Legia Warszawa
Facebook/Legia Warszawa
Autor Bartosz Goluch - 27 Czerwca 2020

Legia Warszawa - Piast Gliwice. Czerwona kartka, rzut karny i ogromne emocje w drugiej połowie

Legia Warszawa w ostatnich latach miała spore problemy z Piastem Gliwice. "Wojskowi" wygrali tylko jedną z czterech ostatnich konfrontacji z ekipą Waldemara Fornalika. To, że Piast ma patent na Legię było widać również w dzisiejszym spotkaniu.

"Wojskowi" przystępowali do sobotniego meczu z przewagą 11 punktów nad drugim w tabeli Piastem. Aby marzyć o obronie tytułu mistrzowskiego, gracze z Gliwic musieli wygrać z Legią i liczyć na serię potknięć podopiecznych Aleksandara Vukovicia. Ich szanse były jednak jedynie matematyczne.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Dramat dwóch polskich sportsmenek. Zostały potrącone przez samochód, teraz walczą o życie i zdrowie. Dramatyczny apel o pomoc, liczy się każda złotówka
  2. 116 osób tragiczne zginęło jednego dnia od piorunów. Dramatyczne i smutne wiadomości przekazały władze Indii

Legia Warszawa - Piast Gliwice. Mecz na szczycie w spacerowym tempie

Obie drużyny zaczęły dosyć niemrawo. Pierwszą groźną sytuację wypracowała sobie Legia po świetnej indywidualnej akcji Luquinhasa, który minął trzech rywali i groźnie uderzył na bramkę Placha. Bramkarz Piasta z trudem odbił jego strzał. Cztery minuty później goście odpowiedzieli składną akcją, którą niecelnym strzałem zakończył Kirkeskov.

Spotkanie Legii z Piastem do przerwy wygladało niemal identycznie, co poprzedni mecz "Wojskowych" z Jagiellonią. Na murawie działo się bardzo niewiele, a żadna z drużyn przesadnie nie forsowała tempa. Podobnie jak wtedy, pierwsza połowa również zakończyła się bezbramkowym remisem.

Legia z przewagą gracza i... porażką

Druga odsłona gry rozpoczęła się od serii niedokładności z obu stron. Zarówno Legia, jak i Piast nie były w stanie wypracować sobie klarownych sytuacji bramkowych. Przełomowym momentem meczu wydawały się dwie żółte kartki dla Bartosza Rymaniaka, które obrońca Piasta zobaczył w odstępie zaledwie minuty.

Chwilę później to jednak gracze Legii znaleźli się w sporych tarapatach, kiedy sędzia Szymon Marciniak odgwizdał rzut karny po faulu na Milewskim. Z 11 metrów pewnie trafił Jorge Felix. Po zdobyciu prowadzenia Piast cofnął się do defensywy i próbował kontrataków. Z kolei Legia miała spore problemy ze sforsowaniem skomasowanej obrony gości i z trudem dochodziła do okazji strzeleckich.

W 84. minucie Legioniści dopięli swego. Gola na wagę wyrównania zdobył wprowadzony na boisko 12 minut wcześniej Maciej Rosołek. Gospodarze ruszyli do ataku, chcąc zgarnąć pełną pulę. Warszawskiej drużynie nie wystarczyło jednak czasu na kolejne bramki i mecz zakończył się remisem 1:1. Z takiego wyniku z pewnością cieszą się w Poznaniu - trzeci w tabeli Lech już jutro może przeskoczyć Piasta i zbliżyć się do Legii. Sprawa tytułu mistrzowskiego wydaje się jednak rozstrzygnięta.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Już ponad 3 mln Polaków korzysta z dużego ułatwienia, ty też możesz. Wystarczy jedna rzecz
  2. Dramatyczna sytuacja na Podkarpaciu. Zerwany most, płyną samochody, powódź, drogi zamieniły się w rzeki
  3. 15-latka została skrzywdzona przez własnego trenera. Na jaw wyszły porażające fakty, ciężko powstrzymać łzy
  4. Mąż Anny Przybylskiej usłyszał wyrok. Znamy szczegóły sprawy Jarosława Bieniuka
  5. Media przekazały najgorszą informację. Nie żyje prawdziwa legenda, wspominają go tysiące osób z całego świata
  6. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół
Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News