Koronawirus
Pixabay
Autor Mateusz Dziubiński - 20 Kwietnia 2020

Lewandowski zaatakowany przez Norwegów. Polski gwiazdor odpowiedział z klasą

Koronawirus sparaliżował świat sportu i sprawił, że zawodnicy muszą spędzać czas głównie w domu. Nie na wszystkich brak możliwości treningu i izolacja wpływa dobrze. Przekonał się o tym gwiazdor polskiego sportu, którego rywal najwyraźniej źle znosi dłuższy czas w odosobnieniu. W stronę naszego reprezentanta skierował absurdalne oskarżenia.

Koronawirus zmusił organizatorów igrzysk olimpijskich do przełożenia zmagań na następny rok. Zawodnicy, dla których impreza była priorytetem, zmuszeni są trenować indywidualnie w swoich domach. Frustrację wynikającą z izolacji postanowił w wywiadzie wyładować norweski zawodnik. Zaatakował on naszego reprezentanta.

Była dziewczyna reprezentanta Polski prezentuje swoje wdzięki w bikini. Piłkarz ma czego żałować (FOTO)Była dziewczyna reprezentanta Polski prezentuje swoje wdzięki w bikini. Piłkarz ma czego żałować (FOTO)Czytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Marta Linkiewicz łamie obostrzenia i chwali się tym na Instagramie. Jeden szczegół wywołał burzę
  2. Szanowany epidemiolog uważa, że wirus zostanie z nami już na zawsze

Koronawirus zmusił organizatorów igrzysk olimpijskich do przełożenia imprezy

Nasz wybitny lekkoatleta Marcin Lewandowski stał się celem słownego ataku ze strony swojego rywala z bieżni, Norwega Jakoba Ingebrigtsena. Cała sytuacja ma związek z pandemią koronawirusa, która wymusiła na organizatorach imprez sportowych wstrzymanie rywalizacji. Zawodnicy nie mogą normalnie trenować z uwagi na zagrożenie epidemiczne. Trenują w swoich domach przy pomocy nieraz prowizorycznego sprzętu.

Zdaniem norweskiego biegacza, warunki, w których przyszło mu aktualnie szlifować formę do ewentualnego startu w zaplanowanych na sierpień mistrzostwach Europy, są znacznie mniej dogodne niż te, na które może liczyć nasz reprezentant. W rozmowie z telewizją NRK zawodnik podzielił się swoją dość dziwną opinią.

– Niestety, nie mogę zbyt dużo zrobić i uważam, że jeżeli ME w Paryżu odbędą się tak jak były planowane to Lewandowski będzie miał nade mną ogromną przewagę. Na razie mamy zakaz wyjazdu z Norwegii i nie będę mógł pojechać jak co roku do St. Moritz, gdzie od lat trenuję. Zazdroszczę mu możliwości treningowych, których ja nie mam – powiedział.

Ważna decyzja ws. powrotu Ekstraklasy. Padła data, na którą kluby czekały od dawnaWażna decyzja ws. powrotu Ekstraklasy. Padła data, na którą kluby czekały od dawnaCzytaj dalej


Reprezentant Norwegii usiłuje sprowokować Lewandowskiego. Polak zachował klasę

Wygląda na to, że wypowiedź Norwegii jest elementem gry psychologicznej z Lewandowskim. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego postanowił “dokuczyć” naszemu rodakowi właśnie teraz, skoro w najbliższym czasie nie ma mowy o żadnych stratach. Marcin Lewandowski nie przejmuje się przytykami rywala i zachowuje zdecydowanie więcej klasy.

– Do końca kwietnia, a najprawdopodobniej jeszcze i w maju nigdzie się z domu nie wybieram. Nie chcę ryzykować. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Zdrowie rodziny i swoje stawiam na pierwszym miejscu. Póki co siedzę w domu i się nie nudzę. Zasuwam normalnie. Nadal wykonuję ciężką robotę. Szykuję się normalnie do sezonu. Sytuacja jeszcze nie jest opanowana. Nie chcemy siedzieć w zamknięciu na obozie w strachu. Nie da się skupić na treningu, kiedy w głowie pojawi. - powiedział w rozmowie z tvpsport.pl

Źródło: tvpsport.pl

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jest nadzieja dla turystyki nad Bałtykiem. Właściciele mogą liczyć na jedną rzecz
  2. Skoczyli ze spadochronem z 20 piętra. Nagrali ich sąsiedzi, sprawę bada policja
  3. Kamil Stoch przekazał niepokojące informacje na temat swojej przyszłości. "Nie będę startować na siłę"
  4. Patogwiazda Fame MMA publikuje odważne zdjęcie. Tylko dla dorosłych (FOTO)
  5. Najśmieszniejsze nazwy polskich klubów pilkarskich. Aż trudno uwierzyć w klub numer 2
  6. Już od jutra nowe zasady w sklepach. Czekają nas zmiany nie tylko w Biedronce czy Lidlu

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News