Leo Messi
Facebook Leo Messi
Autor Piotr Mika - 18 Października 2020

Leo Messi jednak w Manchesterze City? Szejkowie mają plan, nie chcą czekać do końca kontraktu

Leo Messi był bohaterem jednej z najgłośniejszych afer transferowych tego lata. Argentyńczyk ostatecznie został w Barcelonie, jednak wszystko wskazuje na to, że po wygaśnięciu kontraktu odejdzie z klubu, w którym spędził całą seniorską karierę. Manchester City, główny chętny do pozyskania 33-latka, nie chce jednak czekać do czerwca 2021 roku.

Leo Messi bez wątpienia jest zawodnikiem, którego w swoim zespole widziałby każdy największy klub w Europie. Po wielkiej kompromitacji na koniec poprzedniego sezonu i konflikcie z władzami FC Barcelony genialny Argentyńczyk może w końcu opuścić swój ukochany klub, co może stać się szybciej niż myślimy.

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Robert Lewandowski został wybrany najlepszym na świecie. Odstawił wielkiego Leo Messiego, pękamy z dumy
  2. Pojawiły się nowe obostrzenia, będą też kolejne pieniądze od rządu. Wiadomo już kiedy
  3. Zbigniew Boniek zdradził Polakom prawdę. Chodzi o przerwanie Ekstraklasy, scenariusz jest dramatyczny
Mało kto zna prawdę o tajnej działalności Adama Małysza. Prawie nikt już nie pamiętaMało kto zna prawdę o tajnej działalności Adama Małysza. Prawie nikt już nie pamiętaCzytaj dalej

Leo Messi odjedzie już zimą?

Przypomnijmy, że Manchester City był już bardzo blisko zakontraktowania Messiego już latem tego roku. Na drodze stanęły jednak przepisy i klauzula zapisana w kontrakcie Argentyńczyka. Jak zdradził sam Leo Messi, mógł on opuścić klub za darmo w czerwcu, po zakończeniu sezonu. Z powodu pandemii rozgrywki przeciągnęły się jednak i po ich zakończeniu 33-latek już nie miał takiego prawa, choć jak twierdzi, dostał zapewnienie od prezydenta Barcelony, że będzie mógł odejść.

Nie chcąc wchodzić na drogę sądową Leo Messi postanowił zostać w Barcelonie, jednak nie przedłużył z nią kontraktu i będzie mógł, już bez żadnych wątpliwości, odejść z niej za darmo w czerwcu 2021 roku. Wtedy również faworytem do sprowadzenia urodzonego w Rosario piłkarza będzie Manchester City, jednak szejkowie władający tym angielskim klubem nie chcą tyle czekać i mają już plan na to, jak sprowadzić go do siebie już zimą.

Zmysłowa Ewa Brodnicka rozgrzała nas do czerwoności. Pokazała się bez ubrań przed tysiącami Polaków (FOTO)Zmysłowa Ewa Brodnicka rozgrzała nas do czerwoności. Pokazała się bez ubrań przed tysiącami Polaków (FOTO)Czytaj dalej

Barcelona złamie się, by zarobić?

Wiadomo jest, że Duma Katalonii w ostatnich miesiącach ma ogromne problemy finansowe. Z tego powodu wielu zawodników zostało sprzedanych za niskie kwoty, byle tylko "pozbyć się" ich z listy płac i odciążyć nieco nadwyrężony budżet. Władzom Barcelony udało się zatrzymać Messiego latem, jednak również jego kontrakt jest dużym obciążeniem dla budżetu, a latem Argentyńczyk odejdzie za darmo.

Manchester City jest więc skłonny nie czekać do czerwca i już zimą sprowadzić do siebie 33-latka, oferując Barcelonie 15 mln funtów. Choć kwota wydaje się mała, będzie to ostatnia szansa na to, aby cokolwiek zarobić na sprzedaży piłkarza. Wszystko zależeć będzie od władz Dumy Katalonii, ale jeśli nie zgodzą się one na transfer, to już w styczniu Leo Messi będzie mógł podpisać kontrakt z nowym klubem, który zacznie obowiązywać od lipca 2021 roku. Wtedy Barcelona będzie pewna, że Argentyńczyk odejdzie za darmo.

Źródło: dailystar.co.uk

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stracił prawko za jazdę po pijaku. Zaskoczył egzaminatora na placu manewrowym
  2. Poważna awaria na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Chodzi o system dostarczania tlenu
  3. Prawda na temat Adama Nawałki wyszła na jaw. Dostał zdumiewającą propozycję
  4. Zbigniew Boniek zdradził Polakom prawdę. Chodzi o przerwanie Ekstraklasy, scenariusz jest dramatyczny
  5. Cristiano Ronaldo oskarżony. Miał poważnie złamać prawo, Portugalczyk wyznał prawdę fanom
  6. Wszystko wyszło na jaw. Zdradził ile zarobił na bonach turystycznych. Kwota przyprawia o zawrót głowy

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News