Lech Poznań
JANEK SKARZYNSKI/AFP/East News
Autor Wojciech Olszowy - 15 Grudnia 2020

Piękne zachowanie gwiazdy Lecha Poznań. Zawodnik zakasał rękawy i ruszył na pomoc potrzebującemu

Lech Poznań może być dumny ze swojego piłkarza. Nie chodzi tylko o jego formę i postawę na boisku, ale i poza nim. Gdy w potrzebie był jeden z dziennikarzy, nie było gwiazdorzenia tylko prawdziwa, ludzka pomoc.

  • Piękne zachowanie jednego z piłkarzy Lecha Poznań
  • Dziennikarzowi zepsuj się samochód na środku ulicy
  • Świadkiem sytuacji był zawodnik Kolejorza
  • Piłkarz zatrzymał się i pomógł dziennikarzowi w potrzebie

Lech Poznań ma w swoim składzie nie tylko świetnego piłkarza, ale i człowieka. Jeden z dziennikarzy podzielił się na Facebooku historią, jaka przydarzyła mu się w poniedziałek. Istotną rolę w niej odgrywa zawodnik Kolejorza. Dla innych powinien być on stawiany jako wzór.

Lech Poznań. Wspaniałe zachowanie piłkarza

Poniedziałek był wyjątkowy dla Zbigniewa Susza. To dziennikarz poznańskiego "Głosu Wielkopolski". Jechał on wówczas ulicą Wielkopolską w Poznaniu. W pewnym momencie jazdy jego 20-letni samochód odmówił posłuszeństwa i stanął na środki drogi. Snusz był w tym momencie bezradny.

Inni użytkownicy drogi widząc dziennikarza, nie zatrzymało się, by chociaż zapytać, co się stało. Wszyscy omijali go i jechali w swoim kierunku. Jeden jednak zachował się inaczej. - Can I help you? - usłyszał nagle dziennikarz. Gdy odwrócił się ujrzał bardzo znajomą twarz. Swoją pomoc oferował napastnik Lecha Poznań, Mikael Ishak. Piłkarz akurat przejeżdżał tą samą ulicą.

Piłkarz wysiadł ze swojego auta i pomógł Snuszowi przepchnąć jego samochód na pobocze. Mężczyzna całą sytuację opisał na swoim profilu na Facebooku.

Tragiczna wiadomość obiegła media. Nie żyje trener, jeszcze w piątek prowadził swoją drużynę, miał tylko 48 latTragiczna wiadomość obiegła media. Nie żyje trener, jeszcze w piątek prowadził swoją drużynę, miał tylko 48 latCzytaj dalej

- Dlaczego warto jeździć 20-letnim gruchotem? Bo czasami staje i trzeba go przepchnąć. Tak jak przed chwilą. No i akurat było trochę pod górkę. No i nie dałem rady. Ulica zablokowana. Polacy omijają, ale żaden się nie zatrzyma. I wtedy zjawia się on. - Can I help you? Słyszę zza opuszczonej szyby wypasionego suva. No i po chwili pcha mojego gruchota. Najlepszy napadzior poznańskiego Lecha - Mikael Ishak. Kolejorzu, dzięki Ci za ten transfer! - napisał Zbigniew Snusz.

Lech Poznań. Trafiony transfer

Mikael Ishak nie tylko pcha czyjeś auta. Jego bramki pchają przede wszystkim Lecha Poznań. Kolejorz sprowadził Szweda latem tego roku. Miał on zastąpić odchodzącego Christiana Gytkjaera. Duńczyk w historii klubu zapsał się złotymi zgłoskami. Został najskuteczniejszym obcokrajowcem w barwach poznańskiego zespołu. W dodatku z Bułgarską żegnał się jako król strzelców Ekstraklasy. Przed Ishakiem było zatem bardzo trudne zadania.

Jak się okazało, tylko w teorii. W praktyce, transfer Ishaka okazał się ogromnym sukcesem skautingu Lecha. Szwed, asyryjskiego pochodzenia znakomicie wkomponował się w drużynę Dariusza Żurawia. Napastnik zdobywa mnóstwo bramek. Ma ich już na koncie piętnaście w 23 spotkaniach. Siedem z nich zdobył w Ekstraklasie. Najlepiej jednak radził sobie w europejskich pucharach. W kwalifikacjach do Ligi Europy strzelił trzy gole i znacząco przyczynił się do awansu Lecha do fazy grupowej. Tam radził sobie równie fenomenalnie. W sześciu meczach trafiał pięciokrotnie. Dwukrotnie udało mu się ustrzelić dublet - przeciwko Benfice Lizbona oraz Standardowi Liege.

Szwed jest jednak chwalony nie tylko za swoje bramki. Wielu ekspertów jest zdania, że daje zespołowi Lecha znacznie więcej niż Christian Gytkjaer. Docenia się jego wkład w grę drużyny. Przede wszystkim zaangażowanie w obronę. Widok cofającego się Ishaka nikogo już nie dziwi. Jest on bardzo aktywny i cały czas szuka sobie miejsca, dając kolegom mnóstwo możliwości do rozegrania akcji. Wyjątkową nić porozumienia znalazł z Pedro Tibą. Portugalczyk asystował przy sporej liczbie goli napastnika.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News