Legia Warszawa
Beata Zawadzka/East News
Autor Mateusz Dziubiński - 5 Grudnia 2020

Legia dominuje w hicie Ekstraklasy. Pewne zwycięstwo i walka do końca spotkania

Legia Warszawa zmierzyła się z Lechią Gdańsk w hitowym meczu 12. kolejki PKO Ekstraklasy. Emocji na boisku w stolicy nie zabrakło, a zwycięsko z tej konfrontacji wyszli aktualni mistrzowie Polski. “Wojskowi” wykorzystali błędy swoich rywali i pewnie wygrali spotkanie. Dzięki temu wracają na pozycję lidera naszej ligi. 

  • W sobotę Legia Warszawa zmierzyła się z Lechią Gdańsk
  • Piłkarze Czesława Michniewicza okazali się lepsi od rywali
  • “Wojskowi” wygrali 2:0
  • Dzięki zdobyciu trzech punktów mistrzowie Polski wrócili na pierwsze miejsce w ligowej tabeli

Legia Warszawa pokonała w sobotnim hicie Ekstraklasy Lechię Gdańsk 2:0. Spotkanie dostarczyło kibicom polskiej ligi wielu emocji. Zwycięstwo jest podwójnie cenne dla Legii. Dzięki niemu ponownie zasiadają w fotelu lidera ligi.

Piotr Żyła nie jest katolikiem. Na jaw wyszła prawda na temat jego prawdziwej religiiPiotr Żyła nie jest katolikiem. Na jaw wyszła prawda na temat jego prawdziwej religiiCzytaj dalej

Teksty wybrane dla Ciebie:


Legia Warszawa lepsza od Lechii w hicie Ekstraklasy

Na zakończenie sobotniej serii spotkań w PKO Ekstraklasie zmierzyły się ze sobą dwie czołowe drużyny Polski. Legia Warszawa podejmowała na swoim boisku Lechię Gdańsk. Przed spotkaniem trudno było wskazać faworyta.

Zobacz także: Dramat w rodzinie królewskiej. Elżbieta II w żałobie

Wyższą pozycję w tabeli zajmowała Legia Warszawa. Za stołeczną drużyną przemawiał również atut własnego boiska. Piłkarzy z Gdańska nigdy nie można jednak lekceważyć.

Pierwsza połowa faktycznie była bardzo wyrównana. Z obu stron brakowało konkretów. Żadna z drużyn nie była w stanie oddać groźnego strzału na bramkę rywali.

Sytuacja zmieniła się po zmianie stron. W 61. minucie meczu obejrzeliśmy wreszcie gola. Jego autorem był Tomas Pekhart. Czech, który jeszcze niedawno walczył z koronawirusem, wykorzystał doskonałe podanie Luquinhasa i strzałem głową dał prowadzenie swojej drużynie.

Zobacz także: Nadchodzi europejska emerytura. Polski system czeka rewolucja

Ten, kto spodziewał się, że Lechia Gdańsk rzuci się do odrabiania strat, gorzko się rozczarował. Piłkarze z wybrzeża nie byli w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Artura Boruca. W protokole meczowym zapisali się w inny sposób.

Już w doliczonym czasie gry Tomasz Makowski obejrzał czerwoną kartkę. Pomocnik brutalnie sfaulował Bartosza Kapustkę. Sędzia najpierw ukarał zawodnika Lechii żółtą kartką, ale po analizie VAR wyciągnął czerwony kartonik.

Tak wygląda dom Roberta Lewandowskiego. Przepych za miliony złotych, można się zgubić (FOTO)Tak wygląda dom Roberta Lewandowskiego. Przepych za miliony złotych, można się zgubić (FOTO)Czytaj dalej


Legia wygrywa i wraca na fotel lidera

Kilkadziesiąt sekund później Legia Warszawa dobiła wyraźnie słabszego rywala. Autorem drugiego gola dla “Wojskowych” był Rafael Lopes. Wykorzystał on niepewną interwencję Dusana Kuciaka, który odbił strzał Bartosza Slisza. Mecz zakończył się wynikiem 2:0.

Legioniści w sobotni wieczór mają podwójne powody do świętowania. Ograli Lechię Gdańsk i zapisali na swoim koncie kolejne trzy punkty, a do tego Raków Częstochowa zaliczył wpadkę we Wrocławiu. Tym samym Legia wskoczyła na pozycję lidera PKO Ekstraklasy.

Drużyna Czesława Michniewicza wyprzedza wspomniany Raków o dwa punkty. Legioniści mają na koncie już 26 “oczek”. W przyszły weekend czeka ich wyjazd do Krakowa na mecz z Wisłą. Piłkarze Marka Papszuna zmierzą się natomiast z Jagiellonią Białystok.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News