Lech Poznań - Standrad Liege
JANEK SKARZYNSKI/AFP/East News
Autor Piotr Mika - 5 Listopada 2020

Lech Poznań miażdży rywali. Wybitna gra i grad bramek, awans z grupy LE nadal możliwy

Lech Poznań - Standard Liege. Przed tym spotkaniem obie drużyny miały po zero punktów, co oznacza, że mecz ten mógł decydować o być albo nie być jednej z nich w dalszej rywalizacji o wyjście z grupy. Lech Poznań, po tym co pokazał w meczach z Benficą oraz Rangersami, miał wszelkie argumenty, aby ten mecz wygrać. Choć nie ustrzegł się on błędów w obronie, to zdołał osiągnąć swój cel i zwyciężył 3:1.

Lech Poznań - Standard Liege. Po tym co zobaczyliśmy w poprzednich meczach Ligi Europy w wykonaniu Lecha Poznań liczyliśmy na to, że z najsłabszym rywalem z tej grupy podopieczni Dariusza Żurawia poradzą sobie i zdobędą pierwszy komplet punktów.

Kolejorz nie mógł jednak lekceważyć swoich rywali, którzy również zdawali sobie sprawę z tego, że jeśli przegrają, to praktycznie stracą szansę na to, aby walczyć o wyjście z grupy. Zapowiadał się więc bardzo emocjonujący mecz.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Siostra Wojciecha Szczęsnego poniosła tragiczną śmierć. Mało kto zna smutną historię, nigdy o niej nie wspominał
  2. Nagle wprowadzono obowiązkowy test na koronawirusa dla Polaków. Niespodziewanie przykre informacje
  3. Zbigniew Boniek nagle przerwał milczenie po zachorowaniu. Nowe informacje ws. jego stanu zdrowia
Anna Lewandowska i Julia Wieniawa ociekają w złocie i luksusie. Wszystko w rytm piosenki Zbigniewa Wodeckiego (WIDEO)Anna Lewandowska i Julia Wieniawa ociekają w złocie i luksusie. Wszystko w rytm piosenki Zbigniewa Wodeckiego (WIDEO)Czytaj dalej

Lech Poznań - Standard Liege. Niezwykłe zwroty akcji w pierwszej połowie

Od początku spotkania widać było, że Standard Liege nie będzie chciał bronić się przed Lechem Poznań. Skład Belgów był mocno osłabiony z powodu koronawirusa, a najbardziej ucierpiała defensywa. Z tego powodu goście próbowali utrzymywać piłkę daleko od swojego pola karnego. To w pierwszych minutach udawało się, a Lech Poznań wyraźnie miał problem ze złapaniem rytmu.

To jednak nie potrwało długo ponieważ jeszcze przed upłynięciem pierwszego kwadransa Lech Poznań wyszedł na prowadzenie. W 14. minucie Pedro Tiba zagrał górną piłkę za plecy obrońców, świetnie ruszył do niej Skóraś, który głową skierował ją do siatki. 8 minut później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Lewym skrzydłem urwał się Puchacz, zagrał płasko w pole karne, gdzie do piłki dopadł Ishak i celnym strzałem skierował ją do bramki.

Niestety, Lech Poznań nie potrafił wykorzystać tego, że Standard Liege pogubił się i dał się zdominować. Już w 29. minucie goście zdobyli bramkę kontaktową. Po strzale jednego z nich piłka najpierw odbiła się od słupka, później od pleców Filipa Bednarka i ugrzęzła na linii bramkowej. Zanim golkiper Lecha zdołał ja złapać, dobiegł do niej Maxime Lestienne i wbił ją do siatki.

Chwilę później Lechici znów mogli stracić bramkę po złym przyjęciu piłki przez Bednarka, na szczęście jednak sędzia odgwizdał spalonego. W kolejnej fazie spotkania to znów Lech Poznań miał przewagę, jednak nie potrafił strzelić kolejnej bramki. Sporo kontrowersji było przy sytuacji z 35. minuty, gdy drugą żółtą kartkę powinien obejrzeć Gavory, jednak z sędzia postanowił oszczędzić piłkarza Standardu.

Dawid Kubacki nieumyślnie zdradził swój sekret? Trener reprezentacji może być wściekły, wszystko przez jedno zdjęcie (FOTO)Dawid Kubacki nieumyślnie zdradził swój sekret? Trener reprezentacji może być wściekły, wszystko przez jedno zdjęcie (FOTO)Czytaj dalej

Pewne zwycięstwo Lecha Poznań

Druga odsłona spotkania znów zaczęła się od wysokiego pressingu gości, jednak tym razem potrwał on jeszcze krócej, bo już w 48. minucie Lech Poznań przeprowadził skuteczny atak. Ramirez rozrzucił na lewo do Tymoteusza Puchacza, ten szybko, mocno zagrał w pole karne, gdzie niepilnowany Ishak precyzyjnym strzałem ponownie pokonał Arnauda Bodarta.

W późniejszej fazie spotkania tempo gry nieco spadło, choć kilka akcji z obu stron widzieliśmy. Standard nie atakował z dużym animuszem, jednak gdy tylko Lech popełniał błąd, pod bramką Bednarka robiło się niebezpiecznie. Gospodarze wciąż jednak mogli czuć się w miarę pewnie, mając dwie bramki przewagi.

W 66. minucie wydawało się, że Lech Poznań jeszcze podwyższy prowadzenie. Na bramkę uderzał Dani Ramirez, piłka odbiła się od obrońcy i trafił do Ishaka. Ten przelobował bramkarza, ale zanim minęła ona linię, zdołał wybić ją jeszcze obrońca Standardu. Jak pokazały powtórki, do gola zabrakło centymetrów.

Mimo że Lech wciąż próbował, a swoje okazje mieli Kamiński oraz Kacharava, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie, to nie Kolejorz nie zdołał już podwyższyć swojego prowadzenia. To zwycięstwo daje jednak Lechowi pierwsze punkty w Lidze Europy i wciąż liczy się w walce o awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Lech Poznań - Standard Liege 3:1 (2:1) (14' Michał Skóraś, 22', 48' Mikael Ishak, 29' Maxime Lestienne)

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Regularne sygnały z pobliskiej galaktyki docierają do Ziemi. Jedna z teorii mówi o kosmitach
  2. 26-letni Joe Biden wywołał zachwyt na całym świecie. Internauci nie mogą oderwać wzroku od zdjęcia z młodości
  3. Siostra Wojciecha Szczęsnego poniosła tragiczną śmierć. Mało kto zna smutną historię, nigdy o niej nie wspominał
  4. Zbigniew Boniek nagle przerwał milczenie po zachorowaniu. Nowe informacje ws. jego stanu zdrowia
  5. Agnieszka Radwańska wznowi swoją karierę? Wszystko przez jeden wpis, fani oszaleli
  6. Od wtorku nowe rozporządzenie dotyczące praw jazdy - Co się zmieni?
  7. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News