Leo Messi
Frank Hoermann / SVEN SIMON/Imago Sport and News/East News
Autor Aleksy Kiełbasa - 2 Września 2020

Leo Messi okrzyknięty największym zdrajcą w historii. Ale czy słusznie?

Leo Messi jest bohaterem najgorętszej sagi transferowej od tygodni. Nawet odejście Cristiano Ronaldo do Juventusu nie wzbudziło aż tylu emocji, co transfer Brazylijczyka. Jednak to, co się dzieje wokół argentyńskiego gwiazdora futbolu bije poprzednie „telenowele” na głowę. Bowiem decyzja Messiego została określona mianem „największej zdrady w historii futbolu”. Pytanie tylko, czy faktycznie tak jest ?

Zostawmy już to, czy Leo Messi odejdzie z FC Barcelony, czy nie. W tym artykule skupmy się na słowach hiszpańskiego dziennikarza Edu Aguirre. Otóż w trakcie programu El Chiringuito de Jugones powiedział on, że „Messi dokonał największej zdrady w historii futbolu”. To bardzo kontrowersyjna teza zważywszy na to, że w przeszłości piłkarze wielokrotnie zmieniali barwy klubowe odchodząc do największego rywala, czym wywoływali wściekłość kibiców. Na odejście Argentyńczyka składa się wiele czynników, które należy wziąć pod uwagę.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Prawda wyszła na jaw dopiero po rozpoczęciu roku. Nauczycielka zarażona koronawirusem
  2. Nie żyje polski mistrz świata. Był absolutną legendą swojej dyscypliny
  3. Od 2 września zakaz. Już jest rozporządzenie

Klubowa legenda

To, że Leo Messi stał się klubową legendą jest faktem niepodważalnym. Tak samo jak to, że jest największym piłkarzem w historii FC Barcelony i należy mu się pomnik. Nikt nie wygrał z Barcą tyle, co on: 10 mistrzostw Hiszpanii, 6 Pucharów Króla, 8 Superpucharów Hiszpanii, 4 Ligi Mistrzów, 3 Superpuchary Europy i 3 Klubowe Mistrzostwa Świata. Ponadto wiele nagród indywidualnych, ale przede wszystkim 6 Złotych Piłek i 6 Złotych Butów, świadczą o tym, że to prawdopodobnie również największy piłkarz w historii. Nie ma cienia wątpliwości, że gdyby nie Leo, Barcie byłoby trudno zgarnąć tak wiele trofeów. To Messi był zawsze liderem, niezależnie od trenera, zmieniających się wokół niego zawodników, czy taktyki. Nie był on kluczową postacią ze względu na swoje ego, a dzięki swoim umiejętnościom. Po prostu to mu się należało.

Marta Linkiewicz znowu szokuje. Patogwiazda FAME MMA odsłoniła niemal wszystko, zdjęcie tylko dla dorosłych (FOTO)Marta Linkiewicz znowu szokuje. Patogwiazda FAME MMA odsłoniła niemal wszystko, zdjęcie tylko dla dorosłych (FOTO)Czytaj dalej

Statek tonie, a on chce odejść

Główny niesmak budzi fakt, że Leo Messi chce odejść w tak trudnym dla klubu momencie. FC Barcelona przechodzi przez bardzo trudne chwile, a on chce ten tonący okręt opuścić. To prawda moment nie jest najlepszy. Być może wpływ na jego decyzję miało przyjście do klubu Ronalda Koemana, którego piłkarz nie jest zwolennikiem, ponieważ optował za zatrudnieniem Xaviego. Jednak gdyby 33-latek otrzymał odpowiednie gwarancje na temat tego, że nadal będzie kluczową postacią projektu i wokół niego pojawią się wartościowi piłkarze, to Messi prawdopodobnie by został, ale takowe takowe słowa zapewne nie padły. Ponadto toksyczna atmosfera w klubie, która panuje od momentu objęcia sterów przez Josepa Marię Bartomeu, mogła już najprościej w świecie zmęczyć Leo, a jego chęć odejścia jest być może przelaniem czary goryczy niesmaków, jakich nazbierało się w trakcie kilku ostatnich lat.

Leo Messi zarabia krocie i do tego wszędzie rządzi

Edu Aguirre nie poprzestał na słowach o zdradzie. Hiszpański dziennikarz rzucił w kierunku Leo Messiego szereg oskarżeń.

