Lech Poznań
Zestadionu.pl
Autor Piotr Mika - 1 Października 2020

Lech wyszarpał awans do Ligi Europy. Gole, rzut karny i czerwona kartka, wielkie zwycięstwo

Lech Poznań w ostatniej fazie eliminacji Ligi Europy trafił na bardzo groźny zespół - RSC Charleroi. Liderzy belgijskiej ligi byli faworytami tego spotkania, jednak Kolejorz nie zamierzał chować się za podwójną gardą i od początku ruszył na gospodarzy. Ostatecznie po niezwykle dramatycznym meczu Kolejorz wygrał 2:1 i awansował do fazy grupowej Ligi Europy.

Lech Poznań od momentu poznania rywala w czwartej rundzie eliminacji Ligi Europy nie był faworytem do awansu. Podopieczni Dariusza Żurawia chcieli jednak pokazać, że mogą walczyć jak równy z równym nawet przeciwko mocniejszemu rywalowi.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Polskie media podały sensacyjną informację. Robert Lewandowski wybrany najlepszym na świecie, pękamy z dumy
  2. Waloryzacja 2021. Podwyżki jednak inne niż zakładano
  3. Nowy gwiazdor Liverpoolu zarażony koronawirusem. Ogromny pech, czeka go dłuższa przerwa
Robert Lewandowski najlepszym piłkarzem roku. Wielkie wyróżnienie dla PolakaRobert Lewandowski najlepszym piłkarzem roku. Wielkie wyróżnienie dla PolakaCzytaj dalej

Lech Poznań od pierwszych minut rzucił się na rywala

Od początku meczu z RSC Charleroi to Lech Poznań był bardziej aktywny w ataku, chcąc już w pierwszych minutach zdominować wyżej notowanego rywala. Niestety dość szybko gospodarze odzyskali animusz i z biegiem czasu coraz częściej kontrowali zespół Kolejorza, choć ich ataki nie kończyły się celnymi strzałami. Najlepszą sytuację w 18. minucie zmarnował Shamar Nicholson, który dostał świetne podanie w pole karne, niepilnowany uderzał na bramkę, jednak na szczęście dla Lecha piłka minęła słupek bramki Bednarka.

Kolejorz mimo to nie zrezygnował z kolejnych ataków co dość niespodziewanie zakończyło się bramką. W 34. minucie Dani Ramirez uderzył na bramkę Charleroi i wiele wskazuje na to, że bramkarz obroniłby ten strzał, gdyby nie rykoszet. Futbolówka odbiła się od obrońcy gospodarzy i wpadła do bramki. Już 7 minut później Lech Poznań podwyższył prowadzenie, po tym jak pięknym, precyzyjnym strzałem zza pola karnego popisał się Tymoteusz Puchacz. Tym samym polski zespół na przerwę schodził z dobrą zaliczką bramkową.

Piotr Żyła niebawem weźmie ślub? Nowe zdjęcie jego dziewczyny daje do myślenia (FOTO)Piotr Żyła niebawem weźmie ślub? Nowe zdjęcie jego dziewczyny daje do myślenia (FOTO)Czytaj dalej

Dramatyczna końcówka, Lech wyszarpał zwycięstwo

Druga odsłona spotkania mogła rozpocząć się bardzo źle dla polskiego zespołu. Błąd w polu karnym popełnił Satka i faulował szarżującego rywala. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Kaveh Rezaei, ale... Filip Bednarek obronił jego strzał! Niestety, to co nieudało się z rzutu karnego, Charleroi zdołało zrobić z akcji. Po dobrym podaniu w pole karne Mamadou Fall świetnie zgubił krycie i nie dał szans Bednarkowi.

W dalszej częsci meczu zawodnicy po obu stronach dochodzili do dobrych okazji strzeleckich, choć początkowo częściej atakowali gospodarze, chcący odrobić straty. Lech Poznań grał gorzej niż w pierwszej połowie, dając bardziej zepchnąć się do obrony, jednak wciąż pozostawał bardzo groźny. Niestety zawodnikom Kolejorza brakowało skuteczności, a mieli kilka doskonałych okazji do zdobycia kolejnych bramek.

Sytuacja Kolejorza skomplikowała się w 78. minucie, gdy Lubomir Satka dostał drugą żółtą kartę i w konsekwencji czerwoną. Dalsza część spotkania to bezapelacyjna dominacja Charleroi, Lech Poznań nawet nie miał za bardzo okazji, aby skontrować rywala. W doliczonym czasie gry mecz zamknąć mógł Kamiński, jednak w sytuacji sam na sam nie poradził sobie z bramkarzem rywali. Ostatecznie jednak wynik spotkania nie zmienił się i to Kolejorz cieszył się z awansu do fazy grupowej Ligi Europy!

RSC Charleroi - Lech Poznań 1:2 (0:2) (34' Dani Ramirez, 41' Tymoteusz Puchacz, 56' Mamadou Fall)

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Lamborghini na egzaminie na prawo jazdy. Tak się zdaje w Chojnicach
  2. Mieszkańcy USA przecierają oczy ze zdumienia. Jest wielkości dłoni i spadło z nieba
  3. Jerzy Brzęczek skarży się na Roberta Lewandowskiego. "Wszyscy na mnie patrzyli"
  4. Arkadiusz Milik może trafić do finalisty Ligi Mistrzów. Nagły zwrot w sprawie Polaka
  5. Wybrano nowego polityka, który będzie kierował polskim sportem. Kibice aż złapali się za głowy
  6. Urodziła dziecko w wieku 66 lat. Jak matka z córką wyglądają po 15 latach?

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News