Leo Messi
Facebook/Leo Messi
Autor Wojciech Olszowy - 27 Grudnia 2020

PSG ma sprytny pomysł na pozyskanie Messiego? Media podają kluczowe rozwiązanie, które może pomóc

Leo Messi wciąż nie wyjaśnił swojej przyszłości. Wraz z końcem sezonu wygasa jego umowa z Barceloną, a o jakichkolwiek rozmowach na temat jej przedłużenia nie ma żadnych informacji. Czas ucieka i jeśli Duma Katalonii wciąż chce posiadać Argentyńczyka w składzie, musi przedstawić swoją ofertę. Piłkarz od 1 stycznia będzie mógł rozpocząć negocjacje z innymi klubami. W kolejce ustawiło się PSG, które ma mieć silny argument po swojej stronie.

  • Leo Messi wciąż nie przedłużył umowy z Barceloną
  • Sytuację chcą wykorzystać inne kluby
  • O transfer Argentyńczyka walczą Manchester City oraz PSG
  • Francuzi pracują właśnie na kolejnym argumentem, który ma przekonać zawodnika

Leo Messi to niekwestionowana legenda FC Barcelony, lecz jego ostatnie miesiące w klubie to jeden z najczarniejszych rozdziałów tej historii. Argentyńczyk chciał odejść z klubu, poszedł na wojnę z zarządem, a w szczególności z prezydentem Josepem Marią Bartomeu, którego otwarcie atakował w mediach. Batalia o transfer zakończyła się porażką Messiego, choć ten deklaruje teraz chęć pozostania na Camp Nou. Problem w tym, że na słowach się kończy, a brakuje konkretnych działań. Piłkarz wciąż nie przedłużył kontraktu, który kończy się w czerwcu przyszłego roku.

Leo Messi stracił cierpliwość

Ostatnie sezony FC Barcelony naznaczane są kolejnymi katastrofami w Lidze Mistrzów, które przysłaniają inne sukcesy zespołu. Najważniejsze klubowe rozgrywki świata wygrali ostatni raz w 2015 roku. Od tamtej pory tylko raz zameldowali się w półfinale, w którym odpadli z Liverpoolem. W tym czasie w ćwierćfinale eliminowali ich Atletico Madryt, Juventus, AS Roma i Bayern Monachium. Oprócz Atletico, za każdym razem dochodziło do kompromitacji. Szczególnie bolesne były starcia z Romą i Liverpoolem, gdzie dramatyczny był rewanż. Największą porażką jest jednak starcie z Bayernem z zeszłego sezonu. Bawarczycy zmiażdżyli i upokorzyli Katalończyków, wygrywając aż 8:2.

Dla Leo Messiego był to cios, po którym stracił resztki cierpliwości. Przed każdym sezonem zapowiadał sukcesy Barcelony, lecz na koniec okazywało się, że to puste słowa. Argentyńczyk chciał wrócić z Barceloną na szczyt, lecz było tylko gorzej, aż w ostatnim sezonie wszystko się rozsypało. Winę za taki stan rzeczy zrzucił na zarząd klubu. Jego zdaniem Bartomeu rządził nieudolnie i podejmował złe oraz nietrafione decyzje. To był główny powód, dla którego chciał odejść. Wiedział, że z tymi ludźmi nie jest w stanie nic osiągnąć, dlatego chciał uciec z tonącego statku. Bartomeu nie zgadzał się na transfer piłkarza. Ten pogodził się z tym, że zostanie, ale domagał się dymisji zarządu z Bartomeu na czele i tak też się stało.

Leo Messi został na ten sezon. Wiele wskazuje jednak na to, że jest to jednak ostatni rok jego gry na Camp Nou. Świadczyć może o tym fakt, że kapitan zespołu przestał rozmawiać z kolegami. Takie informacje pojawiły się w hiszpańskich mediach w ostatnich dniach. Portal "Diario Gol" donosił, że Messi przestał odzywać się do części piłkarzy, a z innymi ma popsute relacje. W tej pierwszej grupie jest chociażby Marc-Andre ter Stegen, Ousmane Dembele czy Samuel Umtiti. W drugiej zaś najbardziej doświadczeni zawodnicy, tacy jak Gerard Pique, Sergio Busquets i Jordi Alba.

