Liga Mistrzów
FRANCK FIFE/AFP/East News
Autor Mateusz Dziubiński - 9 Grudnia 2020

Na jaw wyszła druzgocąca prawda o arbitrze, o którym mówi cały świat. Chciał odebrać sobie życie

Liga Mistrzów we wtorek doświadczyła sytuacji, jakiej jeszcze nie było w historii tych elitarnych rozgrywek. Zawodnicy Basaksehir Stambuł i Paris Saint-Germain odmówili gry na znak protestu po tym, jak sędzia techniczny tego meczu miał w rasistowski sposób mówić o asystencie trenera tureckiej drużyny. Kilka godzin po tym skandalicznym incydencie na światło dzienne wychodzą nowe fakty na temat rumuńskiego arbitra. 

  • Incydentem z wtorkowego meczu Ligi Mistrzów żyje cały świat
  • Piłkarze PSG i Basaksehir Stambuł odmówili gry na znak protestu
  • Sędzia techniczny Sebastian Coltescu w rasistowski sposób wypowiedział się o członku sztabu tureckiej drużyny
  • Rumuński arbiter ma za sobą próbę samobójczą

Liga Mistrzów we wtorkowy wieczór żyła tylko jednym wydarzeniem. W trakcie meczu PSG z Basaksehir Stambuł wybuchł prawdziwy skandal za sprawą rasistowskiej wypowiedzi sędziego technicznego. Z każdą godziną wychodzą nowe fakty na temat rumuńskiego arbitra.


Liga Mistrzów. Nowe fakty na temat sędziego posądzonego o rasizm

Nie milkną echa szokujących wydarzeń wtorkowego wieczoru. W Paryżu mecz Ligi Mistrzów miały rozegrać Paris Saint-Germain i Basaksehir Stambuł. Miały, gdyż spotkanie przerwano po zaledwie kilkunastu minutach.

Zobacz także:Próba zamachu w Warszawie. Mężczyzna chciał zdetonować auto

Jak już opisywaliśmy, doszło do skandalicznego incydentu z udziałem rumuńskiego sędziego technicznego. Sebastian Coltescu miał w rasistowski sposób wypowiadać się na temat asystenta trenera Basaksehir. Piłkarze tureckiej drużyny, a następnie i PSG zeszli z boiska na znak protestu.

Kilka godzin później UEFA ogłosiła, że spotkanie zostanie dokończone w środę o godzinie 18:55. Za jego prowadzenie będzie odpowiadać już inny zespół sędziowski. Teraz na światło dzienne wychodzi coraz więcej faktów na temat antybohatera wtorkowego wieczoru.

Zobacz także:Sprzedaż małpek ograniczona. Producenci zrobili więc jedno

- Zobacz na czarnego. Podejdź tam i sprawdź, kto to jest. Ten czarny, on nie może się tak zachowywać- mówił Sebastian Coltescu do sędziego głównego Ovidiu Hategana. Sytuację tłumaczy ceniony rumuński dziennikarz Emmanuel Rosu.

- Sędzia użył słowa "negru", co dosłownie oznacza kolor "czarny". W języku rumuńskim nie jest słowo obraźliwe, dyskryminujące. Nie usprawiedliwia to jednak Coltescu w tym kontekście - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty.

Mistrzostwa świata w lotach zagrożone? Pogoda może pokrzyżować szyki organizatorówMistrzostwa świata w lotach zagrożone? Pogoda może pokrzyżować szyki organizatorówCzytaj dalej


Sebastian Coltescu dwukrotnie próbował odebrać sobie życie

Okazuje się, że Sebastian Coltescu ma za sobą burzliwą przeszłość, a w swoim kraju słynie z kontrowersji. Rumun ma na swoim koncie m.in. związek z kontrowersyjną celebrytką i dwie próby samobójcze.

- Teraz to przeciętny sędzia. W lidze podejmuje kontrowersyjne decyzje i popełnia błędy. Ale jako młody sędzia był dużą nadzieją. Nigdy nie osiągnął jednak najwyższego poziomu. Także ze względu na kłopoty pozaboiskowe - relacjonuje Emmanuel Rosu.

W 2008 roku Sebastian Coltescu po kłótni z dziewczyną i swoją matką wszedł na parapet swojego mieszkania i zagroził, że skoczy, jeśli jego rodzicielka nie pójdzie sobie. Kobieta usiłowała wejść do mieszkania swojego syna, jednak ten jej nie wpuścił. Ostatecznie po przyjeździe na miejsce policjantów, Coltescu zszedł z parapetu.

Jak zdradził dobry znajomy i mentor Sebastiana Coltescu, były sędzia międzynarodowy Ion Craciunescu zdradził wówczas, że już wcześniej mężczyzna próbował odebrać sobie życie. Teraz nie zostawił suchej nitki na arbitrze.

- Przynieśli hańbę Rumunii. Jestem Rumunem, bronię Rumunów, ale kiedy ktoś używa takiego rasistowskiego języka, to nie mogę milczeć. - powiedział Craciunescu.

- Jest kruchej konstrukcji. To bardzo wrażliwy emocjonalnie człowiek. Cały ten skandal może mu bardzo zaszkodzić- podsumował dla WP SportoweFakty Emmanuel Rosu.

Źródło: WP SportoweFakty

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj zestadionu.pl na: Google News