Leo Messi
YouTube/DAZN Canada
Autor Wojciech Olszowy - 29 Grudnia 2020

Zaskakujące wyznanie Leo Messiego o Cristiano Ronaldo. Nikt się tego nie spodziewał, sekret Argentyńczyka wyszedł na jaw

Leo Messi i Cristiano Ronaldo zdominowali ostatnie lata w piłce nożnej. Ta dwójka osiągnęła poziom, do którego mało kto się zbliżył. Obaj prze lata rywalizowali o miano najlepszego piłkarza. Teraz Messi wyznaje, że podziwia Portugalczyka. Wspomniał o tym w głośnym wywiadzie dla telewizji "La Sexta". Piłkarz Barcelony porównuje "CR7" do innych gwiazd sportu.

  • Leo Messi i Cristiano Ronaldo uważani są za jednych z najlepszych piłkarzy w historii futbolu
  • Wciąż toczy się dyskusja, który z nich jest lepszy
  • W rzeczywistości obaj gwiazdorzy darzą się ogromnym szacunkiem
  • Messi wyjawił, że podziwia Portugalczyka

Leo Messi rzadko udziela wywiadów, dlatego każda rozmowa z Argentyńczykiem odbija się dużym echem w świecie futbolu. Podczas wywiadu dla telewizji "La Sexta" kapitan FC Barcelony poruszył wiele kwestii głównie związanych z jego przyszłością oraz sytuacją w klubie. Messi został zapytany także o to, kogo ze świata sportu podziwia. Padły takie nazwiska jak LeBron James czy Roger Federer, a także Cristiano Ronaldo.

Leo Messi podziwia Cristiano Ronaldo

Od wielu lat toczy się się dyskusja, który z nich jest lepszy - Leo Messi czy Cristiano Ronaldo. Obaj weszli na niewiarygodny poziom. Wiele z osiągnięć i rekordów tej dwójki wydaje się nie do pobicia. Miną lata od zakończenia kariery przez Messiego i Ronaldo, a wciąż ludzie będą debatować, który z nich jest lepszy.

Niewątpliwie obaj zmienili oblicze piłki nożnej. Ich rywalizacja napędzała całą ligę hiszpańską. Starcia Barcelony i Realu Madryt w dużej mierze oglądano właśnie dla nich. Stali się największymi instytucjami futbolu, o których dyskusja nie milkła. Najgorętszym okresem był plebiscyt Złotej Piłki. Na długo przed galą dyskutowano, który z nich wygra i który bardziej zasłużył na miano najlepszego piłkarza świata. Polaryzowali fanów na całym świecie, tworząc rzesze oddanych fanów, przez co byli marketingowymi gigantami z ogromnymi zasięgami i wpływem na setki tysięcy, jak nie miliony piłkarzy.

Jednak tę rywalizację wymyślili kibice. Tego po prostu piłka nożna potrzebowała - dwóch napędzających tę machinę zawodników. Tymczasem oni nie traktowali się jako rywali lub wrogów. Napędzali się nawzajem, ale nie można mówić, że był między nimi jakikolwiek konflikt. To tylko wymysł ich fanów oraz mediów. W rzeczywistości darzyli się ogromnym szacunkiem i jeden doceniał osiągnięcia drugiego.

Kolejna kompromitacja organizatorów Turnieju Czterech Skoczni w związku z Polakami. Szef Pucharu Świata się zbłaźniłKolejna kompromitacja organizatorów Turnieju Czterech Skoczni w związku z Polakami. Szef Pucharu Świata się zbłaźniłCzytaj dalej

O tym wzajemnym szacunku świadczy na przykład wywiad Leo Messiego sprzed kilku dni. Został on zapytany przez dziennikarza stacji "La Sexta", kogo ze świata sportu podziwia. I zaczął wymieniać - LeBrona Jamesa, Rogera Federera oraz Rafaela Nadala - We wszystkich sportach zawsze jest ktoś, kto wyróżnia się i można go podziwiać za wykonaną pracę - oznajmił Messi. Następnie wymienił jeszcze jedno nazwisko - Cristiano Ronaldo. - Cristiano wyróżnia się w piłce nożnej. Podziwiam wszystkich sportowców, którzy się wyróżniają i zawsze dają z siebie wszystko - dodał Argentyńczyk.

Leo Messi wyjaśnia swoją przyszłość

Rozmowa z Jordim Evole dla "La Sexty" była długo wyczekiwanym wywiadem z Leo Messim. Argentyńczyk nie przemawiał od pamiętnej rozmowy z portalem goal.com, w której na gorąco komentował decyzje o chęci odejścia z Barcelony i ostatecznym pozostaniu w klubie. Kibice czekali na kolejne słowa kapitana "Barçy".

Leo Messi odpowiedział przede wszystkim na pytania dotyczące najważniejszej kwestii, czyli jego przyszłości. Argentyńczyk odparł, że nie zamierza teraz zajmować się sprawą nowego kontraktu. Uważa, że nie jest to teraz istotne, że ważniejsza jest teraźniejszość i gra dla Barcelony, której chce się w całości poświęcić. - Ja sam obecnie z nikim niczego nie negocjuję. W czerwcu zobaczymy, co się wydarzy. Ale zapewniam, że zrobię to, co najlepsze dla mnie i dla Barcelony. Wiem, że jest wielu ludzi, którzy nadal mnie kochają i chcą, żebym został w klubie. Po tym, co się ostatnio wydarzyło, pojawili się też tacy, którzy już mnie nie chcą - mówi Messi.

Argentyńczyk odniósł się także do sprawy jego relacji z byłym już prezydentem klubu, Josepem Marią Bartomeu. To on skutecznie zablokował odejście Messiego latem. Później zawodnik otwarcie go atakował, zarzucając mu brak kompetencji oraz doprowadzenie Barcelony do kryzysu. - Potrzebowałem zmiany. Przez wiele miesięcy powtarzałem prezydentowi Bartomeu, że pragnę odejść. On mnie olewał i nie traktował poważnie. Po burofaksie zaczął, ale od tego momentu zaczął też wypuszczać do mediów informacje, które miały mnie oczerniać. Na przestrzeni lat wielokrotnie mnie oszukał. Dziś ponownie wysłałbym burofaks - tłumaczy Messi.

Leo Messi był natomiast pewny w jednej kwestii związanej z jego przyszłością. Piłkarz na pewno nie rozstałby się z Barceloną na dobre. - Zobaczymy, co powiedzą mi serce i głowa. Wiem, że chcę wrócić pewnego dnia do klubu, być jego częścią, jeszcze nie wiem w jakiej roli, na pewno nie trenera. Może dyrektora sportowego - oznajmił Argentyńczyk.

Artykuły polecane przed redakcję ZeStadionu.pl:

Przepis

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News