Lech Poznań
ANDY BUCHANAN/AFP/East News
Autor Łukasz Kowalski - 4 Grudnia 2020

Lech może się od nich uczyć. Rangersi zrobili prawdziwe show i przypieczętowali awans

Lech Poznań w czwartek brutalnie został pozbawiony marzeń o wyjściu z grupy Ligi Europy. Wicemistrzowie Polski polegli w Lizbonie z Benficą aż 0:4 i to Portugalczyków będziemy oglądać w 1/16 finału. Awans z grupy wywalczyli piłkarze Glasgow Rangers. W czwartek na Ibrox Park nie bez problemów pokonali Standard Liege 3:2. Poznaniaków czeka jeszcze dużo nauki, jeżeli chcą grać na najwyższym poziomie.

  • Lech Poznań dostał bolesną nauczkę w Lizbonie. Wicemistrzowie Polski prezgrali aż 0:4
  • Benfica pozbawiła Poznaniaków marzeń o wyjściu z grupy
  • Z grupy Lecha do 1/16 finału Ligi Europy awansował także Glasgow Rangers
  • Pełne emocji starcie Szkotów ze Standardem Liege

Lech Poznań jeszcze w czwartek łudził się, że jest w stanie awansować do 1/16 Ligi Europy. Te marzenia były oparte w dużej mierze na gdybaniu, ale nie były niemożliwe. Wystarczyło wygrać w Lizbonie z Benficą, a do tego liczyć na korzystny rezultat w Glasgow w meczu Rangersów ze Standardem Liege.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Ile zarabia Piotr Żyła? Zarobki zadziwiły kibiców, wcale nie jest tak dobrze, jak wszyscy myśleliIle zarabia Piotr Żyła? Zarobki zadziwiły kibiców, wcale nie jest tak dobrze, jak wszyscy myśleliCzytaj dalej

Lech Poznań dostał bolesną lekcję futbolu

Wicemistrzowie Polski na początku pierwszej połowy mogli się podobać. Poznaniacy wyszli odważnie na faworyzowanego rywala. Piłkarze z Lizbony grali spokojnie, ale bez polotu. Pod koniec pierwszej połowy wykorzystali błąd obrony Lecha przy rzucie rożnym i na przerwę schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

Gra Kolejorza posypała się całkowicie w drugiej części spotkania. Lechici szybko sracili kolejne dwie bramki i było praktycznie po meczu. Jeszcze chwilę przed końcem spotkania wynik meczu ustalił Julian Weigl i lizbończycy mogli odnotować wykonanie zadania.Dzięki wygranej 4:0 nad Lechem zameldowali się w 1/16 Ligi Europy.

Lech nie wykonał swojej części planu do awansu, ale za to długo mógł liczyć na korzystne rozwiązanie w Glasgow. Przed długi czas kibice byli świadkami zaskakującego meczu na Ibrox Park. Skazywany na pożarcie Standard Liege pokazał się naprawdę z dobrej strony i mógł doprowadzić do niespodzianki.

Zdecydowanym faworytem starcia w Glasgow byli Rangersi. Szkoci razem z Benficą całkowicie zdominowali rywalizację w grupie. Do tego w październiku gładko pokonali Belgów 2:0. Tymczasem pierwsza połowa miała sensacyjny przebieg.

Katastrofa Lecha Poznań w Lizbonie. Wszystko nagle się posypało, Kolejorz stracił wszelkie szanseKatastrofa Lecha Poznań w Lizbonie. Wszystko nagle się posypało, Kolejorz stracił wszelkie szanseCzytaj dalej

Benfica Lizbona i Glasgow Rangers pewni gry w 1/16 LE

Już w 6. minucie spotkania Standard wyszedł na prowadzenie. Duje Cop przedarł się lewą stroną boiska i na milimetry dośrodkował na głowę Maxime'a Lestienne'a, który dał Belgom prowadzenie. Szybki cios zaskoczył Szkotów, którzy przez dłuższy czas nie potrafili dojść do siebie.

Ku zaskoczeniu kibiców to Belgowie przeważali. W pierwszych 30. minutach Rangersi oddali na bramkę rywali zaledwie jeden celny strzał. Jednak już ich drugie celne uderzenie znalazło drogę do siatki Standardu. Z rzutu rożnego dośrodkował Borna Barisić, a polu karnym najlepiej się odnalazł Connor Goldson, który strzałem głową doprowadził do remisu.

Podopieczni Stevena Gerrarda nie cieszyli się z remisu długo. Już dwie minuty później znów stali się ofiarami zabójczego tego dnia dośrodkowania Standardu. Tym razem w pole karne zagrywał Fai, a piłkę do siatki wpakował Cop. To jednak nie był koniec emocji w pierwszej połowie.

Kemar Roofe jeszcze przed przerwą był blisko wyrównania, ale jego strzał ręką zablokował jeden z piłkarzy gości. Cała sytuacja miała miejsce w polu karnym, więc sędzia bez wahania wskazał na wapno. Rzut karny na gola pewnym strzałem zamienił James Tavernier i do przerwy było 2:2.

Już na początku drugiej połowy Lestienne mógł po raz kolejny uszczęśliwić Standard Liege, ale trafił tylko w słupek. Na prowadzenie wyszli natomiast Rangersi. W 63. minucie piękną dwójkową akcją popisali się Ryan Kent i Scott Arfield i Szkoci pierwszy raz tego dnia wyszli na prowadzenie.

Przewaga gospodarzy w drugiej części spotkania była bezdyskusyjna. Podopieczni trenera Gerarrda urządzili gościom pokaz futbolu na najwyższym poziomie. Dzięki wygranej Rangersi zapewnili sobie awans do 1/16 Ligi Europy. Za tydzień w ostatnim meczu fazy grupowej rywalem Szkotów będzie Lech Poznań.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News