Krzysztof Piątek
instagram.com/pjona9
Autor Mateusz Wysokiński - 18 Lutego 2020

Krzysztof Piątek nie był pierwszym wyborem Herthy. Niemieckie media dotarły do nieznanych faktów

Krzysztof Piątek nie był pierwszym celem transferowym niemieckiej Herthy. Dziennikarze niemieckiego "Bilda" dotarli do nieznanych faktów na temat transferu Polaka do Berlina. Okazuje się, że przedstawiciel Bundesligi przez cały czas traktował Polaka jako opcję rezerwową. W grę wchodziły o wiele bardziej uznane nazwiska.

Krzysztof Piątek mógł nie trafić do Berlina. Dziennikarze "Bilda" dotarli do ustaleń działaczy Herthy, którzy od samego początku traktowali Polaka jako opcję rezerwową. Zdaniem niemieckich mediów, klub był bliski zakontraktowania bardziej znanych piłkarzy, którzy mieli odmówić gry w stolicy Niemiec. Gdyby te transfery doszły do skutku, piłkarz reprezentacji Polski najprawdopodobniej pozostałby w AC Milan.

Przełom w sprawie Dawida Kubackiego. Jego największy rywal rezygnuje z konkursuPrzełom w sprawie Dawida Kubackiego. Jego największy rywal rezygnuje z konkursuCzytaj dalej

Krzysztof Piątek nie był "celem numer jeden" Herthy. W grę wchodziły o wiele bardziej znane nazwiska

Piątek, który szukał zimą okazji do zmiany barw klubowych, trafił na niezwykle dobrą ofertę Herthy, która była zdesperowana, aby znaleźć piłkarza mogącego grać na europejskim poziomie. Zanim jednak działacze z Berlina zdecydowali się na zakontraktowanie byłego napastnika Cracovii, w grę wchodziły o wiele bardziej znane nazwiska.

Piłkarzem, który miał odmówić gry w Berlinie jest, chociażby Lukas Podolski. Były gwiazdor reprezentacji Niemiec miał dostać dobrą ofertę, jednak zadeklarował, że nie będzie już nigdy występował w Bundeslidze. Podobnego zdania był jego kolega z kadry, Mesut Ozil, który także nie chciał wracać do kraju i wolał pozostać w Arsenalu.

Asystent Dyrektora Pucharu Świata dostaje groźby od fanów. Wszystko przez skok Kamila StochaAsystent Dyrektora Pucharu Świata dostaje groźby od fanów. Wszystko przez skok Kamila StochaCzytaj dalej

Klinsmann wcale nie chciał Piątka

Uważa się, że to Juergen Klinsmann, a więc poprzedni trener Herthy namawiał włodarzy klubu na pozyskanie Polaka. Okazuje się jednak, że były reprezentant Niemiec miał zupełnie inną wizję w budowaniu zespołu, a architektami sukcesu berlińczyków w Bundeslidze mieli zostać Julian Draxler z PSG i Emre Can z Juventusu.

Niemieckie media uważają teraz, że pośpiech związany z zakontraktowaniem Piątka wynikał z tego, że klub bardzo pilnie poszukiwał wzmocnienia formacji ofensywnej. Jak na razie kibice z Berlina mają jednak mieszane uczucia, ponieważ Polak nie pokazał jeszcze pełni swoich piłkarskich zdolności.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dramatyczny wypadek na wyścigach samochodowych. Samochód stanął w ogniu, kibice nie mogli powstrzymać łez (WIDEO)
  2. To już pewne. Robert Kubica pojawi się w środę na torze Formuły 1. Oficjalny komunikat w sprawie Polaka
  3. Znany dziennikarz przekreśla szansę Dawida Kubackiego. "Stefan Kraft jest regularny jak Liverpool"
  4. Piłkarskie jaja. Takiego pudła jeszcze nie widzieliśmy, kibice mu tego nie wybaczą (WIDEO)
  5. Asystent Dyrektora Pucharu Świata dostaje groźby od fanów. Wszystko przez skok Kamila Stocha
  6. Po Walentynkach gruchnęła radosna nowina od Żyłów. Justyna i Piotr są szczęśliwi

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News