Lech Poznań Glasgow Rangers
ADAM JASTRZEBOWSKI/AFP/East News
Autor Łukasz Kowalski - 10 Grudnia 2020

Rangersi bezlitośni dla Lecha. Poznaniacy nie mieli szans, koniec europejskich pucharów dla polskiej drużyny

Lech Poznań porażką pożegnał się z Ligą Europy. Kolejorz nie dał rady na własnym stadionie przeciwstawić się dużo lepszemu Glasgow Rangers. Szkoci pokazali w czwartek, że mają zdecydowanie większe doświadczenie w europejskich pucharach i ograł wicemistrzów Polski 0:2. Lech miał momenty, ale zagrał bardzo słabo.

  • Lech Poznań godnie chciał się pożegnać z Ligą Europy. Wicemistrzowie Polski przegrali z Glasgow Rangers.
  • Już wcześniej Kolejorz odpadł z Ligi Europy.
  • Lechici w bardzo słabym stylu pożegnali się z europejskimi pucharami.

Lech Poznań w czwartek grał w Lidze Europy już jedynie o godne pożegnanie się z rozgrywkami. Na własnym stadionie podejmowali pewnego awansu do kolejnej rundy Glasgow Rangers.

Lech Poznań przegrał na pożegnanie z Ligą Europy

Wicemistrzowie Polski w obecnym sezonie jako jedyny zespół z Ekstraklasy grał w europejskich pucharach. Piłkarze Lecha od początku nie przynosili wstydu, ale mimo to przegrywali z faworyzowanymi rywalami.

Kibice Lecha mogą mieć jedynie nadzieję, że doświadczenie zebrane w tym sezonie zaprocentuje na przyszłość i nie będą musieli czekać kolejnych pięciu lat na występ ukochanego klubu w europejskich pucharach.

Do tego zawodnicy Lecha chcieli zmazać plamę po porażce 0:4 z Benficą Lizbona w ubiegłym tygodniu. Do tego wygrywając, zapewnią swojemu klubowi dodatkowy zastrzyk gotówki, a dla polskiej ligi zgarną cenne punkty do rankingu.

Od początku lechici wyszli na bardziej doświadczonych rywali. Próbowali grać kombinacyjnie, szybko wymieniali podania, ale niewiele z tego wynikało. Rangersi bardzo odpowiedzialnie grali w obronie i nie pozwalali wicemistrzom Polski na wiele.

Jerzy Brzęczek nie powoła Jakuba Błaszczykowskiego? Postawił mu warunek, jest dość ciężkiJerzy Brzęczek nie powoła Jakuba Błaszczykowskiego? Postawił mu warunek, jest dość ciężkiCzytaj dalej

Słaby mecz w wykonaniu Lecha

Po dobrym okresie gry lechici całkowicie zniknęli. Do tego coraz częściej pojawiały się niewymuszone błędy w środku pola. Podopieczni trenera Stevena Gerarrda skrupulatnie korzystali z prezentów Kolejorza.

W 31. minucie jeden z błędów skończył się dla lechitów tragicznie. Rangersi przejęli piłkę w środku pola. Cedric Itten minął obrońców Lecha i mocnym strzałem pokonał Filipa Bednarka. Od tamtego momentu wicemistrzowie Szkocji kontrolowali przebieg spotkania.

Na drugą połowę podopieczni trenera Dariusz Żurawia wyszli dużo odważniej, ale Rangersi epatowali spokojem i doświadczeniem. Lechici praktycznie nie byli w stanie przetransportować piłki w pole karne rywali.

Piłkarze Lecha chcieli pokazać swój pomysł na grę. Starali się grac ofensywnie, byli wysoko ustawieni i szybko potrafili przejąć piłkę po stracie. Szkoci dali się wyszaleć wicemistrzom Polski i przeszli do ataku.

Z rzutu wolnego głową na bramkę uderzył Connor Goldson, piłka odbiła się od porzeczki, trafiła za plecami Bednarka w linię bramkową i z najbliższej odległości Ianis Hagi podwyższył wynik na 2:0.

Piłkarze trenera Gerarrda poczuli, że Lech jest już osłabiony i przenieśli ciężar gry pod bramkę Bednarka. Wicemistrzowie Szkocji grali spokojnie, cierpliwie budowali swoje ataki, ale nie narzucali wielkiego tempa gry. Jednak na Lecha to w czwartek wystarczyło.

Lech Poznań jeszcze przed meczem miał szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie. Wobec porażki z Rangersami i zwycięstwie Standardu Liegie nad Benficą Lizbona, Polacy zakończyli fazę grupową na ostatnim miejscu w tabeli.

Lech Poznań - Glasgow Rangers 0:2 (0:1) 31' Itten, 72' Hagi

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News