Aż trudno uwierzyć, czym zajmuje się Kamil Stoch poza skokami. Mało kto wykonuje jego zawód, mało kto zna prawdęAż trudno uwierzyć, czym zajmuje się Kamil Stoch poza skokami. Mało kto wykonuje jego zawód, mało kto zna prawdęCzytaj dalej

Portal "Goal.com" rzuca inne światło na sprawę Argentyńczyka. Jak informują dziennikarze portalu, otoczenie piłkarza ma studzić złe emocje i zapewniać, że Leo Messi nie ma zamiaru odchodzić. Brak rozmów na temat nowego kontraktu tłumaczą tym, że Messi chce się skupić tylko i wyłącznie na grze. Sprawa jego umowy ma podobno go dekoncentrować. Jego przedstawiciele zgodnie twierdzą, że to nie jest odpowiedni czas na takie działania. Zapewne Messi i jego agenci czekają na rozwój sytuacji w klubie. Niedługo odbędą się wybory na nowego prezydenta. Prawdopodobny jest scenariusz, że dopiero wtedy rozpoczęte zostaną rozmowy, podczas których piłkarz będzie chciał ugrać dla siebie jak najwięcej.

Leo Messi kuszony przez PSG

Sytuacji Leo Messiego uważnie przyglądają się inne kluby. Według przepisów już od 1 stycznia będą mogli przedstawiać Argentyńczykowi swoje oferty. Najpoważniejszymi kandydatami do sprowadzenia zawodnika są Manchester City oraz PSG. Anglicy byli już blisko podpisania umowy z nim podczas letniego zamieszania. Media były zgodne, że Messi będzie występował na Etihad Stadium. Tak się oczywiście nie stało, ale nie oznaczało to końca zainteresowania.

W ostatnich tygodniach urosła pozycja PSG. O przenosinach Messiego do Francji mówi się coraz częściej, a według doniesień mediów, Paryżanie są już niemal pewni tego, że Argentyńczyk dołączy do ich zespołu. Dział marketingu klubu miał już nawet przygotować specjalne wytyczne w tej sprawie. Gorąco się zrobiło po wypowiedzi gwiazdora PSG Neymara, który stwierdził, że znów chciałby zagrać ze swoim przyjacielem. Wielu interpretowało słowa Brazylijczyka jako zaproszenie na Parc des Princes. Osoba Neymara ma być atutem po stronie mistrzów Francji.

Jak podają media, Neymar nie ma być jedynym asem w rękawie PSG. Klub pracuje właśnie nad kolejną przynętą na Leo Messiego. Ma tym być nowy trener zespołu. Co prawda klub nie ogłosił jeszcze oficjalnie zwolnienia Thomasa Tuchela, a tym bardziej zatrudnienia nowego szkoleniowca. Odejście Niemca ma być jednak więcej niż pewne, a w jego miejsce ma przyjść Mauricio Pochettino.

Według doniesień, zatrudnienie Pochettino podyktowane jest nie tylko jego umiejętnościami trenerskimi. Przemawiać ma za nim także szansa na sprowadzenie Leo Messiego. Piłkarza i szkoleniowca ma sporo łączyć. Przede wszystkim piłkarskie korzenie. Obaj wywodzą się z Newell's Old Boys. Dodatkowo Messi ma darzyć Pochettino dużym szacunkiem. To właśnie jego chciał na trenera Barcelony, lecz do tego nie mogło dojść, gdyż szkoleniowiec zapowiadał, że na taki krok nie może się zdecydować ze względu na przeszłość w Espanyolu Barcelona.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News