Koronawirus Bereszynski dziecko
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Łukasz Kowalski - 17 Maja 2020

Mały synek polskiego gwiazdora bardzo przeżył epidemię. Słowa dziecka wzruszają do łez

Koronawirus mocno wpłynął na życie milionów ludzi na świecie. Jednym z zakażonych był obrońca reprezentacji Polski, Bartosz Bereszyński, który spędził na kwarantannie 7 tygodni. Piłkarz w niedawnym wywiadzie opowiedział jak zmieniło się jego życie po koronawirusie i jak wpłynęło na dotychczasowe życie jego małego dziecka. Piłkarz opowiedział wzruszającą historię.

Koronawirus spowodował, że ludzie musieli wprowadzić zasady samoizolacji, a u osoby z potwierdzonym zakażeniem musiały przejść obowiązkową kwarantannę. Jedną z takich osób był piłkarz Sampdorii Genua i reprezentacji Polski Bartosz Bereszyński. U zawodnika wykryto chorobę w marcu i razem ze swoją partnerką i synem przez 7 tygodni przebywał w obowiązkowym zamknięciu.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Przykre wieści potwierdziły się. Fani w rozpaczy po śmierci lokalnej legendy, pozostawił żonę i dwójkę małych dzieci
  2. Ukradziono auto pilota Lotniczego Pogotowia. W środku licencja i sprzęt, bez którego nie może latać
Zawodnik MMA skończył walkę z ogromną dziurą w głowie. Zdjęcie tylko dla dorosłych (FOTO)Zawodnik MMA skończył walkę z ogromną dziurą w głowie. Zdjęcie tylko dla dorosłych (FOTO)Czytaj dalej

Koronawirus dopadł Bereszyńskiego

Włochy jako jedno z pierwszych państw w Europie silnie odczuło skutki koronawirusa. Wśród zakażonych byli także zawodnicy Sampdorii Genua. Jednym z pierwszych zawodników tej drużyny, u którego wykryto chorobę, był Bartosz Bereszyński. Następnie pozytywny wynik testu na COVID-19 otrzymała jego partnerka Maja Mocydlarz. Jak sam zawodnik zaznaczał w rozmowie z serwisem "baby by Ann" do przeprowadzenia badań zachęciły go lekkie objawy. - Początkowo były to bóle głowy, lekki suchy kaszel i maksymalnie 37,5 stopni gorączki (...) Kilka dni później Maja zaczęła mieć objawy, chociaż nie miała stanu podgorączkowego ani kaszlu, a jedynie łamanie w kościach i ogólne rozbicie typowe dla początków przeziębienia oraz ten sam mocny ból głowy. Wiedzieliśmy już, że mój wynik na obecność koronawirusa był pozytywny - powiedział Bereszyński.

Zawodnik razem ze swoją partnerką mają syna, Leona. Chłopiec ma obecnie 2,5 roku. Ze względu na swój wiek u niego nie były przeprowadzone testy na obecność koronawirusa. Bereszynski zaznacza również, że nie zauważyli u dziecka, żadnych niepokojących objawów. Jak wspomina zawodnik, 7 tygodni bez wychodzenia z domu to trudne przeżycie dla tak małego dziecka. - Mamy na szczęście spory taras zaaranżowany w dużej mierze pod Leosia i to nas uratowało - dodała Mocydlarz, partnerka piłkarza.

Dziecko piłkarza bardzo przeżywało kwarantannę

Jak zaznaczyli rodzice, mały Leon szybko zrozumiał, jak poważna jest sytuacja. - Wciąż pytał, dlaczego nie może na przykład wyjść na rowerek, bo chciałaby pojeździć lub dlaczego nie może wyjść do ogrodu. W momencie, gdy zaczęliśmy mu to tłumaczyć, to i on dość poważnie zaczął podchodzić do tego tematu. Nawet gdy wychodziłem odebrać zakupy biegł za mną i krzyczał "Tato nie wychodź, bo jest koronawirus", więc naprawdę on też dobrze zaadoptował się do sytuacji - powiedział obrońca Sampdorii.

Olbrzymia tragedia w rodzinie słynnego gwiazdora. Jego 8-letni synek zginął w dramatyczny sposóbOlbrzymia tragedia w rodzinie słynnego gwiazdora. Jego 8-letni synek zginął w dramatyczny sposóbCzytaj dalej

Pod koniec kwietnia zarówno u Bereszyńskiego jak i jego partnerki stwierdzono ujemny wynik testu na koronawirusa, a to oznaczało też koniec obowiązkowej kwarantanny. Sam piłkarz podkreślał w rozmowie w programie "Prawda Futbolu", że czuje się świetnie. - Choroba nie zostawiła po sobie śladu. Jestem po szeregu badań i na dzień dzisiejszy wiem, że wszystko jest ze mną w porządku. Żadnych zmian w moim organizmie nie ma - powiedział.

Zapewnił również, że szereg badań nie wykazał żadnego uszczerbku na zdrowiu po przebytej chorobie. - Ze swojego doświadczenia i badań, które miałem wykonane, wiem, że nie ma żadnych śladów. Miałem prześwietlenie płuc, założony holter na 24 godziny i badania krwi, kolejny wymaz. Wszystko idzie bardzo dobrze - zakończył.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szumowski zabrał głos. Powiedział o końcu epidemii w Polsce
  2. Wielka manifestacja w Warszawie. Górnicy odwołali swój udział w proteście
  3. Justyna Żyła ogłosiła, że szuka męża. Poinformowała też, jakie wymagania trzeba spełnić, by zostać kandydatem
  4. Wielbiły go miliony. Dziś były reprezentant kraju walczy o życie, wyjątkowo smutna historia z Anglii
  5. Robert Lewandowski zwrócił się do wszystkich Polaków. Słowa nie pozostawiają wątpliwości
  6. Onet: Senator zatrzymany przez policję w Warszawie. Użyto siły

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News