- Messi nie zrobił nic złego? Nie można tak mówić. Tak samo, jak nie można mówić, że jest zbyt zmęczony. Bo niby czym? Ma dość wypłaty na poziomie 100 mln euro? Ma dość tego, że obciąża klub taką pensją? Że jego przyjaciele zarabiają dzięki niemu? Że pyta się go o wszystko? Że zatrudnia się trenerów, których on chce? - rzucił ostro Aguirre.

Trudno się nie zgodzić, że Messi zarabia absurdalne pieniądze. Ale czy to jego wina? Tak funkcjonuje rynek. Jeśli nie wprowadzi się limitów płacowych, to piłkarze nadal będą zarabiać astronomiczne kwoty. On sobie taki kontrakt wynegocjował, klub na takowe warunki się zgodził i nie podlega to żadnej dyskusji. Nie pojawiały się doniesienia, że Barca prosiła swoją gwiazdą o obniżkę pensji przy negocjacjach ostatniego kontraktu. Klub dał, Messi wziął. A któż by nie brał? Wyobrażacie sobie, że idziecie do pracodawcy i oferujecie obniżenie pensji? No raczej nie.... Natomiast jeśli Leo Messi ma w klubie zbyt dużo do powiedzenia, to już jest wina włodarzy, że to takie sytuacji dopuścili. Jednakże nie ma dowodów na, że Messi wybierał trenerów, ale z pewnością nie wskazałby Ernesto Valverde, a już szczególnie Quique Setiena.

Zdrajca czy nie?

Ktoś kto nazywa Leo Messiego zdrajcą, nie zdaje sobie sprawy, że świata nie można oceniać tylko zero-jedynkowo. Kwestia odejścia piłkarza z FC Barcelony jest nieco złożona, ale Messiego nie powinno nazywać się zdrajcą. W przeszłości było wiele transferów, które rozgrzewały fanów do czerwoności, jak przejście Sola Campbella z Tottenhamu do Arsenalu, Luisa Figo z FC Barcelony do Realu Madryt, czy Fernando Torresa z Liverpoolu do Chelsea. Leo nie odchodzi do żadnego z odwiecznych rywali Barcy. Co prawda ucieka od kłopotów, ale chce przede wszystkim nadal czerpać radość z gry i przede wszystkim życia. Prawdopodobnie o to drugie chodzi najbardziej. Ma do tego prawo, bowiem Blaugranie poświęcił swoje całe dotychczasowe życie i dał temu klubowi więcej niż kilku piłkarzy z przeszłości razem wziętych. Od momentu zakończenia kariery przez Carlesa Puyola, poprzez odejścia Xaviego oraz Andersa Iniesty, jego rola w klubie coraz bardziej rosła i od kilku lat ciężar odpowiedzialności spoczywa na jego barkach. Może Leo jest już o prostu tym zmęczony? Może ma dość i na to tego prawo. To też człowiek. Tak czy inaczej Argentyńczyk swoje dla Dumy Katalonii już zrobił, a klubu nie należy opierać przez kilka, a nawet kilkanaście lat na jednym piłkarzu i liczyć, że sam pociągnie wózek. Na Camp Nou tak to już od wielu sezonów niestety wygląda.... Jeśli Messi miałby zostać,ok, nadal powinien być główną postacią. Jednak Barcelona wreszcie musi zadbać, żeby w składzie pojawiły się inni wartościowi i dobrze prosperujący piłkarze.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Segregacja śmieci już nie na 5 a na 3 frakcje? Szykują się zmiany w gospodarce odpadami
  2. Jak potężny był huragan Laura? Odwrócił bieg rzeki w Teksasie
  3. Justyna Żyła pokazała, jak spędza czas z dziećmi. Co na to Piotr? (FOTO)
  4. Nie żyje polski mistrz świata. Był absolutną legendą swojej dyscypliny
  5. Arkadiusz Milik przyjechał na zgrupowanie luksusowym autem. Ten potwór waży 2,5 tony, cena zwala z nóg
  6. Wideo - Jak rozwalić dwa motocykle w ciągu kilku godzin? Ten mężczyzna udowadnia, że można

Test i recenzja laptopa ASUS Zephyrus G14

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News