Lech Poznań
STEFAN JERREVANG/AFP/East News
Autor Piotr Mika - 16 Września 2020

Pokaz siły Lecha Poznań. Efektowna wygrana w Lidze Europy

Lech Poznań w drugiej rundzie eliminacji do fazy grupowej Ligi Europy stanął na przeciw Hammarby IF. Losowanie mogło być dla Lecha bardziej szczęśliwe, ale wicemistrzowie Polski nie byli na straconej pozycji przed tym spotkaniem. Podopieczni Dariusza Żurawia zaprezentowali się jednak bardzo dobrze i wyeliminowali trudnego rywala.

Lech Poznań po pokonaniu słabej Valmiery trafił na dużo mocniejszego rywala. Mimo początkowych trudności i przewagi gospodarzy, Kolejorz zdołał w drugiej cześci meczu przejąć inicjatywę i wywalczyć zwycięstwo, dające awans do kolejnej rundy eliminacji do Ligi Europy.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Nie żyje legendarny polski olimpijczyk. Był autorem spektakularnego rekordu
  2. Dlaczego nie wolno trzymać nóg na desce rozdzielczej? Zdjęcia po wypadku
Justyna Żyła nagle pojawiła się w hitowym show TVN. Nie uwierzycie kogo zagrałaJustyna Żyła nagle pojawiła się w hitowym show TVN. Nie uwierzycie kogo zagrałaCzytaj dalej

Lech Poznań ze sporymi problemami w pierwszej połowie

Początek spotkania rozgrywanego w Sztokholmie nie należał do bardzo intensywnych, choć już w 4. minucie Ishak miał pierwszą okazję. Niestety, nie było to zbyt groźne, a jego strzał został zablokowany. Po kwadransie gry dwie groźne akcje przeprowadzili gospodarze, dwukrotnie w ten sam sposób zaskakując obronę Lecha, zagrywając dalekie podanie za plecy defensorów. Na szczęścia dla wicemistrza Polski zarówno Johannson jak Ludwigson przegrali walkę sam na sam z Filipem Bednarkiem.

W późniejszej fazie gry jej obraz nieco sie zmienił, Lech Poznań przejął inicjatywę i częściej gościł pod bramką Hammarby, choć nie przekładało się to na dużą liczbę dobrych okazji. W samej końcówce dobrą szansę zmarnował Ishak, przegrywając w 41. minucie pojedynek z golkiperem gości. Chwilę później Paulinho oddał strzał na bramkę bronioną przez Bednarka, jednak piłka minęła słupek.

Była dziewczyna Wojciecha Szczęsnego ma nowego partnera. Bramkarz Juve ma czego żałować? (FOTO)Była dziewczyna Wojciecha Szczęsnego ma nowego partnera. Bramkarz Juve ma czego żałować? (FOTO)Czytaj dalej

Dobre wejście Lecha w drugą połowę

Po przerwie obraz gry nie uległ znacznej zmianie i to Lech Poznań starał się kreować sytuację. W 55. minucie jednak to nie atak pozycyjny, a błąd obrońców przyniósł bramkę dla polskiego zespołu. W pressingu sprawdził się Tiba, który zmusił do błędu Bjorklunda, odebrał mu piłkę i delikatną podcinką pokonał bramkarza Hammarby.

8 minut później los ponownie uśmiechnął się do wicemistrzów Polski. Kapitan Hammarby, Jeppe Andersen, sfaulował w polu karnym Lecha Pedro Tibę uderzając go ręką w twarz. Sędzia ukarał go za to żółtą kartką, a że zawodnik miał już jedną, to w konsekwencji dostał czerwoną i musiał opuścić boisko. Lech grając w przewadze starał się podwyższyć prowadzenie, jednak czas płynął, a z akcji Kolejorza niewiele wynikało.

Pod sam koniec spotkania wicemistrz Polski dopiął swego i przypieczętował zwycięstwo. Po kiepskim wybiciu piłki przez obrońców piłkę przed polem karnym zgarnął Kamiński, przygotował ją sobie do strzału i mocnym uderzeniem nie dał żadnych szans bramkarzowi Hammarby. Kilka chwil później przed szesnastką Hammarby piłkę dostał Marchwiński i bez zastanowienia huknął na bramkę, ostatecznie ustalając wynik spotkania.

Hammarby IF - Lech Poznań 0:3 (0:0) (55' Pedro Tiba, 89' Jakub Kamiński, 90 + 3' Filip Marchwiński)

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rydzyk z ogromną dotacją jeszcze w tym roku. Dostanie 64,4 mln zł, już wiemy na co
  2. Tajemnica Stanów Zjednoczonych wyszła na jaw. Pracowali nad tym 20 lat, eksperci aż osłupieli
  3. Piłkarz Legii spowodował wypadek samochodowy. Najgorsze nastąpiło dopiero po kolizji
  4. Oficjalnie: reprezentant Polski zmienił klub. Zagra w Anglii u boku prawdziwej legendy
  5. Robert Lewandowski zabrał głos ws. Złotej Piłki. Mówi o końcu kariery
  6. Jerzy Stuhr z synem i wnukiem wybrali się na górską wycieczkę. Fani są pod wrażeniem ich wspólnego zdjęcia

ORZEŹWIAJĄCA LEMONIADA ARBUZOWA. PYCHA!

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News