia były odwoływane, można przyjąć za pewność, że koszykarz, decydując się na start maszyny, zdawał sobie sprawę z tego, jak tragicznie mogło się to skończyć.

Badania maszyny trwają

Po tym, jak zidentyfikowano ciało Bryanta, jego córki i reszty osób znajdujących się na pokładzie, policja zaczęła prace mające na celu ustaleniu tego, jak właściwie doszło do awarii. Jedyne co wiemy, to to, że pojazd spadł na ziemię w jednym kawałku, co wyklucza hipotezę mówiącą o tym, że w powietrzu doszło do jakiejś awarii.

Policja z Los Angeles informuje, że wyjaśnienie wszystkich okoliczności śmierci sportowca może zająć jeszcze kilka dni i gdy wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane, wtedy zobaczymy pełny raport. Jak na razie nie wiadomo także, kiedy odbędzie się pogrzeb pięciokrotnego mistrza NBA.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nagrano moment katastrofy Kobego Bryanta. Zarejestrowała go osiedlowa kamera (WIDEO)
  2. Właściciel Fame MMA potwierdził fantastyczną wiadomość. Na następnej gali widzowie zobaczą niezwykłą walkę
  3. Polskich skoczków obejrzą tylko najwytrwalsi. Nieludzkie godziny weekendowego konkursu
  4. Adam Małysz zwraca uwagę na gigantyczny problem Polaków. "Nie mamy gdzie trenować"
  5. Były polski sędzia piłkarski skazany. Ustawiał spotkania polskiej ligi
  6. Smutne doniesienia o Piotrze Żyle. Media dotarły do nieznanych faktów, był na skraju

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News