Krzysztof Piątek z golem
Autor Piotr Bernaciak - 26 Września 2019

Przełamanie Krzysztofa Piątka. Polak strzelił gola, lecz nie zagrał dobrze

Krzysztof Piątek pokazał się ze skuteczniejszej strony w trakcie dzisiejszego meczu z Torino. Polak zaliczył lepszy mecz niż ostatnio, ale Milan po raz kolejny stracił punkty. To kolejna ważna porażka rossonerich.

Krzysztof Piątek bardzo chciał pokazać się dzisiaj z dobrej strony w ligowym meczu z Torino. Po ostatnim meczu z Interem pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy na temat gry rossonerich, oberwało się również Piątkowi. To właśnie on miał odpowiadać za ofensywę Milanu w derbach, jednak nie udało mu się podołać temu zadaniu. Teraz zależało mu, by udowodnić swoją wartość.

Można powiedzieć, że Milan zagrał tym razem odrobinę lepiej. Rossoneri jednak znów przegrali, a dołożył się do tego właśnie reprezentant Polski. Strzelił on gola na 1:0 z rzutu karnego i choć Salvatore Sirigu dobrze przewidział intencje Polaka, to nie udało mu się obronić dobrze uderzonej piłki lecącej w światło jego bramki. W pierwszej połowie Polak zagrał nieźle, ale potem było dużo gorzej.

Aresztowano kolegów klubowych reprezentanta Polski. Prowadzili samochód po alkoholuAresztowano kolegów klubowych reprezentanta Polski. Prowadzili samochód po alkoholuCzytaj dalej

Krzysztof Piątek trafił dla Milanu

Nasz napastnik wystąpił od pierwszych minut, choć wydawało się, że po słabych derbach zasłużył na rozpoczęcie meczu na ławce rezerwowych. Takie informacje pojawiały się we włoskich mediach, jednak trener Marco Giampaolo zdecydował się na inny wariant taktyczny. Opłaciło mu się to już po kilkunastu minutach po rozpoczęciu spotkania. To właśnie Polak rozpoczął strzelanie w dzisiejszym meczu.

W drugiej połowie Milan zdecydowanie obniżył loty i podobnie było z Piątkiem, choć trzeba przyznać, że gospodarze długo nie robili zbyt wiele, by powstrzymać zawodników rossonerich. Piłkarze Marco Giampaolo grali tak, jakby chcieli wygrać to spotkanie jak najmniejszym nakładem sił, a w drugiej połowie zemściło się to na ekipie gości. Na kilkanaście minut przed zakończeniem meczu do siatki dwukrotnie trafił Andrea Belotti.

Krzysztof Piątek zaliczył ważnego gola

Polak trafił co siatki i co prawda udało mu się zamknąć usta krytykom przynajmniej poprzez mecz ze strzelonym golem, jednak w drugiej połowie marnował znacznie więcej sytuacji strzeleckich, co zwyczajnie zemściło się na Milanie. Rossoneri znajdują się w coraz gorszej sytuacji w tabeli i wygląda na to, że władze kluby powinny raz jeszcze przemyśleć współpracę z Marco Giampaolo.

Następny artykuł