Krzysztof Piątek
Facebook Krzysztof Piątek
Autor - 14 Listopada 2020

Czy Krzysztof Piątek powinien odejść z Herthy Berlin?

Krzysztof Piątek, choć niewiele na to wskazywało, stał się bohaterem kolejnej sagi transferowej. Włoskie media piszą o polskim napastniku niewiele mniej, niż o Arkadiuszu Miliku. Obaj panowie mogą w najbliższym czasie zmienić klub.

Krzysztof Piątek przygotowuje się do kolejnych spotkań z drużyną Herthy Berlin. Włoskie media spekulują jednak, że kolejną rundę Polak rozpocznie nie w Niemczech, a właśnie na Półwyspie Apenińskim. Polak miałby zastąpić gwiazdę jednego z czołowych włoskich klubów.

Spekulacje transferowe we Włoszech są w tym roku niezwykle liczne, zwłaszcza pod kątem polskich zawodników. Od dłuższego czasu jesteśmy bombardowani kolejnymi informacjami na temat odejścia Arkadiusza Milika z Napoli, jednak od niedawna na karuzelę "wskoczył" również Krzysztof Piątek, który ma być obserwowany przez te same kluby co rok starszy kolega.

Piłkarz Herthy odchodził z Włoch w nienajlepszej atmosferze, ponieważ raził nieskutecznością na początku sezonu 2019/2020. Kluby Serie A wciąż widzą w nim dobrego, solidnego napastnika i wydają się nie być zrażone jego dość nieudaną przygodą w Milanie. Według "La Gazzetty dello Sport" Krzysztof Piątek może już w nadchodzącym okienku, czyli ledwie po roku, trafić ponownie do Włoch, a dokładniej do stolicy.

W sprawie polskich napastników, Arkadiusza Milika oraz Krzysztofa Piątka, kluczowy wydaje się ruch ze strony mistrza Włoch, Juventusu. Nie chodzi tu wcale o wykupienie przez Starą Damę Milika z Napoli, co wydaje się być coraz mniej możliwe. Juve wciąż szuka napastnika.

Jeśli Juve zdecyduje się na Edina Dżeko, to wtedy Giallorossi będą musieli znaleźć zastępstwo dla Bośniaka. To z kolei otwiera szansę Polakom. Klub ze stolicy już wcześniej interesował się Milikiem, jednak teraz włoscy dziennikarze podają, że Roma zwróciła uwagę również na Krzysztofa Piątka.

25-letni reprezentant Polski ma być tańszą opcją niż Milik, ponieważ Hertha oczekuje za swojego zawodnika ok. 25 mln euro, czyli tyle, ile sama za niego zapłaciła. Cena za Milika może być wyższa o kilka, a nawet kilkanaście milionów euro.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News