Lekkoatletyka
Pixabay
Autor Mateusz Dziubiński - 12 Września 2020

Został złapany na dopingu i zdyskwalifikowany. Teraz absurdalnie się tłumaczy, o wszystko oskarża babcię

Lekkoatletyka od lat mierzy się z problemem dopingu. Niestety regularnie pojawiają się kolejne przypadki zawodników, którzy wpadli podczas rutynowej kontroli antydopingowej. Tak było w przypadku młodzieżowego mistrza Europy z zawodów w Bydgoszczy z 2017 roku. Sportowiec nie przyznaje się jednak do winy i przekonuje, że wszystkiemu winna jest… jego babcia. 

Lekkoatletyka jak żaden inny sport mierzy się z problemem dopingu wśród zawodników. W ostatnich latach głośno było o zażywaniu niedozwolonych środków przez znanych zawodników, ale problemy mają również ci mniej rozpoznawalni. Reprezentant naszych wschodnich sąsiadów został przyłapany na stosowaniu zakazanego środka, po czym obwinił o wszystko swoją babcię.

Znęcał się nad nią ojciec, mieszka w kontenerze bez wody. Kibice pomogli polskiej lekkoatletceZnęcał się nad nią ojciec, mieszka w kontenerze bez wody. Kibice pomogli polskiej lekkoatletceCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Pilne informacje z ostatniej chwili. Koronawirus w PZPN, dwie osoby są zakażone, znamy szczegóły
  2. Kierowco, będziesz bardzo zadowolony. Rewolucyjne zmiany dotyczące prawa jazdy zostały zatwierdzone


Lekkoatletyka od lat zmaga się z dopingiem wśród sportowców

Świat sportu na przestrzeni lat widział niestety wiele przypadków stosowania dopingu przez najlepszych zawodników świata. Czasami dochodzi jednak do naprawdę kuriozalnych sytuacji z udziałem przyłapanych na zabronionym procederze sportowców. Kuriozalna może jest nie tyle sytuacja, co tłumaczenie takich zawodników. Najnowszym przykładem jest, były młodzieżowy mistrz Europy w skoku wzwyż Dzmitrij Nabokau.

Białorusin, który w 2017 roku wygrał rywalizację podczas europejskiego czempionatu zorganizowanego w Bydgoszczy, został przyłapany na stosowaniu furosemidu, leku moczopędnego. Athletics Integrity Unit, czyli jednostka, która zajmuje się wykrywaniem przypadków dopingu wśród sportowców, wymierzyła Dzmitrijowi Nabokau karę dwóch lat dyskwalifikacji, jednak zawodnik nie zgadza się z wyrokiem i przedstawia zadziwiające tłumaczenie.

Justyna Żyła wypina się na zdjęciu, a jej fani atakują Piotra. Reakcja ludzi nie pozostawia złudzeńJustyna Żyła wypina się na zdjęciu, a jej fani atakują Piotra. Reakcja ludzi nie pozostawia złudzeńCzytaj dalej


Kuriozalne tłumaczenia przyłapanego na dopingu lekkoatlety

Dzmitrij Nabokau przekonuje, że nigdy nie stosował niedozwolonych środków. Białoruski lekkoatleta utrzymuje, że furosemid przedostał się do jego organizmu przypadkowo, a wszystkiemu winna jest… jego babcia. Nabokau otrzymywał od swojej babci paczki z żywnością, w których jego zdaniem mógł znaleźć się wspomniany środek. Sportowiec przekonywał AIU, że jego babcia stosuje ten lek, który przepisał jej lekarz.

Nabokau próbował nawet dowieść swojej argumentacji przy pomocy antydopingowego laboratorium na Białorusi, jednak AIU stwierdziła, że jego metoda pozostawia wątpliwości, a tłumaczenie pozostawia wątpliwości i odrzuciła odwołanie sportowca. Oznacza to, że do rywalizacji na stadionie będzie mógł on wrócić dopiero po 27 października 2021 roku.

Źródło: "Super Express"

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Emeryci będą mogli więcej zarobić i będą bardziej chronieni? Pomysły związkowców mogą uratować 340 tys. osób
  2. Wysyp gigantycznych dziur na Syberii. Tajemnicze kratery mogą doprowadzić do globalnej katastrofy
  3. Już dzisiaj może dojść do prawdziwego hitu transferowego. Legia Warszawa sprowadza prawdziwą gwiazdę
  4. Gigantyczny skandal w Lidze Mistrzów. Miało dojść do wielkiego fałszerstwa, klub czuje się oszukany
  5. Była oficjalna oferta za Messiego. Wyciekły dokumenty, bajońskie sumy dla Argentyńczyka
  6. Do tej pory był normalnym górnikiem. Dzięki wielkiemu odkryciu w ciągu doby stał się milionerem

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News